statystyki

Węgiel z Donbasu, chemikalia dla Syrii

autor: Michał Potocki, Karolina Baca-Pogorzelska03.10.2018, 07:16; Aktualizacja: 03.10.2018, 07:28
Ukraińskie władze podejmowały pewne próby wpisania wywozu donbaskiego antracytu w światowy kontekst. – Nie widzę różnicy między kupowaniem ropy naftowej od Państwa Islamskiego i kupowaniem tego węgla – mówił nam minister energetyki Ukrainy Ihor Nasałyk.

Ukraińskie władze podejmowały pewne próby wpisania wywozu donbaskiego antracytu w światowy kontekst. – Nie widzę różnicy między kupowaniem ropy naftowej od Państwa Islamskiego i kupowaniem tego węgla – mówił nam minister energetyki Ukrainy Ihor Nasałyk.źródło: ShutterStock

Import antracytu z Doniecka można zablokować, dopisując go do listy minerałów konfliktowych albo powołując organ alarmujący, gdy sankcje są naruszane.

Unia Europejska ma systemowy problem z pilnowaniem przestrzegania sankcji. Nie chodzi tylko o sprowadzanie antracytu od donbaskich separatystów, o czym piszemy w DGP od roku. Chodzi także o omijanie sankcji nałożonych na anektowany Krym czy ogarniętą wojną domową Syrię. Komisja Europejska wskazuje palcem na państwa członkowskie, a te oglądają się na Brukselę. Konkretnych działań nikt nie chce podejmować.

– Rozwiązaniem byłoby powołanie specjalnego ciała, które zajmowałoby się typowaniem sytuacji mogących naruszać politykę sankcyjną Wspólnoty – mówi DGP holenderska europosłanka Marietje Schaake, która lansuje pomysł utworzenia takiego organu. – To byłby najłatwiejszy sposób walki z tego typu procederami. Publikacje DGP na temat antracytu są ważne, bo pokazują kolejny powód, by na poważnie zacząć rozmawiać o jego powołaniu – dodaje.

Ciało proponowane przez Schaake nie byłoby sądem, bo aby mogło wydawać wiążące orzeczenia, potrzebna byłaby zmiana traktatów. Ale wskazanie przez nie, że w danym państwie istnieje zagrożenie naruszania sankcji, tworzyłoby motywację polityczną do zajęcia się problemem. Obecnie Komisja Europejska stoi na stanowisku, że od pilnowania przestrzegania sankcji są państwa członkowskie. Te zaś nie mają interesu w wykazywaniu, że zarejestrowane na ich terenie firmy naruszają restrykcje.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • "Schładzający POlską Gospodarkę ".(2018-10-03 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Niemcy nie słuchają ŻADNYCH postronnych głupków ,tylko prowadzą korzystne dla kraju interesy z Rosją . Cóż -jeden jest prawdziwym ekonomistą ,drugi bez-mózgowym krzykaczem .Efekt jest widoczny po dobrobycie narodu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie