statystyki

Nauczyciele coraz zdrowsi. Przestali masowo korzystać z urlopów dla poratowania zdrowia

autor: Artur Radwan04.12.2014, 07:00; Aktualizacja: 04.12.2014, 07:29
Liczba nauczycieli na urlopie dla poratowania zdrowia

Liczba nauczycieli na urlopie dla poratowania zdrowiaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Pedagodzy przestali masowo korzystać z urlopów dla poratowania zdrowia. Takiego spadku nie było od ośmiu lat. Wystraszyli się komisji lekarskich i stanowiska Sądu Najwyższego.

reklama


reklama


Nauczyciel w ciągu całej kariery zawodowej może skorzystać z trzech lat płatnego urlopu zdrowotnego. Po raz pierwszy jest to możliwe po siedmiu latach pracy. Wystarczy wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, który wyda stosownie zaświadczenie. Dyrektorzy szkół najczęściej nie kwestionowali decyzji, więc pedagodzy nadużywali tego uprawnienia.

Sposób na belfra

Najwięcej takich urlopów było w 2011 r. Wtedy też samorządy utrzymujące ok. 650 tys. pedagogów postanowiły się bronić. Walkę jako pierwszy rozpoczął prezydent Częstochowy. Wydał zarządzenie, w którym zobligował wszystkich dyrektorów, aby za każdym razem, kiedy przyjdzie do nich nauczyciel z orzeczeniem od lekarza o przyznaniu urlopu, odwoływali się do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy. Ten miał weryfikować zaświadczenia. – Dyrektorzy nie chcieli tego robić z własnej inicjatywy, dlatego konieczne było wprowadzenie zaleceń prezydenta – tłumaczy Ryszard Stefaniak, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta Częstochowy. Akcja okazała się skuteczna – liczba osób korzystających z tego świadczenia spadła w ciągu roku z blisko 300 do 30.

W ślad za Częstochową poszły inne miasta, m.in. Kraków.

Zdaniem Ryszarda Stefaniaka taka konsekwencja samorządów w działaniu sprawiła, że teraz z tego przywileju można skorzystać tylko w uzasadnionych przypadkach.

Oświatowe związki podkreślają, że same były inicjatorem uszczelnienia systemu.

– Przy pracach nad Kartą nauczyciela wskazywaliśmy na taką potrzebę. Mówiliśmy wtedy, że to lekarz medycyny pracy, a nie rodzinny, powinien decydować o tym, czy pedagog powinien skorzystać z przerwy od zajęć – przekonuje Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Jednak prace nad nowelizacją ustawy zostały wstrzymane i nie wiadomo, czy ktoś do nich wróci po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

W projekcie wymiar urlopu zdrowotnego miał zostać ograniczony z trzech lat do roku, zmianie miał też ulec tryb przyznawania tego świadczenia. Nauczyciel miał zyskać do niego prawo dopiero po 20 latach pracy. Wciąż jednak to gminy, a nie ZUS, miały płacić za urlop. Utrzymany więc został mechanizm podwójnego płacenia przez gminy – urlopowanemu pracownikowi i osobie, która go zastępuje.

Ucieczka przed kłopotem

Radykalne działania samorządów to niejedyny powód spadku liczby urlopujących nauczycieli. Świadczenie to często było traktowane jako ucieczka przed planowanym zwolnieniem z powodu zbyt małej liczby uczniów, a tym samym zmniejszeniem zajęć. Pedagog musi mieć co najmniej połowę pensum, czyli 9 z 18 godzin lekcyjnych, aby utrzymać się w szkole na etacie. Uciekając na zwolnienie, miał nadzieję, że pod koniec maja (bo tylko wtedy co do zasady można zwalniać nauczyciela) dyrektor nie wręczy mu wypowiedzenia. I najczęściej miał rację, bo szefowie placówek odpuszczali, do końca nie wiedząc, czy można w ten sposób zwalniać nauczycieli.

Sądy do tej pory na tego typu sprawy miały różny pogląd. Z jednej strony zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2006 r. (sygn. akt I PZP 4/06) dyrektor szkoły może wypowiedzieć umowę nauczycielowi zatrudnionemu na podstawie mianowania, nawet jeśli ten przebywał na urlopie. Z kolei SN w wyrokach z 19 września 1996 r. (sygn. akt I PRN 70/96) i z 9 września 2010 r. (sygn. akt II PK 54/10) stawał w obronie zwalnianych pedagogów.

Dopiero w uchwale SN w składzie siedmiu sędziów z 26 czerwca 2013 r. (sygn. akt I PZP 1/13) orzeczono, że złożenie przez nauczyciela wniosku o udzielenie urlopu dla poratowania zdrowia lub korzystanie z niego nie stanowi przeszkody do rozwiązania z nim stosunku pracy na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 karty.

– Po tym orzeczeniu dyrektorzy placówek oświatowych, wypowiadając umowy nauczycielom z powodów organizacyjnych, nie muszą się obawiać złożenia wypowiedzenia także i tym przebywającym na urlopach dla poratowania zdrowia – potwierdza dr Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater sp. k.

Według niej z pewnością powszechnie obowiązująca uchwała przyczyniła się do tego, że nauczyciele rzadziej korzystają z tego świadczenia, skoro nie chroni ono przed utratą pracy.

Kolejnym powodem, dla którego nauczyciele wolą pracować, są względy finansowe. Mogą wtedy korzystać z dodatkowych godzin ponadwymiarowych. W efekcie ich pensja może być dwukrotnie wyższa od zasadniczej, którą otrzymują na urlopie dla poratowania zdrowia.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • dr Gabriela Olszowska(2014-12-05 04:28) Odpowiedz 00

    Uprzejmie informuję, że sama się utrzymuję, a nie utrzymuje mnie Samorząd, Samorząd dostaje dotację od Państwa.

  • Arriaga(2014-12-04 14:41) Odpowiedz 00

    Założę się, że wszyscy którzy mieliby taką możliwość, chętnie skombinowaliby, aby z takich urlopów korzystać. Pracuję 30 lat, mam 55 lat i nie korzystałam dotąd z żadnego.
    Od 16 roku życia do chwili obecnej mam dwie poważne przewlekłe choroby. Leczę się w wolnych chwilach. Lekarz patrząc w moją dokumentację powiedział: pani to nie lubi zwolnień lekarskich. I to prawda. Na zwykłe choroby nie choruję, od dzieci się nie zarażam na szczęście. I dobrze, bo nie bardzo miałabym się czym leczyć /alergie i przeciwskazania/. Nigdy nie szczepiłam się na grypę, nie miałam jej nigdy. Antybiotyk raz w życiu, na zapalenie spojówek. Dobre geny po tatusiu, ale zdrowy tryb życia i zero nałogów. Ale wiem, że takie zwolnienia to okresy nieskładkowe, urlopy na poratowanie zdrowia nie liczą się do emerytury. Więc ich nie biorę. Mam jednak koleżanki po operacjach, w tym onkologicznych, które też nie biorą zwolnień. Niekturzy nazywają nas stachanowcami, pytają czy na nagrobkach też nas uświetnią...Nie odpowiadam za postępki innych, o ile wiem nie tylko nauczyciele mają takie urlopy.
    Taka jest moja historia i proszę nie wieszać mnie hurtem z innymi oszustami. Jestem osobą samotną, sama na wszystko muszę zapracować. I obym dostała tę emeryturę.
    widzę te drwiące miny

  • maleńka(2014-12-28 22:01) Odpowiedz 00

    Ariaga jesteś nauczycielką??? Jakiego przedmiotu uczysz? Mam nadzieję, że nie języka polskiego bo 'niekturzy" pisze się niektórzy. Oj kiepska z Ciebie nauczycielka. No ale cóż, takich teraz mamy nauczycieli, którzy uczą nasze dzieci.

  • Tolo(2014-12-08 20:24) Odpowiedz 00

    Brawo Broniarz, walczyłeś aby utrudnić pójście nauczyciela na urlop zdrowotny. Słyszeliście nauczyciele! Sukces ZNP.
    Artykuł w 80% pokrywa się z trzecim rodzajem prawdy wg Tischnera.
    Sukcesem złodziejskiego działania samorządów jest fakt, że MEN obniża im subwencję oświatową na placówki.
    Panie Radwan oczekuję artykułu pt "JST oszukiwało swoje MOW i MOS średnio o 25% a tym nauczycieli" . I znów będzie kasa Arturku.

  • nauczyciel(2014-12-05 19:05) Odpowiedz 00

    Panie Redaktorze, nim pan zacznie pisać o dokonaniach pana Stefaniaka proponowałbym zapoznać się z jego dotychczasową działalnością na poletku częstochowskiej oświaty. Proponuję zerknąć na wskaźniki EWD, wyniki konkursów przedmiotowych i zadać sobie oczywiste pytanie czemu w ponad 200tys (oficjalne dane) mieście spada poziom edukacji ?? Wszystkim nauczycielom przestało się chcieć robić ?? Czy też to efekty działań byłego już naczelnika ds. oswiaty ???

  • nn(2014-12-04 23:31) Odpowiedz 00

    "W efekcie ich pensja może być dwukrotnie wyższa od zasadniczej, którą otrzymują na urlopie dla poratowania zdrowia."

    czyli ile? Pewnie według radwana będzie to z 10 tys. bo normalnie przecież zarabiamy po 5 tys.

    Ciekawe tylko, że trzynastka, która przecież uśrednia wszystko co otrzymujemy w ciągu roku wynosi jakieś 2200 netto.

  • oburzony(2014-12-04 21:04) Odpowiedz 00

    i jeszcze jedno - jak łatwo manipulować wynikami: nauczyciele nie zaczęli mniej korzystać z urlopów, tylko wrócili do średniej sprzed roku 2007, kiedy powolutku rozpoczynała się nagonka na te urlopy oraz plany ich zniesienia...
    Pozdrawiam środkowym wszystkich obłudników, którzy "oczywiście nie skorzystaliby" z takiego urlopu, gdyby mieli taka możliwość...

  • zbulwersowany(2014-12-04 20:58) Odpowiedz 00

    Panie "Rydwan"!!! Jakim cudem mozna podwoić zasadniczą w porównaniu z urlopowym??? Najpierw trzeba mieć te nadgodziny, albo być wazeliną dyrektora...A jak już się te nadgodziny dostanie, to najczęściej jest ich parę, a nie jeszcze raz tyle co pensum, więc myśl człowieku co piszesz, a nie siejesz populizm

  • Z.A.(2014-12-04 17:50) Odpowiedz 00

    1) Autor uprawia rządową propagandę sukcesu; 2) Gdyby był rzetelny - zaznaczyłby, że jest to urlop DLA PORATOWANIA ZDROWIA (tzn. nie muszę być chory, by z niego korzystać); 3) rząd i tak po cichu skrócił tenże urlop z trzech lat do roku i tak drastycznie utrudnił korzystanie z niego, że uprawnienie to stało się dla nauczycieli fikcyjne. I to jest smutna prawda. Z.A.

  • justa(2014-12-04 12:52) Odpowiedz 00

    Żeby skorzystać z urlopu trzeba go najpierw dostać, znajoma nauczycielka korzystająca z rehalibilitacji bo groził jej wózek inwalidzki dostała 5 miesięcy urlopu i musiała załatwić sobie żeby był w roku szkolnym, bo chcieli żeby pierwsze dwa miesiące to było lipiec i sierpień... Pewnie w różnych miastach są różne komisje, albo nie miała znajomych w komisji.

  • ki(2014-12-04 07:55) Odpowiedz 00

    Zawsze tacy byli , tylko korzystali skoro ktos im dał taki przywilej . Mam sąsiadów nauczycieli , zdrowych jak konie , a już max wykorzystali ten przywilej. Oni sami mówią , że większość ich znajomych nauczycieli z tego też skorzystała, i nie dlatego ,że byli chorzy.

  • 123(2014-12-04 12:16) Odpowiedz 00

    Problem leży nie w nauczycielach tylko w chorym systemie, którego władze akceptują takie nieróbstwo i archaiczne przywileje niektórych grup.

  • Żaba(2014-12-04 11:59) Odpowiedz 00

    Patrzcie na wszystkich "oburzonych"...Korzystają bo mogą! A ty, gdybyś mógł byś nie skorzystał??? Już widzę jak mówisz:"nieee, ja nie korzystam, lubię pracować" co za dulszczyzna!!!

  • ba(2014-12-04 11:45) Odpowiedz 00

    do5; dlaczego 'durniu'?? bo TY nie masz etatu? a wszyscy moi znajomi nauczyciele mają i korzystają, jak tylko mogą... bo im się NALEŻY.

  • NN(2014-12-04 10:46) Odpowiedz 00

    Ty durniu, nie korzystają, bo MUSZĄ MIEĆ ETAT, A WIĘKSZOŚĆ TERAZ NIE MA.

  • POPISowiec(2014-12-04 10:02) Odpowiedz 00

    Po za tym wszędzie pchają się na radnych , żeby sobie odpocząć od stresu w Gimnazjach , na posiedzeniach Komisji lub Rady . A system Rad już dawno się skończył , jak i Związek Rad ?

  • w(2014-12-04 09:54) Odpowiedz 00

    oj radwan,radwan,ty byś też lepiej zrobił ,jakbyś skorzystał z takiego urlopu...dla poratowania psychiki..

  • 123(2014-12-04 09:12) Odpowiedz 00

    To jasne - dajcie palec a chcą całej ręki - korzystając z przywilejów jak się da , a co!!! ... Nie znam ani jednego nauczyciela (z obracam się m.in w tym towarzystwie) , który skorzystałby z urlopu z powodu zdrowia - wszyscy jak jeden mąż mówią : należy nam się , bo mamy STRESUJĄCĄ pracę .. A któż takiej dzisiaj nie ma ? Oni mają ponad 3 miesiące w roku płatnego urlopu , reszta - max 26 dni i musi wystarczyć na "odreagowanie " po pracy (skądinąd tez STRESUJĄCEJ !) Te uprawnienia to czysty archaizm rodem z PRL-u . Problem polega na tym, że że czasy się dawno zmieniły a karta nauczyciela tkwi w jednym miejscu - tym samym - sprzed 30 lat ! Żenada i wstyd ...

  • filologini(2015-02-13 11:10) Odpowiedz 00

    18: maleńka - A nie przeszkadza Ci, kiedy prezydent pisze o 'bulu' a ministra edukacji o 'chańbie'? Wypij sobie szklankę zimnej wody ... Jeszcze raz przeczytaj tytuł artykułu, który komentujesz i skup sie na temacie...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama