statystyki

Frankowicze i granice odpowiedzialności banku [POLEMIKA]

autor: Tomasz Ostrowski23.06.2017, 17:00; Aktualizacja: 23.06.2017, 20:18
frank szwajcarski

Można się zgodzić, że elementem rzeczywistości istniejącej w chwili zawierania umowy było istnienie ryzyka walutowego, o czym banki na ogół informowały swoich klientów.źródło: ShutterStock

Wymóg, aby warunki umowne zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, nie może sięgać tak daleko, by nakazywać przedsiębiorcy, aby przewidział nieprzewidywalne zmiany, takie jak wahania kursów wymiany walut, których dotyczy postępowanie główne, i informował o nich konsumenta oraz aby ponosił ich konsekwencje.

Reklama


W swoim artykule zatytułowanym „Postępowanie karne w sprawie frankowiczów: Problem prawny czy polityczny?”, opublikowanym w serwisie GazetaPrawna.pl w dniu 29 kwietnia 2017 r. dr Waldemar Gontarski porusza problem zgodności z prawem postępowania banków i ich pracowników w związku z zawieraniem tzw. umów o kredyt walutowy z punktu widzenia prawa cywilnego, administracyjnego oraz karnego, odwołując się przy tym do prawa UE oraz orzecznictwa TSUE. Warto odnotować, że publikacja ta stanowi w istocie podsumowanie tez, które zostały przez tego autora szerzej rozwinięte w wywiadzie opublikowanym 21 marca 2017 r. na portalu Lex.pl, a zatytułowanym: „Kredyt we frankach: prawo UE stoi po stronie kredytobiorców”. Uwagę czytelnika przykuwa zwłaszcza wątek dotyczący oceny postępowania banku z perspektywy prawnokarnej. Autor formułuje generalną tezę (rozwiniętą bardziej szczegółowo w wywiadzie dla Lex.pl) o możliwości przypisania pracownikowi banku dokonującemu czynności związanych z zawarciem umowy o kredyt walutowy sprawstwa przestępstwa z art. 286 par. 1 kodeksu karnego, co miałoby polegać na zaniechaniu poinformowania klienta o skali ryzyka walutowego. Teza ta stanowi istotne novum w dotychczasowej dyskusji na temat tzw. kredytów walutowych i wymaga komentarza. Uważna analiza problemu prowadzi bowiem do wniosku, że wbrew sugestii autora postępowanie karne nie stanowi właściwej odpowiedzi na problemy frankowiczów. Jest tak co najmniej z dwóch powodów.

Po pierwsze, należy pamiętać, że ocena prawnokarna powinna być dokonywana zawsze na podstawie całokształtu indywidualnych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych danej sprawy. W związku z tym formułowanie uogólniających tez w odniesieniu do problemu obejmującego wiele niezwykle zróżnicowanych stanów faktycznych jest zajęciem tyleż ciekawym, ile mającym niewielkie znaczenie dla praktyki orzeczniczej.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Marek Rzewuski(2017-06-23 17:20) Zgłoś naruszenie 160

    Już w leadzie autor popełnia błąd wynikający z niewiedzy o instrumentach finansowych, które zabezpieczały kredyty indeksowane i waloryzowane do walut obcych. Autor pisze o "nieprzewidywalnych zmianach, takich jak wahania kursów wymiany walut". Otóż dla banków były one bardziej przewidywalne niż dla klienta. Skąd o tym wiemy? Wiemy to z dokumentu “FX Swaps: Implications for Financial and Economic Stability” autorstwa Bergljot B. Barkbu i Li Lian Ong opublikowanego przez International Monetary Fund w 2010 roku. W przypadku kredytów indeksowanych do walut obcych i denominowanych w walutach obcych znaczna część banków w Polsce stosowała konstrukcję finansową opartą o zabezpieczenia CIRS/FX SWAP. Banki w ten sposób zmniejszały swoją ekspozycję na ryzyko walutowe. Jednocześnie skutki tych zabezpieczeń w postaci zwiększonego ryzyka walutowego wynikającego z konstrukcji finansowej CIRS/FX SWAP zmaterializowały się w latach późniejszych i dotknęły klientów, którzy nie zostali poinformowani przez banki o stosowanych zabezpieczeniach. Dokument ten został przetłumaczony na język polski i można go znaleźć na stronie bankowebezprawie.pl W 2016 roku KNF określał poziom tego typu finansowania kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem walut na około 40%. Reasumując: nie mając podstawowej wiedzy z zakresu finansów autor popełnia spory błąd praktycznie dyskwalifikujący cały jego wywód.

    Odpowiedz
  • Oo(2017-06-23 22:21) Zgłoś naruszenie 100

    W USA jak ktoś nie spłaca hipoteki to zabranie domu kończy temat, u nas po zabraniu domu pozostaje kwota do spłaty. Gdybyśmy w tej kwestii wzorowali się na mądrzejszych to temat by nie zaistniał (banki wliczyłyby ryzyko FRANKA w ratę i prowizję).

    Odpowiedz
  • Zgłoszenie Przestępstw(2017-06-23 23:48) Zgłoś naruszenie 60

    Jak to możliwe, że rokrocznie skarbówce, prokuratorom, cpecsłużbom i skarbowi państwa umyka kradzież większych sum niż wartość całego majątku i mienia państwowego?! Przecież ten majątek i mienie firm i przedsiębiorstw sprywatyzowane w latach osiemdziesiątych z wykorzystaniem oszustw bankowych, wykupione za pieniądze z dodruku przez ówczesne elity i został już zdublowany w postaci obligacji skarbowych od których też są wypłaty dochodów, dublujące wypłaty tradycyjnych dochodów z pojedynczych przecież wartości rzeczywistych dla ich stuprocentowych akcjonariatów przypisanych też przestępczo, j.w., to do tego jeszcze banki także sprywatyzowane które mają te obligacje w swoich aktywach też wyceniają je wraz ze swoimi akcjami na giełdach, wydając znów kolejnym akcjonariuszom dochody od nich, czyli raz rzeczywiście stuprocentowe wypłaty, dwa kolejne sto procent z dochodowych obligacji papierów wartościowych dłużnych kolejnemu akcjonariatowi od tych samych firm, przedsiębiorstw w rzeczywistości pojedynczych, trzeci stuprocentowy akcjonariat wisi na wykupionych także przestępczo akcjach banków prywatnych które mają w swoim kapitale też takie papiery wartościowe jak wyżej i czwarty przestępczo dopisany akcjonariat giełdowych notowań tych samych firm i przedsiębiorstw i ich majątków i mienia, co przecież zupełnie nielegalne, jak i przestępczo wypłacane poczwórnie dochody i dywidendy od tego samego, pojedynczego majątku i mienia, wypłacanych dochodów i dywidend już tylko od ich notowań, przecież to ściśle przestępcze okradanie całego majątku państwowego i pracowniczego, efektów pracy wytwarzanej przez społeczność ludzi pracujących, obecnie ta gigantyczna kradzież jest jeszcze dodatkowo kredytowana wzrastającym obciążeniem budżetowym pożyczanym przez przestępców okradających kilkukrotnie wartość całego rzeczywistego majątku i mienia firm i przedsiębiorstw rokrocznie, co jest przecież do sprawdzenia dowodowo w majątkach, kapitałach i dochodowości oryginalnych firm, przedsiębiorstw i spółek i ich pseudowłaścicieli, którzy i które okadali i okradły także własne majątki i mienie, co jest do udowodnienia, więc nie przysługuja im już nic oprócz odpowiedzialności karnej za kradzież i współudział w zorganizowanych przestępstwach finansowych z najgorszymi z możliwych skutkami najwyższej szkodliwości społecznej, ogromnych kradzieży i wykorzystywania ludzi pracujących masowo do niewolniczej pracy głównie w tzw. szarej strefie ze skutkami śmiertelnymi włącznie, ogromnym wzrostem kradzieży ze skutkami zbrodniczymi dla ogromnej liczby jednostkowych istnień ludzkich; domnażanych planowo dla ukrycia zbrodni masowej i ludobójstwa na skutek wyzysku i w/w ogromnych kradzieży masowo w sierocińcach i klasztorach, ochronkach, co jest także do sprawdzenia dowodowo w oficjalnych statystykach, jak i do wyliczenia ukrywane dane o zgonach przez urzędników państwowych i administracje kościelne i cmentarne, komunalne, szpitalne, kradzież danych osobowych i majątku, mienia po mordowanych i ograbianych pracownikach budowlanych i sprostytuowanych licznie kobietach, okradanych z dorobku, mieszkań i domów i umierających bez ubezpieczeń i emerytur. Konieczne jest odebranie majątków i mienia piramidalnym przestępcom i przestępczyniom bezpowrotnie na rzecz skarbu państwa, także organizacjom kościelnym, propagującym od wielu wieków zbrodnie, żyjącym z wyzysku społecznego i oszustw, jak i przestępstw, historycznych i współczesnych, jak i elity władnące i ich licznie przemnożone potomstwo okradające budżet państwowy, majątek i mienie i żerując na społeczności pracującej, obdzierając ją i wszystkich ciężko pracujących z wszelkich wartości życia, jak i odpoczynku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane

Reklama