statystyki

Wróbel o polskiej szkole: Ludzie, którzy ślinią się na widok polityki historycznej, nie potrafili znaleźć dla historii miejsca w nowej podstawówce

autor: Mazurek Robert07.04.2017, 07:20; Aktualizacja: 27.04.2017, 12:23
Jan Wróbel

Jan Wróbel dyrektor I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie, historyk, dziennikarz, publicysta, felietonistaźródło: DGP

Szkoła nie chce dzielić się władzą, a rodzice kultywują postawę roszczeniową: „Wyrwę coś dla swego dziecka”. Przy naszej kulturze lepiej, by rodzice byli z daleka od szkoły.

Reklama


Czytelnicy Magazynu DGP znają cię jako publicystę...

Oby.

Ale zapomnijmy o tym, bo jesteś nauczycielem.

Możemy właśnie obchodzić 30-lecie mojej pracy zawodowej.

Innym razem. Dziś porozmawiamy o szkole, i to nawet nie o reformie edukacji.

Słucham cię.

Dzieci są coraz głupsze?

Nie, są tylko z innej planety.

To bezradność opisowa. Bo co to znaczy?

Pedagodzy i dydaktycy powinni już zamilknąć, teraz powinni głos zabrać neurolodzy, specjaliści od mózgu.

Mózgu?

Tam następuje zmiana i ona nie polega na tym, że młodzież jest coraz bardziej leniwa, krnąbrna i ma coraz mniejsze aspiracje – tym się zajmują dydaktycy i pedagodzy, którzy sobie z tym radzą raz lepiej, raz gorzej. Hanna Malewska napisała powieść pod wieloznacznym tytułem „Przemija postać świata”. I właśnie na naszych oczach przeminęła.

Z tego powodu wysyłasz dzieci do neurologa?

One wyraźnie inaczej zapamiętują – impulsami, a nie dłuższymi fragmentami. I to jest zmiana, która nastąpiła.

W ciągu 25 lat mogą się zmienić moda i styl muzyczny, ale mózg nie zmienia się ot tak, bach i mamy inny.

Teoria i nauka są po twojej stronie, empiria po mojej. Ja też wiem, że mózg nie zmienia się w 30 lat tylko w 3 mln, ale bez mikroskopu widzimy, że młodzi mają inny sposób zapamiętywania, reagowania na słowo pisane. Różnica jest tak duża, że nie da się tego zagadać zmianami pokoleniowymi czy wychowaniem.

To o co ci chodzi?

Szkoła jest w takiej sytuacji: dostaliśmy pokolenie daltonistów, lecz nadal ich twardo uczymy w ASP według starych kanonów. Bo mnie też było trudno, jak byłem młodym malarzem, a proszę, maluję. I oczywiście możemy się upierać, że to nie są prawdziwi daltoniści, bo biologia temu przeczy, ale co z tego, skoro oni nie potrafią zapamiętać kolorów dłużej niż 30 sek.

A potrafiłbyś opowiedzieć to inaczej niż Jezus w przypowieściach? Na czym polega ta różnica w zapamiętywaniu?

Zacznę od deklaracji, że ja nie krytykuję za to młodych ludzi, prędzej nauczycieli i siebie, że nie potrafiliśmy się odnaleźć w nowej rzeczywistości.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • qwerty(2017-04-07 09:22) Zgłoś naruszenie 115

    Nie za duzo tej historii, którą poprawia sie co kilka lat ? To raczej ideologia a nie historia. Tak powinien nazywać się ten przedmiot: IDEOLOGIA HISTORYCZNA

    Odpowiedz
  • trzeba wiedzieć co było(2017-04-07 22:28) Zgłoś naruszenie 81

    Historia jest również ważna i trzeba ją znać aby za kilka lat ktoś nam nie wmówił, że w były "polskie obozy koncentracyjne". Kto tego nie rozumie jest co najmniej dziwny, i ciekawe jak by to wyjaśnił swoim przodkom.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sss(2017-04-07 20:49) Zgłoś naruszenie 60

    Panowie sobie ponarzekali, ale co właściwie z tego narzekania wynika? Takie utyskiwania to ja mam na każdym rogu. Bida, panie, w każdej dziedzinie. Tylko co z tą bidą począć? Może jakaś druga część rozmowy, ale tym razem na temat rozwiązań?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama