Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski 23 marca informował, że władze stolicy szukają miejsca, w którym można by stworzyć kolejne laboratorium w Warszawie, w którym stwierdzano by zakażenie koronwirusem. "Jesteśmy gotowi do tego, żeby jakąś liczbę testów kupić po to, żeby tych testów w Warszawie było więcej" – mówił Trzaskowski. Jak zaznaczał, miasto zwróciło się z tą inicjatywą również do rządu.

Rzeczniczka ratusza, pytana przez PAP, na jakim etapie jest ta inicjatywa, odparła, że po przeprowadzeniu wnikliwej analizy tworzenia od podstaw nowego laboratorium władze stolicy doszły do wniosku, że to rozwiązanie nie przyniesie branego pod uwagę efektu, czyli – jak wyjaśniła – czasu i dostępności.

"Okres, na przygotowanie laboratorium niemal od podstaw, które będzie spełniało wszystkie formalne wymogi potrwa, a testy konieczne są już. Poza tym ciągle pod znakiem zapytania stoi dostępność odczynników na rynku, co w tym przypadku jest kluczowe" – podkreśliła Gałecka.

Jak zaznaczyła, możliwość wykonywania testów w 11 laboratoriach zapewnia NFZ. "Niemniej jednak m.st. Warszawa chcąc zwiększyć dostęp do testów, prowadzi rozmowy z laboratoriami oferującymi tego rodzaju usługę" – dodała rzeczniczka ratusza.