statystyki

Rok 2013: zobacz, kto może liczyć na podwyżkę

Marek Chądzyński30.04.2012, 06:59; Aktualizacja: 30.04.2012, 08:46
  • Wyślij
  • Drukuj
Na pracę w budżetówce będą się decydowały tylko te osoby, które nie poradzą sobie na rynku komercyjnym.

źródło: ShutterStockNa pracę w budżetówce będą się decydowały tylko te osoby, które nie poradzą sobie na rynku komercyjnym.

Budżet na 2013 rok krojony jest oszczędnie, więc lista beneficjentów nie będzie długa. Oprócz wykładowców akademickich podwyżki mogą dostać strażacy i funkcjonariusze Straży Granicznej. Ale i to nie jest pewne.



Strażakom, funkcjonariuszom Biura Ochrony Rządu i SG obiecano po 300 zł podwyżki – takiej, jaką dostali policjanci i żołnierze. Wypłata ma nastąpić w październiku – ale pod warunkiem że nie zostanie wykorzystana rezerwa, z której finansuje się likwidację skutków klęsk żywiołowych. Gdyby pieniędzy w niej nie było, podwyżka miałaby nastąpić w 2013 r.

Sęk w tym, że w aktualizacji programu konwergencji, którą polski rząd przesłał Komisji Europejskiej, o podwyżkach dla tych służb nie ma mowy. Program konwergencji stwierdza jasno: w przyszłym roku podwyżki na pewno dostaną pracownicy publicznych szkół wyższych. Rząd obiecał im już nominalny wzrost płac o 9,14 proc. rocznie, w latach 2013 – 2015 w sumie mają wzrosnąć o 30 proc. I to ma być jedyny wyjątek. Regułą ma być zamrożenie funduszu płac w centralnej sferze budżetowej, i to do roku 2015.

Pozornie brzmi to groźnie. Rzeczywiście byłby to już piąty rok z rzędu, kiedy fundusz miałby być na tym samym poziomie. Ale czy to musi oznaczać brak podwyżek płac? Niekoniecznie. Wystarczy, że urzędy i inne jednostki budżetowe zmniejszą zatrudnienie – wówczas pula środków do podziału wzrośnie.

Wygląda na to, że administracja dostosowuje się do rzeczywistości. Z danych GUS z trzech kwartałów ubiegłego roku (to najświeższe dane, jakie opublikował urząd) wynika, że właściwie nie ma jednostki sfery budżetowej, która zwiększałaby zatrudnienie. Przy czym GUS rozumie budżetówkę bardzo szeroko: jako jednostki budżetu centralnego i samorządowego. W samej administracji, służbach MON i ubezpieczeniach społecznych zatrudnienie spadło o prawie 2 proc. Na koniec września 2011 r. w tej branży pracowało prawie 560 tys. osób, którzy średnio zarabiali o ponad 5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Kto zyska, kto straci

Kto zyska, kto straci

źródło: DGP

Ekonomiści rozumieją powód zamrożenia funduszu płac, ale przestrzegają, że na dłuższą metę taka polityka może być ryzykowna. Bo rośnie prawdopodobieństwo, że na pracę w budżetówce będą się decydowały tylko te osoby, które nie poradzą sobie na rynku komercyjnym. – Na razie takich negatywnych konsekwencji nie będzie, bo nie jest łatwo o inną pracę. W dłuższej perspektywie gospodarka nie może sobie jednak pozwolić na to, żeby w administracji publicznej pracowali ci najmniej kompetentni i gorzej wykształceni – mówi Paweł Radwański, ekonomista Raiffeisen Banku.

Zyskają emeryci, bo wracają stare zasady waloryzacji rent i emerytur

Jednak nawet akademikom, którzy podwyżki mają dostać, rząd zafundował powód do zmartwień. Od przyszłego roku mają obowiązywać nowe zasady stosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodów z praw autorskich. Ma być wprowadzony roczny limit – 42 764 zł – wysokości kosztów autorskich. Oznacza to, że podatnicy, których przychód z praw autorskich jest wyższy niż próg dochodowy w podatku PIT od nadwyżki, będą odliczać zwykłe koszty uzyskania przychodu. Dzięki temu finanse publiczne zyskają 164 mln zł. Nowa zmiana uderzy nie tylko w wykładowców, ale we wszystkich, którzy czerpią dochody z własnej twórczości: czyli również w artystów, naukowców i dziennikarzy. Fiskus przekonuje, że zakres zmian nie jest duży i tak naprawdę obejmie zaledwie 17 tys. osób.

Oprócz nauczycieli akademickich i – być może – funkcjonariuszy niektórych służb wyższe świadczenia dostaną też emeryci. W przyszłym roku wracają stare zasady waloryzacji emerytur i rent. Wskaźnik wzrostu tych świadczeń to inflacja z poprzedniego roku plus 20 proc. realnego wzrostu średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. O ile może wzrosnąć emerytura? Dziś jej minimalny poziom to 799,18 zł. Inflacja średnioroczna w tym roku ma wynieść – według Ministerstwa Finansów – 4 proc. Jeśli w gospodarce uda się utrzymać średnie tempo wzrostu płac z ostatnich trzech lat (czyli nominalnie o około 5 proc.), świadczenie wzrosłoby o około 40 złotych miesięcznie. Dla średniej wielkości świadczenia z ZUS – 1768 zł – waloryzacja wyniosłaby około 77 zł. Według szacunków w sumie kosztowałoby to budżet około 6,2 – 6,5 mld zł.




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 38

  • 1: 123 bla bla z IP: 145.237.119.* (2012-04-30 07:56)

    NIESTETY W URZĘDACH SKARBOWYCH JUŻ PRACUJĄ OSOBY O MNIEJSZEJ WIEDZY DLATEGO MAMY TAKIE PROBLEMY W POSTĘPOWANIACH ODWOŁAWCZYCH (W IZBACH I SĄDACH) POLECAM STATYSTYKI - W MOIM URZĘDZIE OSTSTNIO JUŻ ODCHODZĄ KIEROWNICY Z PRACY, A CO DOPIERO MÓWIĆ O PRACOWNIKACH (CIĄGLE SZUKAJĄCYCH PRACY) KTÓRZY MAJĄ MNIEJSZE PIENĄDZE - PONIŻEJ ŚREDNIEJ KRAJOWEJ. - ŻYCZĘ POWODZENIA DO 2015 ROKU ULEGNIE WYMIANIE-ZMIANIE KADRA O CONAJMNIEJ 30% - OCZYWIŚCIE NA MNIEJ DOŚWIADCZONYCH I Z MNIEJSZĄ WIEDZĄ FACHOWĄ. ŻYCZĘ POWODZENIA RZĄDOWI - BO ADMINISTRACJA JUŻ SIĘ ODWRACA OD POLITYKI "PR" PLATFORMY OBYWATELSKIEJ PODCINAJĄCEJ GAŁĄŹ NA KTÓREJ SIEDZI. (17 LAT PPRACY W US - BYŁY KIEROWNIK)

  • 2: a z IP: 145.237.71.* (2012-04-30 08:59)

    hehehe
    wynagrodzenia w Urzędzie skarbowym,w 2011 r. zrównały się już z Biedronką !!!

  • 3: anonim z IP: 109.197.46.* (2012-04-30 09:23)

    Co niektórzy w Biedronce mają lepiej niż w Urzędzie Skarbowym. Kiedyś to były czasy w US - ale nie teraz !!!

  • 4: kret z IP: 145.237.71.* (2012-04-30 10:59)

    AD :1,2,3- nic dodać, nić ująć! Bolesna prawda i wstyd dla tego Państwa! Niestety rządzący żadnego wstydu już nie mają...

  • 5: baca z IP: 83.27.0.* (2012-04-30 11:40)

    Komorowski droższy niż brytyjska królowa
    W tym 2011roku na utrzymanie prezydenta Bronisława Komorowskiego wydamy 171 mln zł więcej o 13 % w stosunku do 2010r., podczas gdy utrzymanie całego dworu królowej Elżbiety II będzie kosztowało o 5 mln zł mniej. Ponadto z roku na rok utrzymanie królewskiego dworu jest coraz tańsze. U nas jest zupełnie odwrotnie.

  • 6: kiki z IP: 77.65.158.* (2012-04-30 11:42)

    Od 2008 nie miałam podwyżki, i jak widzę rząd PO zapomniał o administracji i obsłudze szkół.
    Za niedługo nauczyciele będą sami sobie naliczać wypłatę i sprzątać wc

  • 7: baca z IP: 83.27.0.* (2012-04-30 12:01)

    do 6: kik- POgroś rostowskiego ! - to może ci da ! -Komorowski droższy niż brytyjska królowa
    a w 2012roku na utrzymanie prezydenta Komorowskiego wydamy więcej o 9 % w stosunku do 2011r., to dał mu Rostowski

  • 8: ana z IP: 77.113.3.* (2012-04-30 12:30)

    Jakośw nic im nie wierzę, jak psom

  • 9: jan z IP: 188.47.136.* (2012-04-30 12:37)

    No nauczycielom akademickim na pensjach ze środków publicznych chyba należy się przyjrzeć.Prace wykładowcza odwalają asystenci nieco po dyplomie, państwo zaś na robotach zleconych wo godzinach zatrudnienia , wszyscy wiedzą i wszyscy milczą jak zwykle w budżetówce.

  • 10: zamrożona pensja z IP: 46.204.61.* (2012-04-30 12:43)

    Podwyżka policjantom? Im się po prostu należy. Od 4 lat mają zamrożone podwyżki, to jest tylko zwrot zamrożonej pensji. A kiedy będą mieli podwyżkę?


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

Wynagrodzenia »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

Zapisz się na bezpłatny newsletter
serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl