statystyki

Nieruchomości: Ustawa o ziemi zaorała transakcje

autor: Anna Krzyżanowska01.02.2017, 17:00
Bez wątpienia dla większości jego uczestników był to bardzo dobry rok. Inwestorzy zrealizowali swoje plany, i to z nadwyżkami. Co więcej, eksperci zakładają, że hossa utrzyma się i w tym roku. Spowolnienie ma być odczuwalne dopiero na początku przyszłego.

Bez wątpienia dla większości jego uczestników był to bardzo dobry rok. Inwestorzy zrealizowali swoje plany, i to z nadwyżkami. Co więcej, eksperci zakładają, że hossa utrzyma się i w tym roku. Spowolnienie ma być odczuwalne dopiero na początku przyszłego.źródło: ShutterStock

Ustawa o obrocie ziemią zabiła inwestycje na gruntach rolnych? Raczej je zamroziła. Takie wnioski płyną z raportu firmy Jones Lang LaSalle, która podsumowała ruchy na rynku gruntów inwestycyjnych w 2016 r.

Bez wątpienia dla większości jego uczestników był to bardzo dobry rok. Inwestorzy zrealizowali swoje plany, i to z nadwyżkami. Co więcej, eksperci zakładają, że hossa utrzyma się i w tym roku. Spowolnienie ma być odczuwalne dopiero na początku przyszłego.

Jedyny obszar, który niedomagał, to właśnie rynek nieruchomości rolnych. Obowiązująca od 30 kwietnia 2016 r. ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. poz. 585) wprowadziła kilka obostrzeń w obrocie prywatnym gruntami rolnymi o powierzchni równej lub większej niż 0,3 ha. Co do zasady swobodnie nabywać mogą je rolnicy indywidualni, a także grupa podmiotów wskazana przez ustawodawcę (osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego, Skarb Państwa, kościelne osoby prawne). Wszyscy inni, by stać się właścicielami ziemi, muszą uzyskać zgodę prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. A do tego potrzebne jest spełnienie kilku przesłanek (np. dawanie rękojmi należytego prowadzenia działalności rolniczej).

Nic więc dziwnego, że po przyjęciu ustawy liczba chętnych na zakup ziemi rolnej znacząco zmalała, co wpłynęło na spadek cen. Deweloperzy nierzadko rezygnowali też z podejmowania analizy nieruchomości wystawionej na sprzedaż, jeśli tylko zachodziły jakiekolwiek przesłanki wskazujące na możliwość podlegania gruntu pod przepisy nowej ustawy.

– Ostatnią transakcję, której przedmiotem była nieruchomość rolna położona w Wielkopolsce o wielkości kilkuset hektarów, udało się nam przeprowadzić przed wejściem w życie ustawy – wskazuje Daniel Puchalski, dyrektor działu gruntów inwestycyjnych w JLL.

I dodaje, że w 2016 r. nastąpiło również bardzo wyraźne – w porównaniu z ubiegłymi latami – zmniejszenie zainteresowania inwestycjami na rynku ziemi rolnej ze strony podmiotów z kapitałem zagranicznym.


Pozostało jeszcze 36% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie