Jest szansa na zmniejszenie czasu oczekiwania na wizytę u lekarza. Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz przedstawił opracowany przez resort pakiet zmian, które ułatwią pacjentom leczenie, zwłaszcza tym chorym na raka.

"Podjęliśmy decyzję, że znosimy limity w onkologii" - powiedział Arłukowicz. Dodał, że za zniesieniem limitów musi pójść gwarancja świadczenia usługi medycznej dla pacjenta. Bartosz Arłukowicz podkreślił, że pacjent, u którego podejrzewa się chorobę nowotworową, musi być jak najszybciej zdiagnozowany, by rozpocząć leczenie.

Minister - na wspólnej konferencji prasowej z premierem Donaldem Tuskiem - mówił, że czas od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia terapii nie może przekroczyć 9 tygodni. Między wizytami u lekarza rodzinnego i specjalisty nie może minąć dłużej niż 14 dni. Późniejsza pogłębiona diagnostyka miałaby zająć maksymalnie cztery tygodnie. Potem pacjent w ciągu tygodnia powinien trafić pod opiekę tak zwanego konsylium lekarskiego, a leczenie miałoby zostać wdrożone w ciągu następnych dwóch tygodni.

Szef resortu zdrowia zaznaczył, że pacjent walczący z nowotworem będzie miał indywidualną ścieżkę leczenia. Kiedy choroba zostanie zdiagnozowana trafi do konsylium lekarzy, którzy będą musieli zaplanować terapię na wiele miesięcy. Zdaniem Arłukowicza tylko w ten sposób można sprawić, by system leczenia pacjentów był efektywny. "Lekarz rodzinny oraz specjalista otrzymają dodatkowe finansowanie za pacjentów przyjętych w ramach szybkiej terapii onkologicznej bez limitów" - zapowiedział minister zdrowia. Specjaliści będą natomiast dodatkowo premiowani za przyjmowanie pacjentów, którzy są kierowani pierwszy raz.

Reklama

Resort zdrowia obiecuje mniejsze kolejki

Pakiet zmian, które ułatwią pacjentowi leczenie, obejmuje również lekarzy rodzinnych, specjalistów, pielęgniarzy, opieki szpitalnej oraz sposobu finansowania usług.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o poszerzeniu możliwości diagnostycznych lekarzy rodzinnych, żeby mogli wykonywać więcej badań, niż mogą dzisiaj. Lekarz rodzinny będzie mógł skorzystać ze specjalnego funduszu, który umożliwi sfinansowanie badań szczególnie drogich. Wprowadzona zostanie porada receptowa. Będzie polegała ona na tym, że jeżeli lekarz będzie potrzebował jedynie przedłużenie recepty, to nie będzie musiał stać w kolejce do lekarza, żeby odbyć wizytę lekarską. W przypadku osób starszych lub przewlekle chorych możliwy będzie odbiór recepty przez osobę upoważnioną.

Znacząca zmiana dotyczy lekarzy specjalistów. Wydzielona zostanie specjalna pula dla pacjentów, którzy po raz pierwszy idą na wizytę. Chodzi o to, żeby pacjenci, którzy potrzebują szybkiej wizyty u specjalisty, diagnozy i wskazówki dla lekarza rodzinnego, uzyskali szybko taką pomoc. "Zapłacimy takiemu specjaliście więcej za pierwszą wizytę pod warunkiem, że w ciągu 6 tygodni zdiagnozuje problem u pacjenta, stworzy mu plan leczenia i odda go pod opiekę lekarza rodzinnego" - powiedział minister Arłukowicz.

Powstaną poradnie przyszpitalne dla pacjentów, którzy byli w tych szpitalach operowani. Zmieniona zostanie też wycena pobytu w szpitalu. "Premiujemy jednodniową hospitalizację i znosimy zapisy, w których NFZ warunkował finansowanie od czasu długości hospitalizacji pacjenta" - zapowiedział minister.

Ministerstwo opracowało też zmiany mające zagwarantować zwiększenie liczby specjalistów, chce też powiększyć kompetencje pielęgniarzy. Wycena usług medycznych ma być uniezależniona od NFZ.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że będzie czujnie obserwował prace ministra zdrowia i całego resortu na rzecz wprowadzenia w życie tych propozycji.

Prezes NRL krytykuje propozycje ministra zdrowia

Lekarze krytykują pakiet kolejkowy ministra zdrowia. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz powiedział IAR, że przedstawione przez ministra zdrowia propozycje na skrócenie kolejek są gorsze, niż się spodziewano. Program jest niespójny, a przesuwanie środków, bez dodatkowych pieniędzy nie rozwiąże problemu.

Doktor Hamankiewicz podkreślił, że w propozycjach ministra zdrowia lekarze rodzinni będą mogli zlecać więcej badań, a otrzymają pieniądze tylko, jeżeli choroba nowotworowa zostanie wykryta.

Zgromadzeni podczas 12. Krajowego Zjazdu Lekarze oglądali konferencję ministra zdrowa na telebimach. Niektóre propozycje przyjmowali salwami śmiechu. Medycy są rozgoryczeni, że Bartosz Arłukowicz nie konsultował swojego planu z samorządem lekarskim.

Janicka: propozycje Arłukowicza bez konkretów

Mrzonki i zapowiedzi, bez konkretów. Bożena Janicka prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia ostro krytykuje propozycje ministra Arłukowicza dotyczące skrócenia kolejek. Doktor Janicka podkreśla, że lekarze czekali na szczegóły i projekty, a są tylko deklaracje. Lekarze nie wiedzą, jaki będzie nowy zakres badań, który będą mogli zlecać i jak to będzie finansowane.

Doktor Janicka zwraca uwagę, że w dyskusji nad planem nie było lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. "Jestem zaskoczona, że w gronie ekspertów, którzy prezentowali program, nie było przedstawiciela medycyny rodzinnej."