Podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 r. życia w 2013 r. da 0,2 mld zł oszczędności, a w 2014 r. 1,9 mld zł, natomiast w 2015 r. 3,8 mld zł - poinformował minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
Publikacja: 7 lutego 2012, 10:34 Aktualizacja: 7 lutego 2012, 10:40
Minister ocenia, że w kolejnych latach oszczędności te będą znacząco rosły.
"Na podstawie prognozy ludności na lata 2008-2035 szacuje się, że w 2020 r. kobieta w wieku emerytalnym, tj. w wieku 61,9 lat, będzie pobierać emeryturę przez ok. 19 lat, a mężczyzna w wieku emerytalnym, tj. 67-latek, przez ok. 6 lat, natomiast w 2040 r., kiedy wiek emerytalny mężczyzn i kobiet będzie zrównany, kobieta będzie pobierać emeryturę przez ok. 16 lat, a mężczyzna przez ok. 10 lat" - napisał minister pracy w odpowiedzi na interpelację poselską.
Dodał, że ze "wstępnych szacunków wynika, że projektowane zmiany przyniosą w 2013 r. 0,2 mld zł oszczędności dla budżetu państwa, w 2014 r. będzie to 1,9 mld zł, a w 2015 r. 3,8 mld zł". "W kolejnych latach oszczędności te będą znacząco rosły. Ponadto do budżetu państwa będą wpływać środki z danin publicznych odprowadzanych od płac osób przechodzących w późniejszym wieku na emeryturę" - stwierdził.
Minister przypomniał, że "dziś kobiety, aby dostać emeryturę, muszą pracować do 60. roku życia, mężczyźni do 65.". "Średni wiek opuszczania rynku pracy w Polsce wynosi 59,7 lat dla mężczyzn i 58 lat dla kobiet - obie wielkości należą do najniższych w Europie, gdyż obecnie aż w dwóch trzecich krajów UE efektywny wiek opuszczania rynku pracy przez kobiety przekracza 60 lat. Ponadto należy podkreślić, że w 2010 r. w Polsce mężczyźni żyli przeciętnie 72,1 lat, natomiast kobiety 80,6 lat. Oznacza to, iż obecnie 60-latka będzie pobierać emeryturę przez 21 lat, a 65-latek przez 7 lat" - napisał.
Rząd chce w I kwartale 2012 roku przyjąć projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, który zakłada podwyższenie wieku emerytalnego docelowo do 67 roku życia, począwszy od roku 2013.
1: j,jn z IP: 46.205.76.* (2012-02-07 11:03)
Nie głoś prorpctwa ministrze ,bo polecisz z tym rządem za burtę. ludzie wiedzą swoje. jakoś konstytucja obowiązuje.Pójdziecie Wy tam wszyscy z tego rządu,.. Naród jest państwem a minister. premier . to nabyta rzecz. a ludzie są zawsze ludzmi. mogą zrobić wszystko.
2: Janeczek z IP: 83.7.14.* (2012-02-07 12:18)
Spodziewałem się, że ten minister coś więcej ma do powiedzenia jak
"oceniam" czy "wstępne szacunki".
A skąd minister jest pewien, że ci pracownicy w wieku 64-67 nie "wyciągną" z chorobowego i zasiłków jakieś 15 mld rocznie?
Przy takim rządzeniu to w najbliższych latach jeszcze ze 2-3 miliony zdolnych i wyksztalconych Polaków pojedzie pracować za granicę, i już naprawdę nie bedzie kto maił pracować na ten "solidaryzm spoleczny"
A może by ten PSL-lwsi pupil zlikwidowal Krus, to od razu będzie w ZUS-e jakieś 15 mld więcej.
3: wawa z IP: 85.219.142.* (2012-02-07 12:39)
nie będziemy pracować za grosze z wyksztalceniem do poznej starosci. nie bedziemy z polowy pensji placic na nieudolny rząd. Polacy nie beda kozlami ofiarnymi sztucznej wspolnoty i propagandy.
Nie jeden kraj nasz probował zniszczyc , nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy!!!
4: JAKIE OSZCZĘDNOŚCI ????? z IP: 85.198.208.* (2012-02-07 13:37)
W 2015r. ograbi Pan na 3,8 mld osoby z roczników 1950/1955 odbierając im prawo do emerytury i jeszczesię tym chwali?
Blokowanie wypłat wypracowanych już świadczeń nazywa Pan oszczędzaniem? To nic innego jak zwykła kradzież cudzej własności, za którą w normalnych warunkach podlega się karze.
5: Real 1953 z IP: 79.189.81.* (2012-02-07 14:22)
Te "oszczędności" to de facto efekt złodziejstwa i oszustwa.
Wynika to wprost z tego , że władza pozbawi wielu obywateli środków do życia , opóźniając wypłatę należnych im świadzceń
( które państwo polskie wcześniej zobowiązało się wypłacać na określonych warunkach - a teraz nie chce się ze swoich zobowiazań wywiązać ). Znacząca część "tych tzw. oszczędności" to zwykłe oszukańcze zawłaszczenie składek tej cześci obywateli , którzy nie dożyją do pierwszej wypłaty świadzcenia emerytalnego . Ewenementem w skali światowej będzie to , że w Polsce nie mniej niż 50 % populacji męskiej nie będzie dożywało do pierwszej wypłaty świadczenia emerytalnego. W praktyce więc te , co najmniej 50 % populacji męskiej zostanie pozbawionych prawa do emerytury.
To co nam szykują to zwykłe draństwo , okrucieństwo mająvce znamiona prostackiego oszustwa . Dlaczego koszty naprawy finansów państwa w głównej mierze mają ponosić najsłabsi ? , dlaczego uprzywilejowani mogą się nadal cieszyć z utrzymania jak nie wszystkich , to znaczącej większości swoich dotychczasowych przywilejów ? .
6: młodzież z IP: 83.6.137.* (2012-02-07 15:36)
To nie są oszczędności to jest okradanie pracującego społeczeństwa.
7: patriota z IP: 78.159.90.* (2012-02-07 17:26)
No to moze odrazu kazdemu starszemu czlowiekowi powinni dac sznur w prezencie... wtedy jeszcze wiecej zarobia
8: HESIA z IP: 83.16.254.* (2012-02-08 13:52)
rocznik 1955 MAM 36 LAT PRACY I CHCĘ PRZEJŚC NA EMERYTURĘ. I ZNÓW NIE MOGĘ BO ZOSTANIE PO RAZ DRUGI ZMIENIONA USTAWA.
9: JAKIE OSZCZĘDNOŚCI ????? z IP: 85.198.208.* (2012-02-09 12:21)
Jak ukradnę lub pożyczę sobie milion złotych od sąsiada, to będą to moje oszczędności, czy raczej dług do spłaty ??
Zaoszczędzę owszem - jak umrze sąsiad i nie zostawi testamentu.
To samo robi Rząd - zaoszczędzi, ale wtedy tylko, jak osoby z długoletnim stażem pracy zdechną z głodu przed ukończeniem 67.
10: szkoda gadac z IP: 83.27.65.* (2012-02-09 12:31)
oszczędności pani ministrze niech pan weżmie od WAs.
Jakie macie pobory?
Posłowie,senatorowie i cała ta rządząca klika.
My po tylu latach przepracowanych ponad 35/40 lat-chcemy godnie żyć i odpoczywać!!!
chcemy aby nasze dzieci miały prace w naszym Kraju!!!
Aby nie musiały wyjeżdżać za granicę!!!
Wy chcecie aby się rodziły dzieci!!
Po co???

Jeśli przedsiębiorca przekazał do ZUS nieprawidłowe dokumenty za przechodzącego na emeryturę pracownika, a ten otrzymał na ich podstawie zawyżone świadczenia, będzie musiał zwrócić różnicę z własnych pieniędzy.»




