statystyki

Czeka nas reforma reformy? Wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat może nie wystarczyć

autor: Janusz K. Kowalski14.03.2012, 06:33; Aktualizacja: 14.03.2012, 07:14
  • Wyślij
  • Drukuj
Emeryt

Emerytźródło: ShutterStock

Uzasadniając konieczność podniesienia wieku emerytalnego i ustanawiając go na poziomie 67. roku życia, rząd podparł się prognozami GUS z 2008 roku i Eurostatu z 2010 roku, zakładającymi, że do 2027 roku ludność Polski skurczy się do 37,2 mln. Te prognozy są nieaktualne, bo tak niski poziom ludności osiągnęliśmy już w ubiegłym roku, czyli... 15 lat przed założonym terminem.



To oznacza, że wszelkie dotychczasowe projekcje Ministerstwa Finansów dotyczące reformy emerytalnej są zbyt optymistyczne. Wiąże się to głównie ze współczynnikami aktywności zawodowej oraz wpływem wyższego wieku emerytalnego na finanse publiczne.

Trzeba szybko przygotować nową, aktualną prognozę demograficzną

Rząd projektował reformę na bazie danych statystycznych ogólnodostępnych na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku. Wynikało z nich, że ludność Polski wynosi 38,2 mln. Tymczasem parę tygodni później upublicznione zostały wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2011, które dowiodły, że rezydentów (czyli osób, które faktycznie mieszkają w kraju) jest „tylko” 37,2 mln. Brakujący milion wyjechał za granicę i przebywa tam co najmniej rok – rośnie zatem prawdopodobieństwo, że zostanie tam na stałe.

Sprawę komplikuje to, że teraz, opierając się na danych ze spisu powszechnego, swoje statystyki uaktualnią Eurostat i ONZ – od 2014 roku w ich bazach w rubryce „ludność Polski” figurowała będzie liczba 37,2 mln. A to oznacza, że równocześnie zaktualizowane zostaną inne dane dotyczące naszego kraju, jak choćby PKB per capita czy właśnie prognozy demograficzne.

Mniejsza o milion liczba ludności będzie oznaczała mniejsze wpływy do FUS, z którego wypłacane są emerytury i renty, oraz do budżetów centralnego i terytorialnych. Będzie też mniej dzieci, bo wśród tych, którzy wyjechali za granicę, dominowały osoby w wieku prokreacyjnym. Oznacza to, że za 15 lat na jednego pracującego będzie przypadało więcej emerytów, niż założył rząd. A to grozi nam poważnymi perturbacjami.

– Może się okazać, że wydłużenie wieku emerytalnego do 67. roku życia nie wystarczy i powinniśmy pracować jeszcze dłużej, bo bez tego załamie się system emerytalny, a świadczenia będą głodowe – ocenia prof. Krystyna Iglicka, ekonomista i demograf, rektor Uczelni Łazarskiego. Nie ma ona wątpliwości, że rząd przyjął zbyt optymistyczne założenia. – Wysoce prawdopodobne jest, że dłużej niż rok przebywa za granicą jeszcze więcej Polaków, niż wynika to ze spisu powszechnego. To oznaczałoby, że mieszkańców jest jeszcze mniej niż 37,2 mln – twierdzi prof. Iglicka. Według niej należy szybko przygotować nową prognozę demograficzną. Powinna ona zawierać kilka różnych wariantów zmian liczby ludności Polski. Również takie, które zakładają, że milion rodaków wróci z zagranicy albo że jeszcze jeden milion wyjedzie na obczyznę.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 73

  • 1: qwerty z IP: 91.192.146.* (2012-03-14 08:00)

    WSZYSCY MĄDRZY WYJEŻDŻAJĄ Z TEJ ZIELONEJ WYSPY !

  • 2: bastek z IP: 77.252.249.* (2012-03-14 08:08)

    Proponuję, aby rząd przestał bawić się w wyliczanki. Ustalmy z miejsca, że pracujemy dożywotnio, zlikwidujmy wszystkie ulgi, podnieśmy maksymalnie podatki gdzie tylko można i w końcu może nasz kraj stanie na nogi! Nie rozdrabniajmy się na drobne. Tylko niech nikt z rządących nie płacze, że niebawem zabraknie obywateli w kraju nad Wisłą...

  • 3: igor z IP: 80.55.228.* (2012-03-14 08:13)

    Do bastka
    Ja bym jeszcze dodał,obniżyć do polowy place i pracować nawet w niedzielę do 100 lat ,tylko dla rządzących żeby niczego nie brakło.
    Warcholstwo jest nikomu niepotrzebne.

  • 4: aaa z IP: 80.55.228.* (2012-03-14 08:15)

    Tak pracujmy do 100 lat.Kto takie debilne teksty pisze?

  • 5: Ferdek z IP: 62.233.169.* (2012-03-14 08:22)

    Prawie od 30 lat było wiadomo ze przyrost naturalny leci na łeb, to wina nieudolnych rządów.Po pierwsze praca, po drugie mieszkanie, po trzeci zarobki i po problemie

  • 6: 100 lat! z IP: 83.13.222.* (2012-03-14 08:25)

    postulat: niech emerytura zostanie zniesiona i stanowi wyjątek i nagrodę za ukonczenie 100 lat życia ( conditio: 80 lat pracy zaliczone), Jak szaleć, to szaleć!

  • 7: polka z IP: 83.24.62.* (2012-03-14 08:26)

    Rząd ma takie dziwne podejście - zaczyna od końca a nie od początku. Może lepiej zająć się polityką pro-rodzinną. Mam wyższe, zaraz po studiach zaczęłam pracę (jak to się mówi nie zawsze była wymarzona ale nie każdego stać na taki luksus) i teraz mam przepracowane 12 lat, mam jedno dziecko 2,5 roczne. To samo mój mąż. Na drugie dziecko mnie po prostu nie stać - żeby pracować muszę być dyspozycyjna - walka o żłobek przegrana, teraz walka o przedszkole - zobaczymy, dziecko choruje - pracodawca nie zawsze rozumie że trzeba się dzieckiem wtedy zająć - biorę zwolnienie - mam już niepełne wynagrodzenie (chociaż co miesiąc odprowadzam wszystkie składki), zwroty podatków na dzieci, ulgi - śmiech przy obecnych wydatkach. I ja się pytam - jak świadomy człowiek (nie taki co najpierw robi a potem się zastanawia skąd mieć na to kasę i najczęściej korzysta z opieki społecznej) może powiększać rodzinę jeżeli istnieje realne ryzyko że nie będzie w stanie jej utrzymać? Jak nasze państwo zachęca do modelu rodziny nie z jednym, a przynajmniej z dwójką dzieci - nijak!!! Nie ma cudów - pracując na etacie w Polsce muszę jeszcze utrzymać: pracujących za granicą na czarno (zasiłki i opieka zdrowotna), bezrobotnych co to nie mają ochoty pracować, rencistów, którzy niejednokrotnie są w lepszej kondycji niż ja i nie będę pisała kogo jeszcze. Bardzo dziękuję. Najpierw trzeba odszukać źródło problemu, a potem zabierać się kompleksowo za jego eliminację, a nie szukać półśrodków.

  • 8: nj z IP: 83.10.16.* (2012-03-14 08:34)

    a co zkosciolem i darmozjadami tez do 67roku

  • 9: Janeczek z IP: 83.7.12.* (2012-03-14 08:56)

    Nie dawno GP podawała, że jest 4,952 mln emerytów w ZUS.
    Skoro jest 30,5 mln obywateli uprawnnionych (dorosłych) do głosowania, to co robi, gdzie jest reszta z wyliczenia : 30,500 mln minus 4,952 mln=?

  • 10: Marcin z IP: 46.112.36.* (2012-03-14 09:02)

    Dlaczego szanowny pan premier nie zajmie się przyczyną, a jedynie zajmuje się skutkiem. Takie postępowanie nie wyeliminuje problemu, a o polityce prorodzinnej rządu można przeczytać w artykule o przedszkolach dla 3 latków. Ten rząd nie ma żadnego programu. Przyjęcie proponowanych zamian zakończy się armagedonem demograficznym tzn. dzieci będzie jeszcze mniej.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie