Jest to realizacja postulatu pojawiającego się od lat. Od 2007 r. jest to szczepienie zalecane, a na początku tego roku zostało zarekomendowane przez Zespół do spraw Szczepień Ochronnych przy ministrze zdrowia.
Rotawirusy należą do czynników najczęściej wywołujących biegunki zakaźne u niemowląt i małych dzieci od 4. do 24. miesiąca życia. Najcięższy przebieg choroby występuje u niemowląt poniżej 6. miesiąca życia ze względu na szybkie odwodnienie organizmu. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową lub kropelkową, przez bezpośredni kontakt z osobą chorą, a także przez styczność z zanieczyszczoną powierzchnią i przedmiotami oraz przez wodę pitną. Źródłem zakażenia mogą być też produkty niewymagające obróbki cieplnej, takie jak owoce i warzywa.
Według danych NFZ w 2019 r. hospitalizowano 23 tys. dzieci do 5. roku życia z powodu nieżytu jelitowego wywołanego przez rotawirusy. Koszt udzielonych im świadczeń to ponad 63,7 mln zł. Dodatkowo rocznie ok. 52 tys. dzieci korzysta z pomocy doraźnej z powodu zakażeń rotawirusowych, a ok. 207 tys. jest leczonych z tego powodu w podstawowej opiece zdrowotnej. Szacuje się, że rotawirusy są przyczyną ok. 11 tys. zakażeń wewnątrzszpitalnych u małych dzieci.
Autorzy projektu przekonują, że szczepienia zapewniają spadek liczby hospitalizacji nawet o 94 proc. i zmniejszenie częstości występowania biegunek rotawirusowych w całej populacji, również u osób nieszczepionych, o 74 proc. Szacują, że wprowadzenie szczepień, którymi zostanie objęte co najmniej 86 proc. populacji, tylko w grupie dzieci do 6. roku życia da oszczędności rzędu ponad 60 mln zł rocznie.
Koszt rozszerzenia kalendarza w przyszłym roku wyliczono na przeszło 131 mln zł. ©℗
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia w konsultacjach