statystyki

Polskie zawodowe szkoły bezrobotnych

autor: Anna Wittenberg21.04.2015, 07:37; Aktualizacja: 21.04.2015, 08:34
Ogółem spośród absolwentów szkół zawodowych w wieku 25–34 lata pracuje ok. 70 proc.

Ogółem spośród absolwentów szkół zawodowych w wieku 25–34 lata pracuje ok. 70 proc.źródło: ShutterStock

Bez pracy jest 143 tys. sprzedawców. Kolejni wyjdą za rok z 744 placówek.

Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej rok szkolny 2014/15 jest pierwszym od lat, w którym mniej niż połowa absolwentów gimnazjum zdecydowała się iść do liceum. Ponad 54 proc. wybrało technika i zasadnicze szkoły zawodowe. – To, co się dzieje, przeszło moje oczekiwania – cieszyła się szefowa resortu Joanna Kluzik-Rostkowska podczas konferencji rozpoczynającej kampanię promocyjną szkól uczących zawodu.

Sukces rządowych starań związanych z ich popularyzacją może jednak okazać się drogą donikąd. Bo MEN co prawda zadbało o to, żeby więcej uczniów kształciło się w szkołach zawodowych, ale już nie o to, czego dzieci się w nich uczą. Do zawodów, które przodują w czołówce bezrobotnych, wciąż przygotowują setki placówek.

Najpopularniejszym, w jakim kształcą się młodzi, jest kucharz. Jak wynika z danych MEN, mają go w ofercie 1322 szkoły. Jednocześnie w powiatowych urzędach pracy pod koniec ubiegłego roku zarejestrowanych było ponad 43 tys. osób deklarujących posiadanie tego zawodu. Urzędy pracy miały dla nich w tym czasie jedynie 417 propozycji. W 490 szkołach wciąż kształci się ślusarzy (39 tys. bezrobotnych na rynku), a w 526 – techników mechaników (19,5 tys. bezrobotnych). Najgorzej jest wśród sprzedawców. Tych uczą 744 szkoły, na bezrobociu jest ich jednak ponad 140 tys. Urzędy pracy miały dla nich pod koniec ubiegłego roku jedynie 1646 ofert. W całym drugim półroczu 2014 r. – około 10 tys. Tymczasem według danych z badania „Bilans Kapitału Ludzkiego” Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości najbardziej poszukiwanymi specjalistami są nad Wisłą robotnicy wykwalifikowani, specjaliści, operatorzy i monterzy.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • z(2015-04-21 08:53) Zgłoś naruszenie 00

    Co by rządzący nie zrobili ze szkołami to i tak będą kształcić bezrobotnych - bo w tym kraju styropiany zniszczyły przemysł a montownie to wszystkich nie zatrudnią.

    Odpowiedz
  • jan(2015-04-21 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Jak ktoś jest dobry w zawodzie ten pracę znajdzie

    Odpowiedz
  • ja(2015-04-21 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    ...za granicą...

    Odpowiedz
  • Podpis(2015-04-21 16:16) Zgłoś naruszenie 00

    Może w końcu ktoś wyjaśni po co w ogóle wprowadzali gimnazja?

    Odpowiedz
  • normalny(2015-04-21 18:39) Zgłoś naruszenie 00

    /Podpisie/gimnazja wprowadzono po to by wymagana szkoła podstawowa kończyła /jak przed wojną/ na szóstej ,bodajże klasie,a przed wojną ,na czwartej, niedouczonymi się lżej rządzi.Ale i tak ludzie dzielą się,na wykształconych ,i na mądrych,tych co wprowadzili gimnazja do drugiej grupy,nie można zaliczyć.

    Odpowiedz
  • tomasz(2015-04-21 20:51) Zgłoś naruszenie 00

    W polsce powinien dojsc jeszcze jeden przedmiot w szkolach jak byc zawodowym bezrobotnym,gdzie emigrowac po ukonczeniu szkoly

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane