Ministerstwo Zdrowia nie ma już pretekstu, aby odmawiać terapii ciężko chorego chłopca. Wyrok sądu został podtrzymany przez NSA.
Kilkulatek cierpi na wrodzoną dystrofię mięśni. Jest lek, który mógłby powstrzymać postęp choroby. Ale cena rocznej terapii wynosi 1,5 mln zł. Resort zdrowia do tej pory odmawiał zapłaty. Jako powód podawał własne przepisy, które – jak przekonują urzędnicy – wiążą im ręce. NSA wskazał, że przepisy resort powinien interpretować na korzyść chorych.
Pacjentów, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji co chłopiec z dystrofią, jest więcej. Chodzi głównie o choroby rzadkie. Do sądów w ciągu ostatnich kilku lat trafiło kilkadziesiąt takich spraw. O leczenie walczyły np. rodziny chłopców, którzy mają powtarzające się co kilkanaście dni wielodniowe napady bardzo wysokiej, nawet 41-stopniowej gorączki. Choroba niszczy organizm. Lek, który może takie dolegliwości zahamować, musi być brany do końca życia. Koszt rocznej terapii – ok. 50 tys. zł. W Polsce dzieci zmagających się z taką chorobą jest mniej niż 10.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.