statystyki

Cetnarski: Energetyka wiatrowa w Polsce jest na skraju załamania finansowego [WYWIAD]

autor: Anna Krzyżanowska30.06.2016, 07:39; Aktualizacja: 30.06.2016, 11:12
Wiatraki

Energetyka wiatrowa w Polsce jest na skraju załamania finansowego.źródło: ShutterStock

Polska, ze swoją energetyką opartą w 80 proc. na technologiach węglowych i skostniałym sektorem elektroenergetycznym, stanie się swoistym skansenem energetycznym z najwyższymi cenami za energię elektryczną w Europie - mówi Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Energetyka wiatrowa ma się dobrze i nadal jest dla niej w Polsce miejsce. Tak w wywiadzie dla DGP powiedział wiceminister energii. Co pan na to?

Prawdą jest, że w Polsce jest jeszcze wiele miejsca dla energetyki wiatrowej. W perspektywie roku 2030 można co najmniej podwoić albo i potroić moc dziś zainstalowaną, a dodatkowo zrealizować ok. 5000–6000 MW w morskich elektrowniach wiatrowych. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że potencjał polskiej energetyki wiatrowej jest racjonalnie spożytkowany. Obecnie, wbrew temu, co twierdzi minister Andrzej Piotrowski, z planowanych do przyłączenia w 2020 r. 6500 MW – według założeń Krajowego Planu Działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych, czyli wciąż obowiązującego dokumentu rządowego – przyłączyliśmy ok. 5500 MW i na razie nie widać szans na dalsze przyłączenia.

W jakiej zatem kondycji jest branża?

Obecnie energetyka wiatrowa w Polsce jest na skraju załamania finansowego. Wywołało to kilka jednocześnie zachodzących zjawisk. Po pierwsze załamanie rynku zielonych certyfikatów. Ten system od 2011 r. cierpi na nadpodaż wywołaną przez niekontrolowane wprowadzanie na rynek OZE współspalania oraz jednoczesne porzucenie przez właściwe organy zarządzania tym rynkiem tak, by przywrócić jego elementarną równowagę. Roczny cel OZE został przekroczony w latach 2012, 2014 i 2015, ale już w 2016 r. znowu będziemy poniżej celu, a w kolejnych latach, ze względu na lukę inwestycyjną, ta tendencja będzie się pogłębiać.

Obecnie uchwalona nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii również wysyła na rynek same niepokojące sygnały, co spowodowało spadek cen świadectw pochodzenia do rekordowo niskich poziomów – poniżej 70 zł. Przy takich cenach 80 proc. instalacji wiatrowych w Polsce traci rentowność. Natomiast Ministerstwo Energii twierdzi, że to problem rynku, a nie ME, zapominając, że kreatorem rynku jest resort, a nie wolna gra popytu i podaży.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • kappa(2016-07-02 14:15) Zgłoś naruszenie 00

    Zamień my stare postPRL owskie elektrownie na nowoczesne wiatrowe.Kupujmy za prawdziwe pieniądze EKOCERTYFIKATY najlepiej na giełdzie w Nowym Yorku. Lub Londynie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie