statystyki

Zakaz misselingu już wkrótce. Czy oznacza koniec wprowadzania klientów w błąd?

autor: Tomasz Jurczak03.03.2016, 07:00
Misselling to oferowanie usług niedostosowanych do potrzeb i możliwości klientów,

Misselling to oferowanie usług niedostosowanych do potrzeb i możliwości klientów,źródło: ShutterStock

17 kwietnia zaczną obowiązywać zmiany w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Jednym z efektów ma być wyeliminowanie działań, które prowadzą do zawierania przez klientów umów niedopasowanych do ich potrzeb oraz możliwości finansowych.

reklama


reklama


Misselling to oferowanie usług niedostosowanych do potrzeb i możliwości klientów, takich jak: sytuacja finansowa, pożądany czas trwania inwestycji, wiek klienta, akceptowany poziom ryzyka, poziom wiedzy o rynku finansowym. Zasadność zaprzestania takich działań zawierała już w 2014 roku opracowana przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacja U, dotycząca dobrych praktyk w zakresie bancassurance. Zdaniem KNF bank powinien posiadać procedury postępowania zapobiegające oferowaniu produktów ubezpieczeniowo-inwestycyjnych niedostosowanych do indywidualnych potrzeb i możliwości klientów, obejmujące zarówno proces sprzedaży, jak i działania marketingowe.

Wkrótce, dzięki zmianom w Ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, misselling zostanie zakazany prawnie, a nie tylko poprzez rekomendację nadzoru. Od 17 kwietnia 2016 roku, zaczną obowiązywać zmiany w Ustawie z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów. Z punktu widzenia konsumentów zmiany te wydają się zmianami na lepsze. Konsumenci powinni być lepiej chronieni przed bezprawnymi działaniami przedsiębiorców.

- Sam katalog nieuczciwych praktyk zostanie rozszerzony poprzez dodanie do niego zakazu stosowania tzw. misselingu, czyli wątpliwych pod względem prawnym i moralnym zachowań oraz procedur, nastawionych głównie na sprzedaż produktów finansowych. Efektem wprowadzanej zmiany ma być wyeliminowanie z rynku działań, które prowadzą do zawierania przez konsumentów umów niedopasowanych do ich potrzeb oraz możliwości finansowych. Do wzrostu ochrony konsumentów z pewnością przyczyni się także wydłużenie terminu przedawnienia roszczeń dla niedozwolonych praktyk stosowanych przez przedsiębiorców – zauważa Federacja Konsumentów.

Zgodnie z nowymi przepisami termin ten został wydłużony do trzech lat. Mimo że jest to jedynie część proponowanych zmian, to już teraz widać wyraźnie, że powinny mieć wpływ na poprawę sytuacji konsumentów.

To jednak nie koniec zmian jakie czekają nas za kilka tygodni. Po pierwsze Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie uprawniony do wydawania decyzji w sprawie zakazu stosowania w umowach tzw. niedozwolonych postanowień umownych. Będzie on również uprawniony do nakazania przedsiębiorcy usunięcia takich postanowień z umów. Jeżeli przedsiębiorca nie zastosuje się do nakazu Prezesa UOKiK, może skutkować to nałożeniem na firmę sankcji finansowej w wysokości 10% osiąganych przez nią obrotów.

Po drugie Prezes UOKiK będzie również mógł wydawać decyzje tymczasowe, co powinno ułatwić szybkie eliminowanie z rynku praktyk szkodliwych i nieuczciwych. Dodatkowo będzie uprawniony do publikowania w mediach informacji o stwierdzonych negatywnych zjawiskach, które mogą stanowić istotne zagrożenie dla interesu konsumentów.

Kolejnym z wprowadzanych ułatwień ma być możliwość korzystania przez Prezesa UOKiK z tzw. „tajemniczego klienta” (mystery client). Jego działanie będzie polegało na bezpośrednim sprawdzaniu, czy przedsiębiorca w swych codziennych działaniach nie stosuje praktyk, które naruszają zbiorowe interesy konsumentów.

Źródło: KNF, Federacja Konsumentów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • nairam(2016-03-03 15:20) Odpowiedz 131

    W sklepach cena za opakowanie (np. 175g, 225g, 0,9l - twórczość nie zna granic...) jest zazwyczaj bardzo czytelna, ale cena jednostkowa za kilogram, litr jest podawana maczkiem do przeczytania pod lupą albo na kolanach na najniższej półce. To w połączeniu z tańcem wokół wielkości opakowania jest też czystym wprowadzaniem w błąd. Handlowcy, nie tylko bankowcy robią wszystko aby wprowadzić klienta w błąd. WIELE RAZY STARSZYM LUDZIOM MUSIAŁEM POMAGAĆ ODCZYTAĆ CENY PISANE MACZKIEM.

  • twbolek(2016-03-03 10:57) Odpowiedz 120

    O parę lat za późno i o parę milionów kar wyciągniętych w tzw imieniu prawa za późno. POzdrawiamy takie firmy jak np NC+ , nigdy więcej!

  • Kamil(2016-03-03 12:43) Odpowiedz 91

    Może faktycznie trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. Każde prokonsumenckie działanie jest dobre, a UOKiK i tak ma już pełne ręce roboty, np. z rejestrem klauzul niedozwolonych. Przecież w rejestrze jest prawie 7 tysięcy zabronionych zapisów, a tylko w styczniu przybyło ich ponad 50! Zobaczcie sobie sami miesięczny raport klauzulowy od prawników z jednego z serwisu -> http://klauzuleniedozwolone.pl/raport-klauzulowy-juz-6280-klauzul-niedozwolonych-w-rejestrze-klauzul-styczen-2016-r/ Dobrze, że UOKiK w 2016 roku wziął się na poważnie za kontrole, może faktyczie to oszustwo się skończy... wrescie!

  • bolek(2016-03-03 11:01) Odpowiedz 70

    nakładanie kar na instytucje mija się z celem, kary winny dotyczyć osób decyzyjnych za takie praktyki, a instytucje stosując takie praktyki winny swoim klientom dać np. te 10% z osiąganych przez tę instytucje obrotów. W takich sytuacjach tylko UOKIK wychodzi na plus.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • polak(2016-03-03 20:18) Odpowiedz 40

    Wreszcie

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama