statystyki

Gaz z łupków 30 proc. tańszy niż z Rosji

autor: Michał Duszczyk09.09.2013, 07:05; Aktualizacja: 09.09.2013, 09:04
Gdybyśmy dziś zaczęli wydobywać niekonwencjonalne paliwo, byłoby o jedną trzecią tańsze od kupowanego od Gazpromu.

Gdybyśmy dziś zaczęli wydobywać niekonwencjonalne paliwo, byłoby o jedną trzecią tańsze od kupowanego od Gazpromu.źródło: Bloomberg

Wydobycie surowca w Polsce będzie opłacalne – wynika z obecnych szacunków. Ale uwarunkowania mogą się zmienić. Zabójcze koszty wierceń wprawdzie spadną, ale niska cena gazu może przekreślić sens eksploatacji złóż.

reklama


reklama


Gdybyśmy dziś zaczęli wydobywać niekonwencjonalne paliwo, byłoby o jedną trzecią tańsze od kupowanego od Gazpromu. Gdy jednak ceny surowca będą spadać, a podatki rosnąć, wiercenie u nas może się okazać nieopłacalne.

Paweł Poprawa, autor raportu o zasobach łupkowych, jeden z największych ekspertów w tej branży, wylicza, że 1000 m sześc. polskiego gazu łupkowego będzie kosztować ok. 350 dol. – To realny poziom, choć są i bardziej optymistyczne scenariusze mówiące o 270–300 dol. – mówi DGP. Jak podkreśla, taki koszt, choć znacznie wyższy niż w USA, wydaje się atrakcyjny z punktu widzenia inwestorów, którzy zaangażowali się w poszukiwania, bo za surowiec importowany z Rosji płacimy 450–500 dol. Rocznie kupujemy go 9–10 mld m sześc. Teoretycznie więc zastąpienie go krajowym obniżyłoby koszty dostaw o ok. 1 mld dol. rocznie.

Takie są jednak prognozy w dzisiejszych warunkach cenowych i fiskalnych. – Ale reżim podatkowy ma się zmienić na niekorzyść inwestorów, a w wyniku liberalizacji rynku gazu cena surowca może spaść do 400 dol. Trudno przesądzać więc już teraz o opłacalności produkcji gazu – zastrzega.

Czy wydobycie gazu w Polsce będzie opłacalne?

Czy wydobycie gazu w Polsce będzie opłacalne?

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W równaniu, które ma dać jednoznaczną odpowiedź, czy będzie sens wydobywać niekonwencjonalny surowiec, jest jeszcze wiele niewiadomych.

Firmy poszukujące gazu łupkowego w Polsce wciąż nie mają więc pewności, czy biznes, w który się zaangażowały, będzie opłacalny. Dotąd nikomu nie udało się dowiercić do złoża, które gwarantowałoby stały przepływ gazu na komercyjnym poziomie, a to podstawowy warunek sukcesu. Poza tym w koncerny uderzają wysokie ceny usług wiertniczych. Na wykonanym przez spółki ConocoPhillips i 3Legs odwiercie Łebień, okrzykniętym już z końcem sierpnia przez głównego geologa kraju i wiceministra środowiska Piotra Woźniaka sukcesem na skalę europejską, uzyskano wypływ gazu na poziomie 8,5 tys. m sześc. na dobę. To – jak twierdzą eksperci – wynik rozczarowująco słaby. Nawet w ConocoPhillips przyznają, że choć uzyskano stały przepływ paliwa, to nie pozwala on na uruchomienie produkcji. – Szacuje się, że z jednego otworu w całym cyklu jego eksploatacji, trwającym ok. 30 lat, powinno wydobyć się ok. 100 mln m sześc. gazu, przy czym znaczną część w ciągu kilku pierwszych lat. To oznacza, że w ciągu doby przepływ w otworze powinien wynosić 80–100 tys. m sześc., czyli dziesięciokrotnie więcej niż w Łebieniu – podkreśla Paweł Poprawa, związany obecnie z Instytutem Studiów Energetycznych. Według niego gdyby jednak w Polsce udało się uzyskać poziom sięgający 50 tys. m sześc., już można byłoby się zastanawiać nad opłacalnością takiego projektu. – W kraju jest kilka stref, w których taka produkcja wydaje się realna. Najbardziej perspektywiczne obszary to rejon na wschód od Gdańska oraz okolice Tłuszcza i Mińska Mazowieckiego – zaznacza nasz rozmówca.

O opłacalności wydobycia decyduje jednak znacznie więcej czynników. Kluczowy wpływ na nią, a więc i na decyzje inwestorów, będą miały szczegółowe rozwiązania prawne i podatkowe dla branży. Niezwykle istotne są też koszty produkcji gazu z łupków oraz cena gazu na rynku. Ta może się jednak zmienić. Eksperci uważają, że w wyniku liberalizacji krajowego rynku gazu i pojawienia się konkurencji paliwo może potanieć do 400 dol. W tej sytuacji o opłacalności będą decydować koszty wierceń, które dziś są ok. dwukrotnie wyższe niż w USA.

Szacuje się, że w ciągu trzech najbliższych lat inwestorzy wydadzą 4,5–6,5 mld dol. na inwestycje związane z poszukiwaniami. Według Deloitte do 2022 r. pochłoną one 19 mld zł. Eksperci CASE wskazują z kolei, że wydatki do roku 2025 znacznie przekroczą 26 mld zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • postawmy na węgiel a nie na gaz(2013-09-10 07:59) Odpowiedz 00

    Oglądnijcie sobie na diskovery program o poszukiwaniu złota na Alasce. Zobaczycie tam jak się przejmują ochroną środowiska.
    Ja bardziej oczekiwałbym wykorzystania geotermii i węgla. Mam wątpliwości czy to co tłoczą w te skały wydobywając gaz łupkowy pozostanie obojętne dla nas. Co mi z 20% tańszego gazu, jak będę musiał wydawać większą kasę na importowaną wodę.
    Kiedy słyszę słowo nafta albo gaz jakoś dziwnie mam wątpliwości co do ekologii tej gałęzi biznesu.

  • Marsjanin(2013-09-09 14:18) Odpowiedz 00

    Co to jest za kalkulacja - tak można pisać o gruszkach czy wieprzowinie, nigdy o surowcu strategicznym. Nawet gdyby cena miałaby być porównywalna z rosyjskim gazem, to w produkcji brać będą polskie firmy a przede wszystkim pracownicy. Ich podatki zostaną w Polsce, ich zarobek trafi na polski rynek. Powstanie też dorobek know-how który też można wykorzystać. Nie ma w Polsce ważniejszego tematu gospodarczego niż gaz z łupków.

  • max(2013-09-09 19:55) Odpowiedz 00

    A ciekawe czy policzyli koszt degradacji środowiska, zanieczyszczenia wód tym syfem tłoczonym w skały. Jakoś nie mam do tego zaufania.

  • kw(2013-09-09 20:26) Odpowiedz 00

    Tak, Amerykanie sobie robią krzywdę i-wydobywają gaz łupkowy i są potęgą. My zostaniemy zieloną wyspą gdzie Wania będzie huśtał się na lianach

  • Seer(2013-09-09 21:54) Odpowiedz 00

    Prosowiecka propaganda uderzająca w gospodarczy, strategiczny interes Najjaśniejszej :)

  • OMEN(2013-09-09 22:36) Odpowiedz 00

    Taa...Proszę ! Poziom intelektualny tego artykułu nijak się ma do ogólnego poziomu prezentowanego zazwyczaj w tej 'gazecie' . A przecież nie wszyscy czytający są wyborcami PO. Zresztą, mam wrażenie, że artykuł ten został napisany na zamówienie "zielonych" ze wschodu.

  • Kuba(2013-09-10 22:00) Odpowiedz 00

    W USA gaz z łupków coś koło 100$ a u nas 3 krotnie droższy niż w USA ?Drogi mamy kraj oj drogi

  • Bubas(2014-11-15 17:19) Odpowiedz 00

    "za surowiec importowany z Rosji płacimy 450–500 dol"

    Ukraina placi Rosji:
    za zaległy - 286,5 dol./1000 m3
    za kolejne dostawy - 385 dol./1000 m3

    i oni sa w stanie wojny !

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama