statystyki

Projekt Dudy dla frankowiczów: Jeśli bank nie zgodzi się na przewalutowanie, wysokość raty zostanie obniżona

autor: Małgorzata Kryszkiewicz10.11.2015, 08:26; Aktualizacja: 10.11.2015, 09:28
Andrzej Duda

Andrzej Dudaźródło: ShutterStock

Przewalutowanie kredytu nie będzie obowiązkowe. Jeśli jednak bank się na to nie zgodzi, wysokość raty – w celu zmniejszenia ryzyka kursowego – zostanie obniżona.

reklama


reklama


Koszty tej operacji poniosą bank i kredytobiorca w proporcji 70/30. Tak w każdym razie wynika z oficjalnej propozycji prezydenta, która ma ulżyć zadłużonym we frankach. Projekt nie spotkał się z entuzjazmem.

– Zawiera on wiele rozwiązań korzystnych dla banków, a niekorzystnych dla kredytobiorców. Ponadto nie rozwiązuje systemowo ani problemu nadmiernego zadłużenia, ani zbyt wysokich rat kredytów walutowych – twierdzi dr Jacek Czabański, prowadzący serwis PomocFrankowiczom.pl.

Zaznacza, że prezydencki projekt może stanowić bazę do dalszych prac, zwłaszcza w zakresie proponowanego ograniczenia ryzyka kursowego dla kredytobiorców do 30 proc.

Z innych powodów projekt ustawy o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu nie spodobał się też dr. Andrzejowi Jakubcowi, adwokatowi i wspólnikowi w kancelarii Janeta Jakubiec Węgierski. – Już sam tytuł ustawy skłania do refleksji. Należy się zastanowić m.in., czy ekwiwalentność świadczeń stron w ogóle była zachwiana. Wydaje się, że klient biorący kredyt w obcej walucie, skłoniony do tego niższą stopą procentową, co do zasady odnosi korzyść ekwiwalentną do ponoszonego przez siebie ryzyka kursowego – uważa prawnik.

Zbyt wąski zakres

Projekt przygotowany w kancelarii prezydenta miałby objąć te zobowiązania, które zostały zaciągnięte przed 1 stycznia 2014 r. i nie zostały spłacone do 1 stycznia 2015 r.

– W ten sposób z zakresu ustawy zostaliby wyłączeni ci kredytobiorcy, którzy spłacili kredyty na nieuczciwych – zdaniem samego projektodawcy – zasadach. Takie rozwiązanie jest niekonsekwentne i narusza konstytucyjną zasadę równości – uważa dr Czabański.

Projekt przygotowany przez Stowarzyszenie „Stop bankowemu bezprawiu” przewidywał, że nowe zasady obejmą również kredyty spłacone, a także te, które zostały postawione w stan wymagalności.

– Co więcej, prezydencki projekt nie reguluje kwestii na przyszłość, lecz dotyczy wyłącznie tych kredytów, które zostały już udzielone. Trudno zrozumieć takie nastawienie projektodawcy. Jest oczywiste, że również i dzisiejsi konsumenci zasługują na ochronę przed ryzykiem kursowym – podnosi dr Czabański.

Nielegalne spready

Prezydent proponuje uznać ex lege za niedozwolone te zapisy umów kredytowych, które zastrzegają stosowanie do przeliczenia kwoty kredytu czy wysokości raty innego kursu wymiany walut niż średni kurs NBP ogłoszony na dzień zapłaty. Niedozwolone stałoby się stosowanie przez banki spreadów.

– Jest to rozwiązanie, które za nic ma dwie podstawowe zasady prawa, a mianowicie że prawo nie działa wstecz oraz że umów należy dotrzymywać – uważa dr Jakubiec.

Z kolei zdaniem dr. Czabańskiego może ono mieć opłakane skutki dla tych, którzy walczą w sądach o uznanie klauzul indeksacyjnych za abuzywne.

– Zgodnie z przepisami Dyrektywy 93/13/EWG skutkiem uznania postanowienia za niedozwolone jest jego bezskuteczność wobec konsumenta, a w efekcie odpadnięcie podstawy prawnej świadczenia. Tymczasem projekt stwarza możliwość takiej interpretacji, jakby kursem właściwym do indeksacji był kurs średni NBP, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że przepis ten będzie stanowić normę dyspozytywną w przypadku orzeczenia przez sąd bezskuteczności klauzuli indeksacyjnej – podnosi prawnik.

Innymi słowy w dotychczasowym stanie prawnym bezskuteczność klauzuli indeksacyjnej oznacza całkowite zerwanie związku pomiędzy kredytem a walutą obcą. Po wejściu zaś w życie ustawy w miejsce bezskutecznych postanowień indeksacyjnych stosowany byłby kurs średni NBP.

Mieszkanie za dług

Jeżeli chodzi o przewalutowanie kredytów, to prezydencki projekt zakłada zupełną dobrowolność. Mówiąc wprost – restrukturyzacja będzie możliwa, jeżeli zgodzi się na to bank. W przypadku gdy klientowi nie uda się zawrzeć z bankiem ugody co do przewalutowania, będzie mógł zwolnić się z długu, oddając nieruchomość. Oświadczenie takie będzie wymagało formy aktu notarialnego.

– Rozwiązanie to jest oderwane od rzeczywistego problemu kredytobiorców CHF. A jest nim to, że ich zadłużenie wzrosło znacząco, często ponad kwotę początkowo udzielonego kredytu, wskutek zmian kursowych, o których nie zostali właściwie poinformowani – komentuje Jacek Czabański.

Ponadto jest tu pewien haczyk. Zgodnie z projektem bank będzie mógł nie zgodzić się na takie rozwiązanie, jeżeli m.in. kredytobiorca przez ostatnie 12 miesięcy uzyskiwał w walucie, w jakiej został zaciągnięty kredyt, średniomiesięczny dochód pokrywający miesięczną ratę kredytu lub jeżeli średnia rata kredytu z ostatniego roku nie przekraczała 20 proc. jego średniego miesięcznego dochodu.

To rozwiązanie nie podoba się dr. Jakubcowi. Jak zauważa, skoro już intencją projektodawców była chęć niesienia pomocy jedynie uboższym frankowiczom, to projekt powinien takie uprawnienie przyznawać jedynie im. – Tymczasem mogą z niego korzystać wszyscy, a jedynie wobec tych zamożniejszych banki będą mogły żądać stwierdzenia bezskuteczności skorzystania z niego. Oczywiście będzie to się wiązało z długimi i kosztownymi procesami, które wykażą jedynie, że ktoś mógł albo nie mógł przenieść na bank swoją nieruchomość. Mamy więc do czynienia z rozwiązaniem nie tylko niesprawiedliwym, lecz także nieudolnym – kwituje prawnik.

Ryzyko kursowe

Zgodnie z projektem, jeżeli klientowi nie uda się namówić banku na restrukturyzację lub umorzenie długu w zamian za oddanie nieruchomości, ten będzie musiał wziąć na siebie część ryzyka kursowego. Spłacana rata zostanie obniżona o 70 proc. różnicy pomiędzy kursem np. franka z dnia zaciągnięcia kredytu a kursem aktualnym. Konsument pokrywałby pozostałe 30 proc. Jak jednak zauważa dr Czabański, to rozwiązanie nie uchroni kredytobiorcy przed wzrostem wartości raty wskutek wzrostu kursu np. franka. A wszystko dlatego, że rata będzie wyliczana według aktualnego kursu średniego NBP i nie będzie w żaden sposób limitowana.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • wjw(2015-11-10 11:27) Odpowiedz 31

    Widziały gały co brały.
    Śmiały się z "frajerów" biorących wtedy "drogie" kredyty w złotówkach a teraz płacz...

  • adam(2015-11-11 11:51) Odpowiedz 30

    Nasze kredyty w ogóle nie są we frankach tylko w złotówkach. Dostaliśmy złotówki i chcemy je oddawać, jednak kredyty są nielegalnie podłączone do innej waluty. Po drugie nie chcemy, żeby ktokolwiek nam do czegoś dopłacał. Absolutnie się na to nie zgadzamy, a wręcz zabraniamy państwu polskiemu, żeby dopłacać do tego bankom – mówił w „Poranku RDC” Maciej Pawlicki, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.. Przyłączajcie się wszyscy okradani frankowcy.

  • ech Andrzej....(2015-11-10 16:17) Odpowiedz 20

    No cóż, Andrzejek jak to Andrzejek, zawsze obiecywał i nic z tego nie wynikało, takiego mieliśmy Andrzejka kolegę...
    Przypomina mi to Najjaśniejszego Andrzeja, co też obiecywał i nic...
    Szkoda tylko tych rodzin... co płacą jak za zboże...

  • andrzej1949(2015-11-12 10:08) Odpowiedz 21

    Banki matki z krajów unijnych tylko czekają na pomysły wzięte z kosmosu żeby założyć pozwy przeciwko Polsce . Takie pomysły to można wprowadzić na Białorusi która nie jest w Unii Europejskiej . Odszkodowania mogą być bardzo dotkliwe dla budżetu Polski . Dlaczego nic się nie mówi o osobach którzy brali kredyty w złotówkach może to inna kasta społeczeństwa niżej uposażona finansowa .

  • Amen(2015-11-10 12:21) Odpowiedz 21

    Prezydent nie powinien zajmować się takimi sprawami, które miały miejsce wiele lat wstecz. Kredyty brali ludzie dobrowolnie. Prezydent ewentualnie powinien zadbać by takie praktyki banki nie stosowały nadal. Tyle i aż tyle.

  • Ryszard(2015-11-12 10:17) Odpowiedz 10

    W ciągu trzech miesięcy po wyborze na prezydenta złożę projekt ustawy dotyczący kredytów frankowych. Kto jeszcze o tym pamięta? Pan Prezydent już chyba zapomniał o obietnicy?

  • mmm(2015-11-11 19:11) Odpowiedz 10

    jedyne co zrealizuja to dostaniecie krzyz w warszawie!!!i tam zwracac sie z wszyskimi zyczeniami!!!

  • alina(2015-11-10 21:07) Odpowiedz 10

    Domagam się wywiązania z danego słowa, a jak nie to weryfikacja wyborów zarówno prezydenckich jak i do parlamentu.Wynocha dla KŁAMCÓW.

  • leming(2015-11-10 15:51) Odpowiedz 10

    Czy ktos wreszcie sprawdzi czg banki mialy wogole franki i czy je faktycznie pozyczaly? Jesli nie to nie ma czego przewalutowywsc a keedyty sa zlotowe proste jak konstrukcja cepa ale nie dla PAD i bankowych lobbystow chcacych zalegalizowac wadliwe prawnie pseudo kredgty

  • Ryszard Styczyński(2015-11-10 22:26) Odpowiedz 00

    Czy mógłby Panią prosić o samodzielną analizę projektu, a nie powtarzanie publikowanych opinii. W ten sposób nie dojdziemy za daleko. Tylko i wyłącznie różne interpretacje i polemika doprowadzą nas do lepszego rozpoznania sprawy.

  • frankowi wyłudzacze (2016-01-15 18:50) Odpowiedz 00

    Chamstwo, czuję się oszukana! Też chciałam mieć 80 m mieszkanie ale zdrowy rozsądek kazał mi brać kredyt w złotówkach i przewidywać że może być różnie. Frankowicze to wyłudzacze. Proszę w takim razie o korektę kredytu, który teraz jest oprocentowany kilkakrotnie więcej właśnie z powodu ustawy bankowej. Chcę warunków zawarcia kredytu z lat kiedy to Frankowicze brali kredyty na 100 120 %. Wzięłam kredytów złotówkach na 44 m i jakoś spłacać. Gdzie pomoc dla mnie...

  • fikolo(2015-11-11 09:32) Odpowiedz 00

    heheh i już widać, że pan prezydent (z dużej nie napisze bo na to nie zasługuje) razem z jego świtą dziwolągów z pisu nas po prostu wszystkich dobrze wy..mał
    Co nam pomoże .. napewno nie prezydent i koledzy z pisu ..

    Stąd trzeba uciekać !!! ludzie obudźcie się ...
    Aż mi się nie chce obchodzić dzisiejszego święta niepodległości -- ta cała banda ludzi którzy rządzą nami od ponad 20 lat skutecznie pozbawiła mnie miłości do naszej ojczyzny ...ojczyzny, która nic nie daje swoim obywatelom to potwornie przykre ...

  • czeslaw(2015-11-11 09:10) Odpowiedz 00

    chcieliśmy wziasc kredyt dla syna w zlotowkach ,ale dochody nasze nie pozwalaly na to ,zostaliśmy odesłani do innego banku i Getin bank dal we frankach nie patrzyli na to ze dochody mamy male.jeszcze trzeba było dobrac kredytu w zlotowkach ,teraz narosło kosztów .po 10 latach splaty zostało jeszcze tyle kredytu ile zesmy dostali. to nie nasza wina, tylko głupcy pisza ze jest inaczej ,bo trzeba było brac w zlotowkach ale w naszym kraju to wielkie chamstwo jest i tak będzie bo bogaty zawsze biedniejszemu zazdrości choćby się posral z tego co ma to i tak będzie miał malo

  • FRANKOWICZ(2015-11-24 08:02) Odpowiedz 00

    Panie Prezydencie pamiętamy o obietnicach i ostrzegamy ,wybór należy do pana ...pięć lat spokoju na prezydenckim stołku czy pięć lat wąchania smrodu z palonych opon i huk petard pod oknami Pałacu Prezydenckiego...? CZAS BRAĆ SIĘ DO ROBOTY PREZYDENCIE !

  • Marta(2015-11-11 22:08) Odpowiedz 00

    Mam wrażenie, że banki z realnych depozytów już wypłaciły sobie (właścicielom, prezesom) realne zyski, związane z pseudofrankowymi kredytami i innymi szwindlami w tym stylu. Natomiast rozliczyć się z tych teraz już wirtualnych depozytów planowały z wirtualnych zysków osiąganych z pseudofrankowych kredytów, które z czasem stawałyby się realnymi z każdą kolejną wpłaconą ratą. I teraz, w przypadku wejścia w życie ustawy, która położy kres oszustwu pod tytułem "kredyt CHF", może się okazać, że banki nie maja z czego oddawać depozytów. Czyli system bankowy pogrąży się w kryzysie (może upadnie) i to już będzie problem państwa polskiego. Reasumując, banki działają na zasadzie "zyski nasze, straty wasze

  • piotr(2015-11-11 21:26) Odpowiedz 00

    Moja rodzina i ja głosowaliśmy na PAD, a potem, jak zawsze na PIS. Obiecaliście nam respektowanie prawa w sprawie toksycznych kredytów frankowych. Niestety urzędnicy kancelarii PAD skonstruowali "projekt" ustawy, która jest ewidentnym bublem prawnym, niezgodnym z Konstytucją, "projekt", który wręcz wzmacnia pozycję banków, o odwalutowaniu nie ma w ogóle mowy. Czy to jest faktycznie to, co PAD i PIS setkom tysięcy frankowiczów obiecał? Panie i Panowie, nie jest jeszcze za późno na zrealizowanie obietnicy wyborczej! I jeszcze krótkie info dla bankowych hejterów i trolli, zarówno tych bezinteresownych jak i zawodowych: 7 lat temu banki i Komisja Nadzoru Finansowego, jako profesjonaliści, wmawiały publicznie, że maksymalny wzrost kursu franka wobec złotówki wyniesie 20%, i to nie byłby problem, ale nie wiadomo dlaczego pomyliły się, kurs wzrósł o 100%. A dzisiaj wszyscy oczekują, że tylko frankowicze poniosą pełne konsekwencje chybionych prognoz i nieuczciwych umów. Dlatego proszę o nie powtarzanie banksterskich sloganów.

  • Cez(2016-01-21 23:17) Odpowiedz 00

    Szanowni Państwo ! Śledzę wszelkie dyskusje dot problemu frankowiczów ,gdyz sam posiadam taki kredyt i , w sumie czuję się zdezorientowany.Otrzymuję różne sprzeczne informacje, odn losów tzw frankowiczów, oglądam audycje w których ludzie którzy np w 2008 wzieli 450 tys , mają teraz 1,5 mln zadłużenia....itp. Rzeczywiście.Moja rata wzrosła o 70%,a zadłuzenie w złotówkach o 50% w stos do kwoty którą wziąłem.,ale nie o300%!!! Moja jedyna obawą jest destabilizacja gospodarki i osłabienie złotówki, bo jak to się stanie , to rzeczywiście może być krach.Dlatego błagam PiS! Nie róbcie nic!! Nie róbcie nic, co zwiazane jest z gospodarka i polityka zagraniczną! Budujcie pomniki,organizujcie miesięcznice, nawet tygodnice, wyjasniajcie katastrofę smoleńską, ale nie psujcie gospodarki i stosunków międzynarodowych!.Nie pomagajcie frankowiczom! Wystarczy jak im nie będziecie dowalać przez destrukcje mechanizmów gospodarczych .

  • Stojek(2015-11-12 14:05) Odpowiedz 00

    dlaczego w Polsce banki nie płacą podatków ?

  • Anula(2015-11-12 13:31) Odpowiedz 00

    Ja wiedziałem,że tak będzie :-)Idealny temat dla Halamy na nowy skecz...

  • Wojteks(2015-11-11 01:48) Odpowiedz 00

    do IP: 87.248.76.* (2015-11-10 11:27)
    Nie moge czytać takich beznadziejnych komentarzy "widziały gały co brały". Kolego złoty ja brałem kredyt w 2007 roku na 30lat. Przeżyłem horror. Wziąłem 180 000zł = +/- 91 000 CHF w PKO. Wstępnie posiadałem zdolnosć kredytowa nawet na 400 000 zł w Mbanku. Jak przyszło do finalizacji tranzakcji po 6m-c to w Mbanku raptownie nie miałem zdolności kredytowej. Na Hura latałem po bankach - szukałem pomocy. Zaliczka zapłacona włascicielce 20 000 zł, a Mbank wypiął się do mnie dupą. Udało się w PKO zdolnośc kredytowa ze znakiem zapytania, ale jakoś się udało. Chciałem w złotówkach ale niestety rata kredytu wynosiła 1700zł a mi zdolność kredytowa nie wychodziła, proponowano mi odrazu w CHF rata 900zł bo była zdolność kredytowa. Przyznam się szczerze, miałem wtedy 20lat, w szkole nie uczono nas w ogóle na temat kredytów, spreadów, itp. a w banku nikt ci nie powiedział weżmiesz 180 000zł a oddasz 300 000. Nie mówcie tylko że na matematyce to było. W codziennym życiu używa się tylko dodawania i odejmowania. Na dzień dzisiejszy moje dochody zmalały, 70% pensji idzie na kredyt, kwicze i płace. Rata kredytu wzrosła na 1300-1400zł. Moim zdaniem jest to oszusto na wielką skalę, jak można pożyczyć klientowi CHF których bank nawet na oczy nie widział, posługiwał się tylko złotówką. Przez dwa lata wpłacałem złotówki, a bank mnie jeszcze okradał bo cena CHF była w PKO np. 3.50 a na świecie 3.30. ich spread ok 20groszy. Kogoś była to zasługa aby można było samemu spłacać CHF a nie PLN. Na dośc ze rata wysoka to w dodatku bank okradał na spreadach, przy racie wychodzilo i wychodzito nadal do dzisiaj ok 50zł przy moim kredycie. Dużo ludzi pozostało przy wpłacaniu złotówek. Ja osobiscie kupuję CHF i wpłacam CHF na konto do spłaty kredytu. Mam tylko bardzo wielki zał do ministerstwa edukacji, że nikt nie prowadzi odpowiednich zajęć w szkole w tym zakresie aby przestrzec młodych. Nie mogę wytrzymać jak widzę reklamy SKOK-u pożycz 5000zł a oddasz 7800zł. Przeciez to trzeba być wielkim kretynem aby wiążć taki kredyt. Na moim przykładzie wziąłem 180 000zł = 91 000chf . Spłaciłem juz po 8 latach 32 000chf z odsetkami(kapitał 15 000chf, odsetki 17 0000chf). a do spłaty mam nadal 76 0000 co daje 305 000zł. W 2007-2008r był BUM i ceny mieszkan szły mocno w górę. Kupiłem mieszkanie wart 200 000zł na tamte czasy, a dzis jest wart 160 000zł, do spłaty mam 305 000zł. Jeszcze tylko 22lata... chyba ze w koncu ktoś nam pomoże... KONCA NIE WIDAĆ

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama