Dobra informacja jest taka, że jeśli chodzi o leki, to sytuacja jest znacznie lepsza niż na początku 2020 czy 2021 r. Widać to chociażby po zaleceniach Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Ich najnowszy wykaz z końca stycznia obejmuje dwa przeciwwirusowe leki doustne, które nie były dostępne jeszcze kwartał temu – molnupirawir oraz kombinację nirmatrelwiru i rytonawiru. Gorsza jest taka, że pojawiają się informacje, iż Europejska Agencja Leków (EMA) może nie dopuścić tego pierwszego preparatu na rynek unijny.
Chodzi o to, że lek może nie być tak skuteczny, jak wynikało z pierwszych doniesień. Według „The Financial Times” ocenę skuteczności mają utrudniać „problematyczne dane” z badań klinicznych, jakie dostarczył producent, firma Merck. Na razie EMA mimo braku dopuszczenia do obrotu uznała, że produkt ten może być stosowany w leczeniu osób dorosłych z COVID-19, które nie wymagają tlenoterapii i są w grupie zwiększonego ryzyka ciężkiego rozwoju choroby. Dzięki temu każdy kraj może sam zdecydować o wczesnym zastosowaniu leku przed wydaniem glejtu przez agencję.