Jeżeli nie otrzyma recepty na lek ze zniżką, może się ubiegać o odszkodowanie od lekarza. A jeśli w wyniku kłopotów z receptami pogorszy się stan jego zdrowia, może dochodzić odszkodowania zarówno od lekarza, jak i od NFZ i resortu zdrowia, co podkreśla rzecznik praw pacjenta Krystyna Kozłowska.

Jednak żeby mógł to zrobić, musi mieć podczas wizyt u lekarza ubezpieczenie. Teoretycznie zgodnie z komunikatem NFZ wystarczy wypełnić oświadczenie woli, w którym pacjent potwierdzi, że jest ubezpieczony. Jednak najlepiej, by w celu potwierdzenia ubezpieczenia miał druk RMUA z ostatniego miesiąca.

Trzeba jednak pamiętać, że od 1 stycznia pracodawcy mają obowiązek przekazywać druk tylko raz w roku. Dlatego przed wizytą u lekarza pracownik powinien poprosić pracodawcę o przekazanie mu druku RMUA. Uwaga – może to zrobić raz w miesiącu.

Dla potwierdzenia ubezpieczenia dzieci nie wystarczy podstemplowana rodzinna książeczka ubezpieczeniowa. Jak twierdzą lekarze, nie jest to dowód, że zakład pracy zgłosił dziecko do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Należy więc przynieść dodatkowo druk potwierdzający, że pracodawca tego dokonał. Emeryci i renciści zaś muszą przynieść odcinek renty lub emerytury.

Jeśli będą kłopoty, interwencje zapowiada rzecznik praw pacjenta. Trzeba skontaktować się z Biurem Rzecznika Praw Pacjenta za pośrednictwem ogólnopolskiej bezpłatnej infolinii 800-190-590 czynnej pn. – pt. w godz. 9.00 – 21.00. Specjaliści z biura powinni nie tylko udzielić informacji, co zrobić, lecz także w razie potrzeby podjąć interwencję.

Rzecznik radzi, by niezależnie od tych działań skontaktować się z wydziałem spraw świadczeniobiorców właściwego wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Bowiem lekarz, który nie wypisałby recepty na lek refundowany pacjentowi ubezpieczonemu, nie wywiązałby się tym samym z kontraktu zawartego z NFZ, za co również przewidziane są sankcje.

Jeśli mimo poświadczenia ubezpieczenia lekarz nie da recepty na lek refundowany, mamy prawo do złożenia przeciwko niemu sprawy w sądzie.