statystyki

Jak finansować działalność spółki z pożyczek od członków zarządu

autor: Paulina Kimla-Kaczorowska13.12.2016, 08:31; Aktualizacja: 13.12.2016, 09:25
pieniądze

Jeśli kwota pożyczki przekracza 1000 zł, zawarcie umowy wymaga formy dokumentowej.źródło: ShutterStock

OPIS SYTUACJI: Bestbox sp. z o.o. jest prężnie rozwijającym się producentem opakowań do żywności. W ostatnim czasie realizacja bieżących zamówień od stałych klientów wymagała wykorzystania wszystkich maszyn i sprawnego zarządzania grafikiem pracy obsługujących je pracowników. Dyrektorowi sprzedaży udało się pozyskać nowego klienta, który złożył duże zamówienie. Prezes zarządu spółki będący jednocześnie wspólnikiem większościowym poprosił o przeprowadzenie szczegółowej analizy w celu rozplanowania produkcji w taki sposób, aby zmieścić się w terminie realizacji i nie zawieść stałych klientów spółki. W trakcie spotkania z prezesem zarządu dyrektor produkcji wyraził obawę, że nawet gdyby spółka zatrudniła dodatkowych operatorów, zdolności produkcyjne mogą nie wystarczyć. Aby zrealizować wszystkie zamówienia, konieczne byłoby wykorzystanie pełnej mocy produkcyjnej parku maszynowego. Jeśli natomiast choć jedna maszyna uległaby awarii, spółka narażona byłaby na poważne opóźnienia. W ocenie dyrektora produkcji najbardziej wskazanym rozwiązaniem byłaby rozbudowa parku maszynowego o kolejną jednostkę produkcyjną. Pozwoliłoby to na zmniejszenie eksploatacji maszyn, którymi spółka już dysponuje, i uwolnienie się od ryzyka wynikającego z potencjalnego wyłączenia którejś z nich z produkcji. Za zakupem nowej maszyny przemawiało również to, że nowe modele zużywają mniej energii i charakteryzują się lepszymi parametrami prędkości pracy i zużycia materiałów. Prezes spółki postanowił sprawdzić możliwości sfinansowania zakupu nowej maszyny. W tym celu zorganizowano spotkanie z dyrektorem finansowym spółki Anną Jasińską oraz radcą prawnym Moniką Puławską.

● Etap I

Analiza możliwych rozwiązań

– Bardzo dziękuję, że znalazły panie czas – rozpoczął prezes. – Jak mogły panie już usłyszeć, udało nam się zdobyć duże zamówienie, a potencjalnie kolejnego stałego klienta. Ze względu na skalę zamówienia musimy rozważyć nabycie nowej maszyny. Pani Aniu, przesłałem pani podsumowanie ofert, w tym kosztów. Czy udało się pani przeanalizować nasze możliwości finansowe pod tym kątem? Myśli pani, że uda nam się sfinansować ten zakup z własnych środków?

– Tak, przeanalizowałam zarówno podsumowanie, które pan przesłał, jak i nasze prognozy – odpowiedziała Anna Jasińska, dyrektor finansowy.

– I co pani sądzi? – dopytywał się prezes.

– Bylibyśmy w stanie sami sfinansować zakup maszyny, gdybyśmy nie musieli zainwestować znacznej ilości środków, którymi dysponujemy, w materiały potrzebne do realizacji nowego zamówienia.

Takie podsumowanie dyrektora finansowego potwierdziło obawy prezesa.

Spółka nie miała problemów z płynnością finansową w ramach bieżącej działalności, jednak dwa istotne wydatki w tym samym czasie mogły być dla niej sporym wyzwaniem. Prezes zaczął się zastanawiać nad możliwymi rozwiązaniami.

– A czy nie moglibyśmy, ze względu na kilkuletnie już relacje, uzyskać od naszych głównych dostawców zgody na uregulowanie płatności za najbliższą dostawę materiałów w późniejszym terminie? – zaproponował.

– O ile mi wiadomo, jest taka możliwość, ale dzięki płatnościom w bardzo krótkim terminie udawało nam się nabywać materiałów na bardzo preferencyjnych warunkach. Jeśli wybierzemy inne warunki płatności, podniosą się nasze koszty produkcyjne – odparła po chwili zastanowienia Anna Jasińska.

Powoli stawało się jasne, że konieczne będzie rozważenie pozyskania finansowania zewnętrznego.

– Dobrze. W takim razie jakie byłyby koszty udzielenia kredytu przez bank? – zapytał prezes.

Anna Jasińska dość dobrze orientowała się w sytuacji rynkowej, gdyż jako dyrektor finansowy spółki nieobciążonej istotnym zadłużeniem regularnie otrzymywała oferty produktów kredytowych od banków, z którymi współpracowała spółka.

– Sama marża ponad stawkę WIBOR waha się w zależności od szczegółowych warunków oferowanych przez dany bank, ale trzeba się liczyć z jednorazową prowizją w wysokości ok. 2 proc. kwoty kredytu, podczas gdy tak naprawdę finansowanie zewnętrzne potrzebne byłoby jedynie na 3–4 miesiące. Chociaż ta kwota nie musi być bardzo wysoka, bo nawet przy zakupie dodatkowych materiałów będziemy dysponować mniej więcej 60 proc. kwoty potrzebnej na nabycie maszyny. Kredyt byłby więc zaciągany jedynie na pozostałe 40 proc. ceny nabycia – wyjaśniła dyrektor Jasińska.

– W takim razie być może sam powinienem udzielić spółce pożyczki. Pani Moniko, czy widziałaby pani jakieś przeciwskazania? – prezes zwrócił się tym razem do Moniki Puławskiej.

● Etap II


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane