statystyki

Optymalizacja kadrowa: Ekstrazlecenie pułapką dla pracodawcy

autor: Oliwia Małecka11.05.2017, 09:22; Aktualizacja: 11.05.2017, 09:54
Firma szkoleniowa ma do wyboru: zaangażowanie do realizacji zadania własnych pracowników, wykonanie remontu przez zleceniobiorcę (z firmą lub bez) albo powierzenie takiego zlecenia wyspecjalizowanej firmie budowlanej.

Firma szkoleniowa ma do wyboru: zaangażowanie do realizacji zadania własnych pracowników, wykonanie remontu przez zleceniobiorcę (z firmą lub bez) albo powierzenie takiego zlecenia wyspecjalizowanej firmie budowlanej.źródło: ShutterStock

Firma szkoleniowa w związku z rozwojem działalności potrzebuje pilnie wyremontować nowo zakupione lokale. Oczywiście – jak najtaniej. Na kanwie tej, z pozoru błahej sytuacji pokazujemy kilka możliwych rozwiązań, z których każde rodzi dla pracodawcy inne skutki w sferze zatrudnienia, ubezpieczeń społecznych i podatków.

Reklama


Firma szkoleniowa ma do wyboru: zaangażowanie do realizacji zadania własnych pracowników, wykonanie remontu przez zleceniobiorcę (z firmą lub bez) albo powierzenie takiego zlecenia wyspecjalizowanej firmie budowlanej. Przy czym zanim podejmie decyzję, powinna przeanalizować wszystkie za i przeciw. W każdym z wymienionych przypadków czyhają na nią bowiem inne pułapki.

Angażując własnych pracowników, trzeba się liczyć z tym, że ich praca będzie dodatkowo płatna, gdyż z reguły w takim przypadku będą pracować w nadgodzinach. Nie zawsze też zawarcie z nimi umowy cywilnoprawnej na realizację takiego remontu będzie dopuszczalne. Może więc lepiej zdecydować się na zleceniobiorcę z zewnątrz? Ale tu z kolei trzeba m.in. wypłacać stawkę godzinową i potwierdzać czas wykonania zlecenia... Uciec od tego można, dopiero gdy zaangażuje się firmę z własnym personelem.

OPIS SYTUACJI: Spółka Annos z branży szkoleniowej postawiła na rozwój. Do realizacji tego celu potrzebuje większej liczby sal do prowadzenia zajęć. Dodatkowo, planując wzrost liczby szkoleń miękkich, w których udział bierze mniejsza niż zazwyczaj liczba uczestników, ustalono, że dotychczasowe sale należy podzielić.

Do niedawna spółka była jedynie współwłaścicielem budynku, w którym prowadziła szkolenia. Gdy pojawiła się okazja kupna dodatkowych pomieszczeń, spółka skwapliwie z niej skorzystała, choć stan techniczny lokali pozostawiał wiele do życzenia.

Zakładano podzielenie dotychczasowych sal na mniejsze, a obecnie, po wykupie dodatkowych lokali, plan obejmuje również ich remont. Zmiany będą więc bardziej kosztowne, niż zakładano. Potwierdza to wykonany przez architekta projekt remontu i zmiany przeznaczenia zakupionej powierzchni. Zdaniem zarządu spółki sale muszą szybko zacząć na siebie zarabiać, więc remont, choć oszczędnościowy, trzeba zrobić natychmiast. Tylko jakimi siłami go zrealizować? W tej sprawie prezes zorganizował spotkanie z panią Elżbietą, zajmującą się w firmie księgowością i kadrami, oraz zatrudnionym w spółce prawnikiem.

● Pomysł 1

Praca poza grafikiem

– Zarząd spółki musi podjąć decyzję w sprawie wykonania remontu, a ja zamierzam przedstawić mu najlepsze dla nas rozwiązanie. Budżet jest ograniczony, więc czekam na wasze propozycje – rzekł jak zwykle prezes.

– Skoro ma być tanio, to może zrobi to pan Edek, nasz pracownik gospodarczy. Przecież w jego zakresie obowiązków są drobne prace remontowe, a w tym projekcie nie widzę niczego wielkiego. Chodzi o postawienie kilku ścianek działowych, zdjęcie i położenie nowego tynku czy pomalowanie ścian i sufitów. A po remoncie posprząta pani Grażynka, nasza sprzątaczka. Żadnych kosztów! – rozpromieniła się pani Elżbieta, zadowolona z własnego pomysłu.

CO NA TO PRAWO? RADA 1

– Nie do końca – odparł prawnik. – Za wykonanie tych prac należy im wypłacić wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Przecież swój czas pracy wynikający z umowy o pracę mają już wypełniony. Musieliby pracować po godzinach, a może nawet w soboty i niedziele. A koszt tej dodatkowej pracy to przecież poza stawką godzinową: 50-proc. dodatek za pracę w dni powszednie, a 100-proc. za pracę w niedziele i inne dni wolne od pracy, a także za pracę w nocy. Za niedzielę to nawet musimy oddać dzień wolny w ciągu sześciu dni i jeszcze śledzić, czy będą mieli jedną niedzielę na cztery wolną od pracy...

CO NA TO PRAWO? RADA 2

– To prawda. No i jeszcze te roczne limity godzin nadliczbowych. Mogą w tej sytuacjinie zdążyć – zasępiła się pani Elżbieta.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama