statystyki

Microsoft, Google i inni. Internet sam tworzy monopole

autor: Jakub Kapiszewski10.01.2016, 20:00
komputer-haker-internet

W cyfrowej gospodarce zwycięzca bierze wszystkoźródło: ShutterStock

- W cyfrowej gospodarce zwycięzca bierze wszystko. Kiedy jakaś firma wskoczy na pozycję lidera, bardzo trudno ją dogonić. W efekcie powstają coraz większe koncerny dysponujące coraz większymi zasobami - uważa Andrew Keen przedsiębiorca, krytyk kultury, z wykształcenia historyk.

reklama


reklama


Czy internet to największy wynalazek w historii ludzkości?

Tak może uważać tylko ktoś z Doliny Krzemowej. Internet jest ważnym, ale nie najważniejszym wynalazkiem z historycznej, a nawet gatunkowej perspektywy – by wspomnieć ogień. Pod tym względem ważniejszy jest chociażby komputer, bo internet to po prostu komputery podłączone do sieci.

Przyznaje pan, że internet jest ważny, lecz jednocześnie uważa, że coś jest z nim nie tak.

Nie mam nic przeciwko internetowi jako takiemu. Problemem są firmy, które zbudowały na nim potęgę i modele biznesowe. Przykładem jest „gospodarka inwigilacji”, w której ludzie oddają wiedzę o sobie, a ktoś zarabia na tym dzięki wpływom z reklam. W ten sposób wszyscy stajemy się produktem. Na naszych oczach dokonuje się cyfrowa rewolucja, ale świat, jaki dzięki niej powstaje, to świat nierówności.

W jaki właściwie sposób modele biznesowe firm, które zbudowały potęgę dzięki sieci, miałyby się przyczyniać do pogłębiania nierówności?

W cyfrowej gospodarce zwycięzca bierze wszystko. Kiedy jakaś firma wskoczy na pozycję lidera, bardzo trudno ją dogonić. W efekcie powstają coraz większe koncerny dysponujące coraz większymi zasobami. Google nie ma konkurencji, jeśli idzie o wyszukiwanie. Podobnie Facebook w mediach społecznościowych. Zresztą żadna z tych firm nie była pionierem na swoim polu: Amazon nie był pierwszym sklepem internetowym, Google nie było pierwszą wyszukiwarką, a Facebook pierwszą siecią społecznościową. Tylko kto może z nimi dzisiaj konkurować?

Postęp technologiczny zawsze wiązał się z upadkiem starych modeli biznesowych.

Zgadzam się, ale z tym zastrzeżeniem, że teraz odbywa się to o wiele szybciej i na znacznie większą skalę. To, co obserwujemy, to powtórka z XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej, która zniszczyła stary świat.

Internet ma więc tendencje do tworzenia monopoli.

Nie jestem pierwszą osobą, która to zauważyła. Nawet jeśli sieć z samej swojej struktury nie jest scentralizowana, to nie tworzy wielu zwycięzców, lecz dwóch, a najczęściej jednego. W Dolinie są ludzie, tacy jak inwestor Peter Thiel, którzy uważają, że monopole są dobre dla przedsiębiorców i społeczeństwa. To stary argument, który miał zwolenników już w XIX w. Ja uważam, że monopole są złe, ponieważ tworzą wielkie biurokracje w ramach zachowawczych organizacji, a w efekcie hamują innowacyjność.


Pozostało jeszcze 73% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama