statystyki

Gwałtownie spada liczba nauczycieli. W tym roku pracę straci dwa razy więcej osób niż w 2012 r.

autor: Artur Radwan30.01.2013, 06:57; Aktualizacja: 30.01.2013, 10:57
Samorządy przy okazji niżu demograficznego dostrzegają potrzebę uelastycznienia systemu wynagradzania i zatrudniania nauczycieli.

Samorządy przy okazji niżu demograficznego dostrzegają potrzebę uelastycznienia systemu wynagradzania i zatrudniania nauczycieli.źródło: ShutterStock

Po wakacjach do pracy nie wróciło 7 tys. pedagogów. W tym roku będzie podobnie. Powody to malejąca liczba uczniów i coraz gorsza sytuacja ekonomiczna samorządów.

Reklama


Reklama


Niż demograficzny w końcu dopadł nauczycieli. Liczba uczniów w szkołach podstawowych, gimnazjach, liceach i technikach w ostatnich sześciu latach spadła o 1,1 mln. Jak wynika z najnowszych danych Systemu Informacji Oświatowej (SIO), spadła też liczba nauczycieli. Od 1 września 2012 r. w placówkach pracuje 661,6 tys. nauczycieli. To oznacza, że grupa pedagogów stopniała o siedem tysięcy w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym. Ponad 2 tys. osób przeszło na pełne emerytury, część odeszła z zawodu lub czasowo z miejsca pracy, a pozostali zdecydowali się na zamianę stosunku pracy z mianowania na niepełny wymiar zatrudnienia, np. w szkołach stowarzyszeniowych.

– Szacujemy, że w tym roku pracę może stracić dwa razy więcej nauczycieli – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).

Podkreśla, że często przyczynami zwolnień są względy ekonomiczne gmin, a nie dbanie o lepszą jakość kształcenia.

Zwolnienia jednak nie dziwią, jeśli weźmie się pod uwagę liczbę uczniów. W ostatnim roku było ich 4,6 mln, czyli mniej o 141 tys. Resort edukacji wskazuje, że tendencja spadkowa dotyczy wszystkich typów placówek, ale w największym stopniu gimnazjów, w których znalazło się o 49,1 tys. uczniów mniej niż w roku szkolnym 2011/2012. Do szkół podstawowych poszło o 27,9 tys. uczniów mniej niż w poprzednim roku, do liceów ogólnokształcących – o 27,8 tys. mniej, do zasadniczych szkół zawodowych – o 14,1 tys., do liceów profilowanych – o 11,8 tys., do techników – o 8,9 tys., do techników uzupełniających – o 2,5 tys., a do liceów uzupełniających – o 1,3 tys.

Koniec rozpasania

Od roku szkolnego 2005/2006 do 2011/2012 liczba uczniów w systemie oświaty spadła o 1,1 mln. W tym samym okresie przybyło 19 tys. nauczycieli.

– Nie zamierzamy sztucznie utrzymywać etatów nauczycielskich, jeśli nie ma uczniów. Szkoła nie może pozwolić sobie na przechowywanie nauczycieli w czasie niżu – tłumaczy Irena Koszy, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miasta w Opolu.

Dodaje, że w tym roku zwolnień powinni spodziewać się nauczyciele zatrudnieni w liceach i technikach. Zaznacza, że niż i zmiana siatki godzin lekcyjnych doprowadziły do tego, że będą kolejne redukcje etatów.

Podobne decyzje będą podejmować inne samorządy.

– Będziemy zwalniać nauczycieli, bo w najbliższym dziesięcioleciu liczba uczniów spadnie o kolejny milion – potwierdza Andrzej Porawski, sekretarz Związku Miast Polskich.

Przypomina, że subwencja z budżetu nie jest przyznawana w przeliczeniu na nauczyciela, ale ucznia. A to prowadzi do tego, że małe klasy są łączone w większe. Skutkiem tego są zwolnienia kolejnych nauczycieli.

Resort edukacji wskazuje, że spadek procentowy liczby uczniów jest wciąż większy niż nauczycieli. Za przykład podaje uczniów szkół podstawowych, których liczba spadła o 20,7 pkt proc., zaś liczba nauczycieli o 9,1 pkt proc.

Zmienić kartę

Samorządy przy okazji niżu demograficznego dostrzegają potrzebę uelastycznienia systemu wynagradzania i zatrudniania. Obecnie, aby zapewnić średnią płacę, nie mogą sobie pozwolić na pozostawienie w szkole nauczycieli bez godzin ponadwymiarowych. Inaczej muszą im wyrównywać pensje. Dlatego nauczyciele, którym brakuje zajęć, również muszą się liczyć ze zwolnieniami.

– Obecnie jest świetna okazja do tego, aby przy nadmiarze nauczycieli pozbyć się tych, którzy nie odnoszą sukcesów i są po prostu leniwi – uważa Andrzej Porawski.

Podkreśla, że do tego trzeba zlikwidować im możliwość zatrudniania na podstawie mianowania, a także pozbawić jednakowych wynagrodzeń i dodatków ekstra bez względu na jakość pracy. A to jest możliwe przy dokonaniu zmian w ustawie – Karta nauczyciela.

– Karta może jest kosztowna, ale gwarantuje wysoką jakość kształcenia – odpowiada Sławomir Broniarz.

Wskazuje, że jeśli gminy decydują się na ograniczenie liczby nauczycieli, to powinny przekonywać dyrektorów szkół, aby zachęcali do odejścia tych, którzy już nabyli uprawnienia emerytalne.

– Dzięki temu skutki cięć nie muszą być dla wszystkich tak bolesne – dodaje.

Jutro Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawi propozycje zmian w karcie. Już wiadomo, że będą one raczej kosmetyczne i nie spełnią postulatów samorządowców.

Jedna z nowości ma dotyczyć uszczelnienia systemu przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia. O tym miałby decydować lekarz medycyny pracy, a nie jak obecnie rodzinny. Z tym jednak problemem gminy już sobie poradziły. Zaleciły dyrektorom szkół odwoływanie się od skierowania na urlop dla poratowania zdrowia do wyższej instancji.

Z najnowszych danych SIO wynika, że w ostatnim roku szkolnym liczba nauczycieli na tego typu urlopach spadła z 14,7 tys. do 12,5 tys.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • xxx(2013-01-30 08:45) Odpowiedz 00

    Trzeba, trzeba. Mimo tego i tak nic nie rozumieją :(

  • Adam(2013-01-31 21:57) Odpowiedz 00

    Myślę,że jak spada ilość uczniów i nauczycieli,to w ślad za tym powinny pójść redukcje zatrudnienia ludzi zajmujących się oświatą/samorządy,ministerstwo itp /.

  • dadada(2013-01-31 11:34) Odpowiedz 00

    jak można pisać tak chamski artykuł sprowadzający się do dwóch podtytułów:

    "Koniec rozpasania. Zmienić kartę"

    I drodzy obywatele rozwiąże wszystkie nasze problemy jak dowalimy tym "wstrętnym nauczycielom"

    I będą już tylko 3 tematy, smoleńsk, związki partnerskie i nauczyciele wyniszczający kraj.

    A poza tym czemu Radwan nie zainteresuje się żadnymi przekrętami w samorządach, przecież ma z nimi bardzo bliski kontakt?

  • a(2013-01-30 15:13) Odpowiedz 00

    nie widzieliście jeszcze ANATOMIA UPADKU W TV PULS dziś o godzinie 20:00 oraz w niedzielę 3 lutego o godz. 21:55. chcesz być obiektywnym -wysłuchaj różnych wersji.

  • .,.(2013-01-30 20:33) Odpowiedz 00

    prędzej połowa szkół zostanie pozamykana a młodzi nauczyciele w poszukiwaniu pracy pojadą na zmywak niż nasza "elita społeczna" zrezygnuje ze swoich przywilejów oskarżając przy tym za zaistniałą sytuację wszystkich za wyjątkiem siebie

  • guci(2013-01-31 10:59) Odpowiedz 00

    Do MJ12.
    Robicie wrażenie jakbyście byli z innego świata. Żyjemy w innym ustroju, wy ciągle tkwicie w państwie socjalnym. 8 m-cy pracy i 13 pensji. Odpis na fundusz socjalny 3 razy większy od innych, wysługa lat, jubileusze, odprawy, różne ulgi - świadczenia nieznane innym - i ciągle mało. Drażnicie ludzi, często ciężko pracujących za grosze. Zminay ustrojowe sprawiły, że milionom z dnia na dzień odebrano wszystkie przywileje,a jedyny tprzywilej to możliwość świadczenia pracy. W oświacie nie brakuje chętnych do pracy. Bez przywilejów będzie dużo chętnych do pracy z powodu wakacji, ferii i małego pensum i gwarancji zatrudnienia.

  • mm(2013-01-31 11:40) Odpowiedz 00

    Nagonka na nauczycieli trwa , bo jak widać jest to na rękę dla rządzących.
    Przykro to słuchać . Niestety niektórzy nie widzą ,że to celowe działanie, polegające na tym , aby dzieci nasze polskie nie miały wykształcenia i były w przyszłości tzw. robolami dla możnych właścicieli z zagranicy w naszym państwie , które coraz bardziej nie jest juz nasze

  • Plb(2013-01-31 11:40) Odpowiedz 00

    Do dumne oczko
    Guci napisał "Drażnicie ludzi, często ciężko pracujących za grosze". Nie pisał o sobie. Po prostu napisał, że jest bardzo dużo osób, których drażnicie. Jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

    Nauka najważniejsza? Przywileje dla bibliotekarza w szkole? KN to często same absurdy... KN w obecnym kształcie powstała w 1982 roku - ma ponad 30 lat - zdążyła się zestarzeć. A przywileje nie wynikają z unikalności zawodu nauczyciela - jest was więcej w tym zawodzie niż miejsc pracy. Te przywileje są po prostu z innej epoki - z tej epoki, w której one powstały i powinny już dawno zostać zniesione bo nie służą poprawie jakości nauczania.

  • Plb(2013-01-31 11:55) Odpowiedz 00

    http://www.instytutobywatelski.pl/7461/blogi/jest-dobrze/karta-nauczyciela-przywilej-z-innej-epoki

  • Emigrant(2013-01-30 21:15) Odpowiedz 00

    POczekajcie jeszcze z 10-20 lat...Wtedy sPOjrzyjcie prawdzie w oczy kiedy nie będzie kto miał pracować na emerytury i BOMBA z opóźnionym zapłonem WYBUCHNIE!!!

  • ale kasa !(2013-01-30 21:49) Odpowiedz 00

    niepotrzebnie MEN utrzymuje przepisy o ustalonym poziomie wynagrodzeń nauczycieli. Skutkiem tego sa nadgodziny nauczycieli już w arkuszu organizacyjnym , przez to 25 % populacji nauczycieli nie ma pracy. Powinni zostawić tylko nadgodziny doraźnie za zastępstwa, bowiem z tych nadgodzin i tak mają wysoką kasę poniewaź nauczyciele jeden miesiąc pracują, nastepny chorują, potem ferie, potem zwolnienie chorobowe potem miesiąc pracy i ferie lub wakacje.
    Samo MEN tworzy bezrobocie nauczycieli i nikt o tym nie mówi i nic nie robi.

  • guci(2013-01-31 12:20) Odpowiedz 00

    do "dumne (zarozumiałe i ograniczone) oczko !
    Zarabiam całkiem dobrze. Mam średnie wykształcenie, pracuję w prywatnej firmie. Nie mam waszych nieuzasadnionych przywilejów. Świetnie funkcjonuję w nowej rzeczywistości, choć nie jestem tak "wybitnie" wykształcony. Skąd u ciebie takie wnioski na mój temat ? No, może dlatego, że nie skończyłem takich wybitnych uczelni jak ty, to radzę sobie całkiem dobrze.
    Jesteś przykładem, że należy przesiać to często leniwe towarzysto jak najszybciej. KN to coś, co psuje was i tępi motywację do lepszej pracy.

  • reformator(2013-01-30 22:50) Odpowiedz 00

    Z tych dzieci większość i tak emigruje, więc proponuję aby przed rozpoczeciem edukacji, przydzielić każde dziecko do grupy jezykowej kraju do którego w przyszlości wyjedzie i w tym jezyku prowadzic zajecia.

  • dumne oczko(2013-01-31 11:26) Odpowiedz 00

    do oburzona - myslę, że za demoralizacje społeczeństwa odpowiadaja, przede wszystkim głupi rodzice, potem media. Co ma do tego nauczyciel? Lecz się.

  • anka(2013-01-31 19:59) Odpowiedz 00

    To święte krowy z przywilejami!!

  • filologini(2013-01-31 22:58) Odpowiedz 00

    46: Adam - dobra uwaga; tymczasem MEN rozrósł się niebotycznie - powstały nowe przybudówki zatrudniające i dające intratne zlecenia na szkolenia i prace 'badawcze' dla swoich...

  • oburzona(2013-01-30 16:34) Odpowiedz 00

    Za demoralizację społeczeństwa odpowiedzialne są media i nauczyciele. Żadnej wolnej myśli, żadnego patriotycznego indywidaualizmu. Wszystko tępione jak za okupacji.

  • aaa(2013-01-30 16:44) Odpowiedz 00

    Nigdzie nie ma miejsca dla ludzi pracy.Gdzie maja iśc szanowny Rządzie mojej Ojczyzny?

  • Jula(2013-01-30 16:47) Odpowiedz 00

    Myślę, że warto przeczytać w polskatimes.pl wywiad z p. Elbanowskim na podobny temat.Cieszy, że rodzice i nauczyciele myślą podobnie, pomimo tej całej medialnej, świetnie prowadzonej nagonki.

  • ksiadz(2013-01-30 16:56) Odpowiedz 00

    Pismak sie nie uczyl.

    Nie "spada liczba nauczycieli" - tylko spada liczba miejsc pracy dla nauczycieli w placowkach oswiatowych. Licza nauczycieli jest w miare stabilna, ale coraz wiecej jest na bezrobociu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama