statystyki

Czy przygotowanie się do świadczenia pracy powinno zostać zaliczone do czasu pracy?

autor: Oliwia Małecka11.10.2018, 08:48; Aktualizacja: 11.10.2018, 08:56
czas, zegar

Problematykę rozliczania czasu pracy warto uwzględnić w przepisach wewnętrznych.źródło: ShutterStock

Co zrobić z wynagrodzeniem księgowej, czekającej przy swoim biurku na usunięcie awarii uniemożliwiającej pracę? A z pomysłowym handlowcem, który w zaciszu swojego biura i przy wykorzystaniu służbowego sprzętu odświeża znajomości z dawno niewidzianymi znajomymi?

Pozostawanie w dyspozycji pracodawcy w określonym miejscu to istotny element pojęcia czasu pracy pracownika. Oznacza m.in., że nie można wyłączyć z czasu pracy pracownika przerw, które wynikają z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, o ile pracownik jest gotów pracę świadczyć.

Problematykę rozliczania czasu pracy, a także sposób ustalania momentu rozpoczęcia i zakończenia pracy, a w efekcie uznania, które godziny pracy są już nadliczbowymi, zwłaszcza w nietypowych warunkach jej świadczenia, warto uwzględnić w przepisach wewnętrznych.

Wejście, prysznic, taśma produkcyjna

problem Jesteśmy producentem żywności, w związku z czym obowiązują nas wyjątkowo wysokie normy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy. Każdy zatrudniony musi przed pracą skorzystać z prysznica i użyć odpowiednich detergentów, potem spędzić kilkanaście minut w pomieszczeniu o właściwościach antybakteryjnych, a dopiero potem może przystąpić do pracy przy produkcji żywności. Fabryka jest ogrodzona, a wejście na jej teren odbywa się poprzez odbicie indywidualnej karty pracowniczej. Od wejścia na teren zakładu pracy do rozpoczęcia przygotowań do wykonywania pracy mija przeważnie ok. 10 minut. Udostępniamy też pracownikom prysznice, z których mogą, chociaż nie muszą, skorzystać po zakończeniu pracy.

W związku z tym powstała dyskusja pomiędzy pracodawcą a pracownikami dotycząca czasu pracy: pracownicy uważają, że momentem rozpoczęcia pracy jest wejście na teren zakładu pracy, a zakończeniem wyjście poza firmę. Pracodawca nie chce się z tym zgodzić: często pracownicy przychodzą wcześniej, a czas przed przygotowaniami higienicznymi do rozpoczęcia pracy wykorzystują na pogaduchy albo korzystają z palarni. Po zakończeniu zmiany wcześniej wychodzą ci, którzy nie korzystają z prysznica, najpóźniej ci, którzy po kąpieli robią jeszcze zakupy w przyzakładowym sklepie. Pracodawca uważa, że czasem pracy jest czas spędzony przy taśmie produkcyjnej. Kto ma rację?


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Inspektor Pracy(2018-10-11 10:16) Zgłoś naruszenie 10

    jest oczywiste że czas przebierania się ,kąpieli po pracy w związku z warunkami panującymi u Pracodawcy to czas pracy. Pracownicy którym tacy nie zaliczają tego czasu do czasu pracy maja prawo żądać nadgodzin za cały okres zatrudnienia nawet tego przedawnionego gdyz dług -jest dlugiem a Sąd Pracy nie moze za to go obciązyć kosztami sprawy. Zachęcam wszystkich do takich działań.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane