statystyki

Gazowy pakiet nadziei i zagrożeń

autor: Adam Sofuł15.02.2016, 07:49; Aktualizacja: 15.02.2016, 10:17
23 proc. więcej płacą za gaz kraje Europy Środkowo-Wschodniej niż zachodnie

23 proc. więcej płacą za gaz kraje Europy Środkowo-Wschodniej niż zachodnieźródło: ShutterStock

Gdyby udało się przyjąć rozwiązania proponowane przez Komisję Europejską, wzrosłoby bezpieczeństwo energetyczne naszego kontynentu i zmniejszyło się uzależnienie od błękitnego paliwa sprowadzanego z Rosji.

reklama


reklama


W tym tygodniu Komisja Europejska przedstawi projekt tzw. pakietu gazowego. Składają się na niego cztery dokumenty: dwie nowelizacje rozporządzeń w sprawie bezpieczeństwa dostaw i kontroli umów oraz strategia na rzecz LNG i strategia dotycząca ciepłownictwa i chłodnictwa. Dla Polski istotne są zapisy zawarte w trzech pierwszych dokumentach, gdzie znalazło się wiele wysuwanych przez nasz kraj sugestii. – To na pewno krok we właściwym kierunku – ocenia europoseł lewicy Bogusław Liberadzki.

Na czym polegają korzystne zmiany? Najważniejsza i oczekiwana przez Polskę to kontrola przez KE umów międzyrządowych na dostawy gazu przed ich podpisaniem. Komisja będzie miała możliwość zablokowania umów sprzecznych z unijnymi regulacjami. Dotychczas Bruksela mogła sprawdzać umowy po fakcie i z tego prawa korzystała, m.in. zakwestionowała w 2010 roku polsko-rosyjską umowę gazową wynegocjowaną przez ówczesnego wicepremiera Waldemara Pawlaka. Nie był to jednak efektywny instrument kontroli. – Nasze dotychczasowe doświadczenie, szczególnie dotyczące gazociągu South Stream, dowodzi nieskuteczności kontroli kontraktów ex post. Około jednej trzeciej z nich zawierało niedozwolone klauzule i jak dotąd, w wyniku prowadzonych negocjacji, żadnej z nich nie usunięto – przyznawał Miguel Canete, unijny komisarz ds. klimatu i energii, uzasadniając propozycje KE.

Chociaż zmiany poprawią sytuację, nie rozwiązują wszystkich problemów. Nie uda się najprawdopodobniej wykorzystać ich do zablokowania budowy gazociągu Nord Stream 2 i to nie tylko dlatego, że prawo nie będzie działało wstecz. Kontrola umów ex ante dotyczy jedynie tych międzyrządowych, a – jak na każdym kroku podkreślają beneficjenci projektu – rozbudowa bałtyckiego gazociągu jest przedsięwzięciem prywatnym. Bogusław Liberadzki nie wyklucza, że nowe regulacje mogłyby objąć i takie przypadki. – Trzeba by się zastanowić nad granicami między prywatnym a państwowym. Trudno to uznać za projekt całkowicie prywatny – stwierdził europoseł.

KE zapowiada też wzmocnienie kontroli nad kontraktami komercyjnymi, które będą musiały być poddane notyfikacji. Chodzi zwłaszcza o dostawców dominujących. W praktyce oznacza to przede wszystkim badanie umów Gazpromu z firmami z Europy Środkowo-Wschodniej.


Pozostało jeszcze 62% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 zł
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama