statystyki

Nauczyciele: podwyżek brak, przywileje zostają

autor: Artur Radwan04.09.2013, 07:07; Aktualizacja: 04.09.2013, 08:31
O zmianie zasad wynagradzania osób uczących w samorządowych szkołach zdecydował resort edukacji narodowej.

O zmianie zasad wynagradzania osób uczących w samorządowych szkołach zdecydował resort edukacji narodowej.źródło: ShutterStock

Nauczyciele otrzymują pensję, zanim rozpoczną pracę. Gminy mają problemy z odzyskaniem wypłaconego wynagrodzenia od osób, które się zwolniły.

reklama


reklama


Po wakacjach po raz pierwszy od pięciu lat nauczyciele nie otrzymali podwyżki wynagrodzeń z budżetu. Rząd uznał, że nie ma na nie pieniędzy. Nie zapowiada się też, aby ich płace rosły w przyszłym roku. Co więcej, wynagrodzeń nie zamierzają podwyższać im samorządowcy. Tak wynika z sondy DGP przeprowadzonej w gminach. Samorządowcy borykają się z zapewnieniem pedagogom średnich płac, wypłatą trzynastek i czternastek, a także z płaceniem pensji z góry.

Część tych uciążliwych rozwiązań miała zostać zmieniona przy okazji nowelizacji Karty nauczyciela. Rząd zaakceptował jej założenia. Samorządowcy obawiają się, że zmiany nie zostaną jednak uchwalone przez Sejm. Takie sygnały wysyła już do nich premier.

Przywileje bez zmian

O zmianie zasad wynagradzania osób uczących w samorządowych szkołach zdecydował resort edukacji narodowej. W tej sprawie prowadził uzgodnienia z oświatowymi związkami i przedstawicielami gmin.

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, które odbyło się 28 sierpnia 2013 r., premier ujawnił jednak, że nowela Karty nauczyciela jest zagrożona. Mówił, że pozostał samotny w dążeniu do jej zmiany i obawia się, czy w ogóle jest szansa na jej przegłosowanie.

Zdaniem przedstawicieli Związku Powiatów Polskich to brzmi groźnie, bo oznacza, że albo projekt nowelizacji nie dotrze do parlamentu w ogóle, albo co najwyżej trafi do sejmowej zamrażarki.

ZPP zaznacza, że przy wprowadzeniu ustawy przedszkolnej czy też nowelizacji budżetu zmian dokonywano w trybie pilnym, a gdy chodzi o nowelizację karty sytuacja jest wręcz odwrotna.

Tymczasem samorządy czekają na tę nowelę, bo zmiany, które przewiduje, choć niewielkie, są niezbędne.

Na przykład od nowego roku miałby się zmienić sposób naliczania średnich płac pedagogom. Obecnie jeśli na poszczególnych stopniach awansu nauczyciel nie ma jej zapewnionej, trzeba mu wypłacać wyrównanie w postaci czternastki. Po zmianach średnia miała być liczona dla wszystkich nauczycieli z gminy łącznie.

– Dzięki temu rozwiązaniu można byłoby zbilansować pieniądze, które są nadpłacane części pedagogom z pozostałymi, którzy zarabiali poniżej średniej – potwierdza Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprezes Związku Gmin Wiejskich.

Tłumaczy, że te zmiany powinny niezwłocznie wejść w życie, bo inaczej w dalszym ciągu szkoły nie będą zatrudniać nowych osób.

– Z uwagi na wymóg zapewniania średnich nie zwiększa się zatrudnienia – wyjaśnia.

Dodatkowo w projekcie znalazły się propozycje, aby uszczelnić system przyznawania urlopów zdrowotnych nauczycielom. Za ten przywilej również płacą samorządy. Kosztuje je on około 700 mln zł rocznie. W projekcie nowelizacji karty zakładano skrócenie takiej płatnej przerwy od zajęć z trzech lat do roku.

System wynagradzania osób uczących w szkołach

System wynagradzania osób uczących w szkołach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kłopotliwe wypłaty

Z sondy DGP wynika, że finanse samorządów drenują także nauczycielskie trzynastki, które co roku są coraz wyższe. Na przykład w 2011 r. urząd miasta w Tychach wydał na ten cel 5,3 mln zł, a rok później o milion złotych więcej. W Dusznikach-Zdroju w tym samym czasie wydano 188 tys. zł, a obecnie już 208 tys. zł. Z kolei nauczycielskie trzynaste pensje kosztowały urząd miasta w Kolnie odpowiednio – 438 tys. i 509 tys. zł. Urząd miasta w Bydgoszczy w 2011 r. na ten cel wydał 16,6 mln zł, a w tym o dwa miliony złotych więcej. W Tychach - 5,3 mln zł, a obecnie 6,3 mln zł.

Rekordy biją duże miasta. Na przykład w Krakowie w 2011 r. na trzynastki wydawano 38,5 mln zł, a obecnie 45 mln zł. Koszty rosną, mimo że liczba nauczycieli spada.

– Uczący w szkołach awansują w strukturach, a także zwiększają się im dodatki stałe. Te koszty są dla nas dużym obciążeniem finansowym. Za te pieniądze można byłoby wyremontować wiele placówek – przyznaje Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z Urzędu Miasta w Krakowie.

Oświatowe związki nie chcą nawet słyszeć o szukaniu oszczędności w dodatkowym wynagrodzeniu rocznym.

– Czepianie się nauczycielskich trzynastek jest niczym innym, jak ludzką zawiścią. Urzędnicy też otrzymują takie świadczenie, a oprócz niego często jeszcze podwyżki – oburza się Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Nie chcą podwyższać

Jak ustalił DGP, samorządowców nie stać już na dalsze zwiększanie pensji pedagogów. Dlatego nie będą wypłacać im dodatków motywacyjnych. Są one najczęściej uzależnione procentowo od wynagrodzenia zasadniczego, którego w tym roku rząd nie podwyższył tej grupie zawodowej. Z sondy wynika, że w zależności od gminy taka dopłata do pensji waha się od kilku do nawet 50 proc. jej podstawowego wymiaru.

– Dodatek motywacyjny dla nauczycieli wynosi 5 proc. minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela mianowanego i nie uległ on podwyższeniu od nowego roku szkolnego – informuje Bogusława Szczęsna z wydziału edukacji, wychowania i zdrowia Urzędu Miejskiego w Chojnicach.

Według niej taki automatyzm jest najlepszy, bo nie trzeba za każdym razem prowadzić żmudnych negocjacji ze związkami zawodowymi.

Pensja z góry

Mimo zamrożenia płac nauczycielskie przywileje mają się dobrze. Poza licznymi dodatkami do wynagrodzenia i lepszą od innych pracowników ochroną przed zwolnieniem mogą też liczyć na wypłacanie pensji z góry. W efekcie przychodząc do szkoły po wakacjach, mają już zapłacone za najbliższy miesiąc pracy. A taki mechanizm przysparza gminnym urzędnikom wiele kłopotu.

– Płaca nauczyciela, który w ciągu miesiąca przynosi np. zaświadczenie o urodzeniu dziecka, wymaga korekt nie tylko na liście wynagrodzeń, ale także w raportach wysyłanych do ZUS – wylicza Wioletta Linda, inspektor ds. Oświaty Urząd Gminy Kołobrzeg. Dodaje, że problemy pojawiają się także w przypadku osób angażowanych w szkole na zastępstwo, jeśli ci przebywają na zwolnieniu lekarskim w ostatnim miesiącu pracy, a dostali już całe wynagrodzenie.

Tłumaczy, że do wyliczenia pensji nauczycieli trzeba zatrudniać urzędników nie raz, ale dwa razy w miesiącu.

– Dlatego najlepszym wyjściem byłoby naliczanie pensji dla nauczycieli, tak jak większości pracowników na końcu każdego miesiąca – dodaje.

Podobne problemy z płaceniem pedagogom z góry mają inne samorządy.

– Zdarza się, że nauczyciel nie pojawia się w pracy, bo rezygnuje. W efekcie mamy problem z odzyskaniem wypłaconego mu wynagrodzenia – zaznacza Marta Stachowiak, doradca prezydenta miasta Bydgoszczy.

Jednak Sławomir Broniarz nie widzi problemu. Podkreśla, że są odpowiednie procedury prawne, które pozwalają samorządom odebrać pracownikowi nienależnie pobrane pieniądze.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • k.k(2013-09-04 08:30) Odpowiedz 00

    Czepianie się nauczycielskich trzynastek jest niczym innym, jak ludzką zawiścią. Urzędnicy też otrzymują takie świadczenie, a oprócz niego często jeszcze podwyżki – oburza się Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
    Panie Broniarz leć pan na Marsa. Tak zdeprawowanej grupy zawodowej świat dawno nie widział. Większość nauczycieli żyje zgodnie z ideą: miernie, biernie ale wiernie. Dostaliście w ostatnich latach 40% podwyżki i jeszcze marudzicie. Proponuję pracę w KGHM-ie dobra pensja, cisza, ciepełko jest gdzie myśli pozbierać.

  • zorro(2013-09-04 13:52) Odpowiedz 00

    JAKIE, Q...a, czternastki? Od kiedy belfer jest górnikiem?

  • nauczy-ciele(2013-09-05 22:51) Odpowiedz 00

    ja mam prośbę do p. Katarzyny Fiedorowicz-Razmus z Urzędu Miasta w Krakowie. Czy mogłaby pani nie pobierać dodatków motywacyjnych, nagród rocznych i okolicznościowych oraz inny profitów z okazji pracy w urzędzie???A może w ogóle popracuje pani za darmo? Pani pensja również płacona jest z moich podatków!!! Dość mam utrzymywania darmozjadów. Niech sobie pani wyremontuje te placówki i usiądzie w nich i uczy! Po prostu żal w d.. ściska jak się to czyta!

  • tata2(2013-09-05 00:55) Odpowiedz 00

    Szkoła płaci z góry bo nie płaci za efekty tylko "bo się należy" a jak ktoś rzuci robotę to już widzę jak dyrektor ciąga go po sądach żeby oddał np. 500 zł!

  • konkret(2013-09-04 22:55) Odpowiedz 00

    Radwanie.
    - to już DRUGI rok nauczyciele nie maja podwyżki. / kompromitacja/
    - WIELKI przywilej nauczycieli - zapłata za godziny ponadwyniarowe i zastępstw. /kompormitacja/
    - wg SIO średni dodatek motywacyjny dla nauczycieli wynosi 140zł/mies czyli 4.6% wynagordzenia nauczyciela dyplomowanego
    - średnie wynagrodzenie nauczycieli już teraz oblicza sie wcałej gminie natomiast zamiana miała dotyczyć...? /dowiedz się sam/
    - skoro mowa o szkoach samorzadowych to w tych szkołach wg SIO pracuje 490tys nauczycieli i w ciągu ostatnich 12 lat ubyło ich ok. 100tys.
    Siadaj, pała.

  • Mural(2013-09-04 20:55) Odpowiedz 00

    To zdejmij klapki z oczu, albo wyczyśc okulary huhuha. Jestem z rodziny, gdzie wiele osób było nauczycielami i zawsze tak im płacono, a tu p. Radwan odkrył wielki sekret!Nauczycieli poprostu nie zatrudnia się na okres próbny, tylko przynajmniej na rok szkolny od 1.09 do końca czerwca.

  • huhuha(2013-09-04 19:04) Odpowiedz 00

    Ja cie krece , ale Ameryka ! Kasa z gory a roboty nie widac !:):):):):):):):):)):):):):):):)...

  • Willy(2013-09-04 14:10) Odpowiedz 00

    Zdarza się również, Panie Radwan, że samorządowiec dostaje większą odprawę, niż ilośc czasu, który pracuje. Może wogóle płacic tuż przed emeryturą, bo każdy może kiedyś nie przyjśc do pracy i to z dnia na dzień. Tak było zawsze i jakoś nie było problemów.

  • Willy(2013-09-04 14:06) Odpowiedz 00

    Zorro, od wtedy, kiedy samorządowcy trzymają należne nauczycielom pieniądze na kontach z oprocentowaniem negocjonowanym, tzw. over-night /oprocentowanie każdego dnia/. I przeznaczają je na łatanie budżetu oraz własne premie. Gdyby płacili je od razu w należnej kwocie, nie byłoby trzeba wypłacac wyrównań.

  • OLo(2013-09-04 12:43) Odpowiedz 00

    Podziękowałem -uczycielom- za ich usługi miernej jakości. Dzieci uczę w domu.
    Wyniki rewelacyjne ! Polecam taką formę edukacji.

  • w(2013-09-04 08:39) Odpowiedz 00

    hehe,jaki jest samorządowiec to każdy widzi...wcale się nie dziwię,że mają problem nawet z naliczeniem pensji ...a o radwanie nie wspomnę,bo nie ma o czym!

  • xyz(2013-09-06 09:04) Odpowiedz 00

    To takie bzdury wypisują na nauczycieli ?
    Może to tylko inaczej się nazywa bo nauczyciele są bardzo dokładni w określaniu ich przywilejów. Chyba jednak jakieś dodatkowe świadczenie biorą. No ale to tylko raz na 30 lat.

  • jasiog(2013-09-07 11:38) Odpowiedz 00

    Jestem nauczycielem, jestem zdania, żeby zlikwidować 13-tki, ale wszystkim w kto pracują w budżetówce. Widzimy tylko nauczycieli, że je otrzymują, ale wójtów, burmistrzów itp, to nie, gdy mają po kilkanaście tysięcy 13-tki.

  • belfer(2013-09-04 10:16) Odpowiedz 00

    Panie Broniarz, dramatycznie potrzebna jest poprawa wizerunku nauczyciela w polskim społeczeństwie. Tzw. czarny PR, nazywanie pedagogów leniami i oszczercza propaganda obecna w publicznych mediach degraduje postrzeganie tego zawodu przez rodziców i uczniów, rodzi wręcz postawy wrogie i coraz trudniejsze wychowawczo. Dramatycznie trzeba nam wszystkim dziś pozytywnego PR-u na rzecz przywrócenia szacunku do tego wychowawczego zawodu, obrony wizerunku w mediach przed atakami nie uzasadnionymi merytorycznie, oszczerstwami i publicznym opluwaniem.

  • ,.,(2013-09-07 09:36) Odpowiedz 00

    xyz z IP 178.37.211

    pewnie masz na myśli tzw zasiłek na zagospodarowanie:

    Art. 61. 1. Karty nauczyciela
    Nauczyciel, który uzyskał stopień nauczyciela kontraktowego w ciągu dwóch lat od dnia podjęcia pierwszej pracy zawodowej w życiu w szkole i posiada kwalifikacje wymagane do zajmowania danego stanowiska, otrzymuje w szkole wskazanej jako podstawowe miejsce zatrudnienia na swój wniosek jednorazowy zasiłek na zagospodarowanie w wysokości dwumiesięcznego otrzymywanego wynagrodzenia zasadniczego

  • MJ12(2013-09-06 07:07) Odpowiedz 00

    Wot, ciekawostka. Praca nauczyciela to taki raj na ziemi, a tu się nagle okazuje, że niektórzy nie chcą pracować i rezygnują z pracy, podkładając świnię biednym samorządowcom, którzy nie mają sposobności, środków oraz umiejętności, by odzyskać wypłaconą już z góry pensję...

    do:15: xyz z IP: 178.37.211.* (2013-09-06 06:39)
    Nie, to nie jest prawda. Ani nie dostają dodatku w wysokości 3 pensji, ani tak na dzień dobry.

  • smutny człowiek w smutnym państwie(2013-09-04 09:14) Odpowiedz 00

    Proponuję spywatyzować samorządy, wtedy dopiero bedą oszczędności. Zlikwiduja trzynastki samorządowcom, zlikwidują radnych, przewodniczacych gmin itd.
    Przedstawiciele samarządów jedną nogą są w socjaliźmie a drugą w kapitaliźmie. Tam gdzie dotyczy ich pieniędzy, dodatków przywilejów to socjalizm, jak chodzi o innych to dziki kapitalizm.
    Samorządność jaką się widzi w tym kraju jest wypalona i czas na zmiany...
    wypowiedzi przedstawicieli samorzadów to jakaś abstrakcja. nie chcą za nic odpowiadać a wszyscy robią im na złość.
    Gdyby nie było szkół, służby zdrowia i dróg, to by te wszystkie gminy i powiaty mlekiem i miodem płynęły

  • xyz(2013-09-06 06:39) Odpowiedz 00

    Czy to prawda, że nauczyciele dostają dodatek (3 dodatkowe pensje) na starcie swojej kariery zawodowej ? I to na dzień dobry ?

  • nn(2013-09-05 23:02) Odpowiedz 00

    @k.k.
    "Dostaliście w ostatnich latach 40% podwyżki i jeszcze marudzicie."

    No pewnie masz rację, tylko procentami to nikt nie najadł. A na pewno nie taki, np. nauczyciel kontraktowy, który 5 lat temu zarabiał 1200zł, a po tych podwyżkach ma na rękę 1600zł. I coś go trafia gdy przychodzą absolwenci i się chwalą, że po szkole znaleźli pracę za 2,5 3k pln na rękę.

    @Radwan Nie ma czegoś takiego jak czternasta u nauczycieli, pomyliłeś ich z górnikami chyba

    @Olo
    Jak sobie dajesz radę z czasem i zarabianiem pieniędzy?


    A co do tego czy płacić na początku czy na końcu miesiąca to jest mi wszystko jedno, aby tylko te pieniądze były. A czy pierwszy czy ostatni dzien miesiąca to jakie to ma znaczenie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama