Rząd przedstawił partnerom społecznym propozycje zmiany przepisów o czasie pracy. Pierwsza wersja to całkowicie nowy dział szósty kodeksu pracy. Druga, węższa, zakłada jedynie nowelizację części jego przepisów, w tym dotyczących okresów rozliczeniowych. Przedstawiciele pracodawców i związków zawodowych otrzymali je na wczorajszym posiedzeniu zespołu ds. prawa pracy Trójstronnej Komisji.

– Na kolejnym spotkaniu w przyszłym tygodniu będziemy je omawiać. Nie są to jeszcze gotowe projekty, zawierają np. wariantowe rozwiązania poszczególnych kwestii, które będziemy negocjować na kolejnych spotkaniach – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert PKPP Lewiatan.

W rządowych propozycjach znalazły się rozwiązania, o których DGP donosił już wcześniej. Zakładają m.in. możliwość wydłużenia okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy w porozumieniu z reprezentacją pracowników (pod warunkiem że wymagają tego np. organizacja pracy w firmie lub obiektywne powody). Dzięki temu pracodawca będzie mógł łatwiej wydłużać czas pracy w okresie zapotrzebowania na produkcję i skracać ją w razie braku zamówień.

Przedstawiono też dwa warianty rozliczania godzin nadliczbowych. Jeden z nich zakłada zróżnicowanie wysokości dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w zależności od tego, jak długi okres rozliczeniowy obowiązywał w firmie (1-miesięczny, do 4 miesięcy oraz powyżej 4 miesięcy). To, jaka byłaby to wartość (w zależności od okresu rozliczeniowego), ma być wynegocjowane w czasie spotkań zespołu.

Zagwarantowane będą jednocześnie wszystkie dotychczasowe normy ochronne, w tym przede wszystkim 11-godzinny odpoczynek dobowy i 35-godzinny tygodniowy.

Poszczególne rozwiązania mają nie tylko ułatwić organizację pracy firmom, ale także pracownikom. Będą mogli oni korzystać np. z ruchomego czasu pracy, czyli rozpoczynać ją np. między 7.00 a 10.00, co ułatwia zatrudnionym godzenie obowiązków pracowniczych i rodzicielskich.

– Dopiero po przeanalizowaniu przedstawionych rozwiązań będziemy w stanie opracować wstępne stanowisko w sprawie zmian. Na spotkaniu w przyszłym tygodniu strona rządowa ma udzielić nam odpowiedzi na nasze pytania związane z tymi propozycjami – tłumaczy Janusz Łaznowski z NSZZ „Solidarność”.