Rok akademicki 2017/2018: Uczelnie przykręcą śrubę studentom

autor: Urszula Mirowska-Łoskot23.01.2017, 07:25; Aktualizacja: 23.01.2017, 07:29
student sesja

Uczelnie dostosowują się do nowych zasad i tną liczbę miejsc na studiach.źródło: ShutterStock

Mniej miejsc i wyższe wymagania – tak będzie wyglądał rok akademicki 2017/2018. Wszystko po to, by poprawić jakość kształcenia.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • co z tego(2017-01-23 10:24) Zgłoś naruszenie 568

    Jednym słowem, ministerstwo proponuje kij nie proponując marchewki. Marchewką mogłaby być perspektywa dobrze płatnej pracy po uczelniach państwowych albo chociaż wysoki prestiż uzyskanego dyplomu. Tymczasem obserwując polskie uczelnie odnoszę ważenie, że im niższy poziom studiów tym wyższy poziom gnębienia studentów. znam młodych ludzi, którzy po ledwie zaliczonym 1 roku na polskiej uczelni przenieśli się na studia do Niemiec i tam ukończyli uczelnię nie tylko z wyróżnieniem ale i z propozycją dobrej pracy.

    Odpowiedz
  • Taka dziewczyna (2017-01-23 12:56) Zgłoś naruszenie 3912

    Tak, urlopik, warunek, repeta. Byle tylko podreperować wydziałowy budżet. A zrobić porządek z tymi starymi dziadami, którzy świetnie się bawią molestując i poniżając dziewczyny na egzaminach ustnych to już nie ma komu. Ofiary odchodzą po cichu. Bez wsparcia. U progu dorosłego życia. Kogo obchodzą ich marzenia, plany na przyszłość. Może kiedyś będziemy żyć w kraju, w którym takie zachowania będą piętnowane. Na razie zachowujemy się jak dzieci we mgle doszukując się przyczyn tak niskiego współczynnika feminizacji na kolejnych szczeblach kariery w akademii, zupełnie zapominając o nierównosciach, jakich doświadczają kobiety na początkowych etapach tej drabiny.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • turysta(2017-01-23 10:20) Zgłoś naruszenie 3310

    Biorąc pod uwagę poziom polskich uczelni i koszty wpisowego idę o zakład, że bardziej ambitni maturzyści będą zdawać na studia zagraniczne - do Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Tym bardziej, że brytyjskie uczelnie prowadzą w Polsce całkiem sensowną kampanię informacyjną. Mają przy tym argumenty w postaci rankingów - najlepsze polskie uczelnie są klasyfikowane na poziomie 4- 5 setki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ivonn(2017-01-23 15:29) Zgłoś naruszenie 3110

    Był hałas o to, ze kształcenie masowe, niski poziom, wielokrotne powtarzanie do skutku. Teraz źle bo ma to się zmienić. Nie rozumiem tych ludzi.

    Odpowiedz
  • co z tego(2017-01-23 16:51) Zgłoś naruszenie 301

    Zastanawiałem się, skąd akurat wskaźnik 13 osób na 1 pracownika naukowego, a nie 10 czy 15. Poszukałem w necie i już wiem - to jest wskaźnik najbliższy temu, jaki ma Uniwersytet Warszawski.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tak jest pis!(2017-01-24 08:10) Zgłoś naruszenie 277

    brawo zwolnijcie też nieprzydatną kadrę prof od prawa, pedagogiki, zarządzania, a nie robią teraz dr idioci, aby prof mieli dalej ciepłe posadki wyrzucić coś czego już nie trzeba lub przynajmniej zredukować kadrę o 40%..

    Odpowiedz
  • kamil(2017-01-28 18:08) Zgłoś naruszenie 241

    zapomnieliście dodać że w nowym algorytmie zwiekszona wagę studentów zagranicznych. Teraz uczelni będzie się dużo bardziej opłacało rekrutować studentów z ukrainy niż polaków.

    Odpowiedz
  • Ktoś(2017-01-25 11:25) Zgłoś naruszenie 211

    Super. Szczególnie z punktu widzenia tego rocznych maturzystów, którzy mniej więcej w czasie zdawania matury dowiedzą się że uczelnie przygotują dla nich około 10% mniej miejsc. A te które zostały przygotowane są na kierunkach raczej mało atrakcyjnych.

    Odpowiedz
  • Maturzysta(2017-03-26 00:16) Zgłoś naruszenie 212

    Wszystko cacy,ale trzeba było o tym powiedzieć 3 lata temu, mogłem iść do technikum. Albo wprowadzić te zmiany za 3 lata. W pis-du z tym gówinem. W następnych wyborach mój rocznik już będzie miał głos.

    Odpowiedz
  • Studentka(2017-07-11 09:03) Zgłoś naruszenie 192

    W najgorszej sytuacji są maturzyści ktorzy zawsze się starali ale ich wynik jest po prostu dobry, nie bardzo dobry. No i nie dostaną się na państwową uczelnie a nie mają wystarczająco pieniędzy na prywatną. I tak właśnie pozbywają się zdolnych osób, które na prawdę chciałyby studiować ;)

    Odpowiedz
  • Krzych(2017-03-18 10:41) Zgłoś naruszenie 181

    Obecnie odbywa sie wycinka nie tylko drzew ale słabszych studentów(takich co muszą godzić naukę z innymi obowiazkami) PiSowska władza szantażem zmusiła prowadzących studentów ( to zaden problem nie dać zaliczenia) do rujnowania życia młodym zdolnym ludziom.

    Odpowiedz
  • żenada2017(2017-01-25 23:06) Zgłoś naruszenie 183

    teraz z dr dzieje się to co kiedyś z mgr robią się to masowe tytułu.... za jakieś 5 lat dr nic nie będzie znaczył jak dziś mgr, dr po wojnie a teraz co całkiem inny dr... tragedia!

    Odpowiedz
  • Student(2017-01-24 09:18) Zgłoś naruszenie 1725

    Co jak co, ale to bardzo dobry pomysł. Teraz na studia ludzie przychodzą nie po to by zdobyć wiedzę tylko się zabawić. Wiadomo trzeba się czasem zrelaksować i wyjść na imprezę ale nauka powinna być na pierwszym miejscu. Bo później po tych studiach gdzie ludzie modlili się by dostać 3 i oby zaliczyć to żadne wykształcenie.

    Odpowiedz
  • dfgh(2017-04-17 15:04) Zgłoś naruszenie 130

    Na sile szukaja kadry ktoa bedzie wyknywala prace najgorzej platne bo brakuje ludzi do ciezkiej roboty a studentow coraz wiecej i nikt juz nie chce tego robic. A taki Misiewicz doswiadczenie musi zdobywac w inisterstwie hahah. Nie udala sie kampania Szkol Zawodowych to teraz utrudniaja dostep mlodch do uczelni wyzszch a zakonczy sie to tak ze mlodziez ukonczy szkole srednia i ucieknie za granice a w Polandii i tak nikt cegiel nie bedzie nosil.

    Odpowiedz
  • bezrobotnyteraz(2017-03-17 12:16) Zgłoś naruszenie 112

    W PiSdu zabrakło mi 4 miesiecy do ukończenia studiów 1 stopnia W PiSdu

    Odpowiedz
  • Olo(2017-01-27 16:30) Zgłoś naruszenie 60

    Czy to będzie tylko 10% mniej miejsc? W perspektywie 2-3 lat, dla większości uczelni, współczynnik ten będzie na poziomie 30-40% - sumarycznie dla nowych miejsc i tych "odzyskanych" w czasie kolejnych sesji egzaminacyjnych.

    Odpowiedz
  • achet(2017-02-05 11:41) Zgłoś naruszenie 524

    Jest to jeden z nielicznych pomysłów PiSu, który bardzo mi się podoba.

    Odpowiedz
  • realista(2017-07-31 07:14) Zgłoś naruszenie 44

    Studiować powinni najzdolniejsi a nie każdy. Poziom studiów i kompetencje studentów po ich ukończeniu są fatalne. To widać gołym okiem. Brakuje dobrych fachowców we wszystkich niemal branżach a wszelkie słabizny wybierają studia i co najciekawsze kończą je, bo liczyła się dotacja na studenta, tak jak też w innych szkołach-dotacja na ucznia. Selekcja jest konieczna.Trzeba zadbać o to aby najlepsi studenci mieli później najlepsze warunki pracy i wysokie pobory, żeby nie uciekali za granice. A tak na marginesie widzę, że ŚUM wcale sie ograniczeniami nie przejmuje.

    Odpowiedz
  • była studentka(2017-08-13 10:35) Zgłoś naruszenie 20

    A więc masowo studenci obecnie studiujący będą uwalani na egzaminach. Niestety selekcja jest konieczna.

    Odpowiedz
  • bolo(2017-09-15 22:41) Zgłoś naruszenie 10

    a znajomi znajomych beda zdawac na piatke dla nich beda miejsca ojciec lekarz a syn dyslektyk tez bedzie lekarzem syn sedziego analfabeta tez bedzie sedzia i td

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama