Rygorystyczna wykładnia zaskoczyła szkoły. Wycieczek nie będzie?

autor: Zofia Jóźwiak12.01.2018, 07:23; Aktualizacja: 12.01.2018, 07:48
Niektóre szkoły, a i całe gminy przepisami się nie przejęły i organizują wycieczki, tak jak robiły to dotychczas

Niektóre szkoły, a i całe gminy przepisami się nie przejęły i organizują wycieczki, tak jak robiły to dotychczasźródło: ShutterStock

 Do niedawna organizatorzy szkolnych wycieczek skupiali się na tym, żeby za umiarkowane pieniądze można było zobaczyć jak najwięcej i zorganizować moc atrakcji. No i żeby zebrać na czas potrzebne środki i sfinansować z nich wyjazd. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (23)

  • Wkurzony belfer(2018-01-19 07:44) Zgłoś naruszenie 10

    Panie Rawicz, wyrzucić to pan możesz, ale śmieci! Znalazł się „chłopek-roztropek”.. ekspert :)))

    Odpowiedz
  • Lolek (2018-01-15 10:23) Zgłoś naruszenie 13

    Panie Rawicz, skończ Pan i wstydu oszczędź temu narodowi! Jak się nie ma nic do powiedzenia, to się siedzi cicho a nie szczuje Polaka przeciw Polakowi. Ja jeżdżę na wycieczki, bo kocham swoją młodzież i będę jeździł bez względu na "dupków", którzy staną na naszej drodze.

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2018-01-12 19:10) Zgłoś naruszenie 263

    OOOOOOOOOOOOOch nareszcie.!!! Nienawidzę wycieczek.

    Odpowiedz
  • Cóś mię się zdaje ....(2018-01-12 18:05) Zgłoś naruszenie 221

    ..... że tę luką doskonale wypełnią księża katecheci wycieczkami do miejsc kultu i wszystkim będzie się opłacało, ... ba a nawet dotacje i sponsorzy chętni się szybko znajdą .

    Odpowiedz
  • Nauczycielka(2018-01-12 10:42) Zgłoś naruszenie 336

    Czepia się pan usilnie.Nigdy bowiem nie zsunał się Panu palec na komorce.Och przenigdy.A o pracy w szkole niech lepiej się Pan nie wypowiada,bo po paru slowach widać,że bladego pojecia Pan nie ma o pracy nauczyciela.A tacy zawsze maja najwiecej do powiedzenia.Popracuj w szkole i wtedy się wypowiadaj.

    Odpowiedz
  • Zuzia(2018-01-12 10:32) Zgłoś naruszenie 252

    Nic dodać nic ująć , ale zaraz krytyka się poleje szerokim strumieniem . Wiedzących lepiej jest zawsze wielu. Pozdrawiam panią.

    Odpowiedz
  • XXYYZZ(2018-01-12 10:31) Zgłoś naruszenie 195

    Zorganizowanie wycieczki szkolnej wymaga od nauczyciela kreacji, kalkulacji, motywacji uczniów/rodziców i dyrekcji, czasu i logistyki. Ale one jednak - często po wielu trudach - odbywały się. Wycieczka, to jedna ze skuteczniejszych i efektywnych metod dydaktycznych i wychowawczych, jedna ze skuteczniejszych sposobów na integrację i poznawanie uczniów. Przepisy oświatowe wyeliminują tę metodę, pozbawią uczniów i nauczycieli ciekawych relacji, sytuacji i doświadczeń edukacyjnych. Czy o to chodzi, żeby ucznia zubożyć w wiedzę, a nauczycielom podciąć skrzydła i utrudniać realizację programu nauczania jedną z najskuteczniejszych metod?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • M.Rawicz(2018-01-12 10:23) Zgłoś naruszenie 858

    A może prościej zmienić zawód, bo ten (cyt.) "ogór do zaorania" i dalszy opis wycieczki wygląda tak, że nigdy bym się nie zgodził na wyjazd mojej pociechy z Panią w roli "oracza ogóra". Pani się nadaje na fornala, a nie na nauczycielkę. A jako dyrektor nauczyciela z tak pogardliwym podejściem do ucznia wyrzuciłbym z pracy z dnia na dzień.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Nauczycielka(2018-01-12 09:49) Zgłoś naruszenie 656

    Kochani.Jestem nauczycielką w liceum.Cieszę się,że nie będę musiała jeździć na wycieczki.Bo: najpierw mordujemy się z wyborem oferty:ci chca tamto,tamci owamto.Tu za drogo,tu zbyt wiele zwiedzania itp.2.Zbieranie kasy,co przy 38 osobach w mojej klasie daje kwoty srednio powyżej 10.000zł-nie mam ochoty drżeć,ze coś sie z tym.może stać.3.Na wycieczce masz ogór do zaorania 24 h na dobę-pilnować,liczyć gawiedź,dyscyplinować wszelkiej maści maruderów,pilnować,by nie pili,gzili się,itp,itd.Potem jak szczęsliwie wrocisz do domu,to usłyszysz,ze było nidno,że jedzenie niesmaczne i w ogole to za drogo było.Niektorzy dorzucą,ze ja na ich koszt pojechałam,albo,że mam procent od biura4.Wracam z wycieczki wykamana i nie dostanę wolnego,mimo ,iż w pracy bylam bez przerwy kilkadziesiat godzin-gdzie jest kodeks pracy???Ani tez nie zostanie mi wyplacone za nadgodziny.Zatem to,ze jadę na wycieczkę jest ŁASKĄ,którą robię uczniom.Nie moim obowiazkiem.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • prawnik(2018-01-12 08:36) Zgłoś naruszenie 632

    I tak, bez niczyjego przymusu, samowolnie, samowładnie utrudniamy sobie życie. Dlaczego? Z powodu tzw. "niskiego kapitału społecznego zaufania". Tak mocno sobie nawzajem nie ufamy, że w nauczycielu widzimy mafiozo zajmującego się "ustawianiem wycieczek", w organizatorze wyjazdu złodzieja, który weźmie kasę i ucieknie, w dyrektorze szkoły "kastę" organizującą przekręty z wycieczkami, etc. Niestety, ostatnie lata jeszcze obniżyły poziom wzajemnego zaufania. Dlatego tworzymy pseudoprocedury (gdzie na każdym kroku nikt nie chce się podpisać - bo podpisujący to ten, kto kwotuje oszustwo), zmyślamy sobie regulaminy i tyłko-chronki. To nie UE, masoneria, spisek światowy sprawia, że psujemy sobie życie. Robimy to sami. Nikt nas nie zmusza do tworzenia głupich praw. Tworzymy je z własnej nieprzymuszonej nieufności.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane