Autopromocja

Szumowski: Gdzie leży prawda o liczbie lekarzy w Polsce? [POLEMIKA]

Łukasz Szumowski fot. Wojtek Górski
Łukasz Szumowski fot. Wojtek GórskiDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
9 stycznia 2020

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia redaktor Patryk Słowik w swoim komentarzu „W Polsce naprawdę brakuje lekarzy, czyli minister zdrowia znów manipuluje danymi” zarzucił mi, jak czytamy w samym tytule, manipulację danymi dotyczącymi liczby lekarzy w naszym kraju. Co było podstawą zarzutu?

Otóż redaktor Słowik, zbijając podaną przeze mnie informację o tym, że średnia lekarzy w Polsce nie odstaje od średniej unijnej, posłużył się raportem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju „Health at Glance 2019”. Ten zaś pod względem liczby lekarzy sytuuje nas w ogonie państw europejskich. Wniosek: minister kłamie. Jest tylko jedno bardzo poważne „ale”. Otóż pan redaktor nie zweryfikował, na jakich konkretnie danych opiera się raport OECD i czy dane te są miarodajne i obiektywne dla całej Europy i Polski. A prawda jest niestety taka, że dla poszczególnych państw OECD opiera się na dostępnych, niejednokrotnie różnych, danych. Niejednokrotnie też, jak ma to miejsce w przypadku Polski, ostateczny wskaźnik liczby lekarzy na tysiąc mieszkańców obarczony jest dużym błędem powstałym przy zbieraniu danych. Mówiąc wprost, stosowany do niedawna, przed epoką informatyzacji sektora ochrony zdrowia, sposób zbierania danych powoduje, że nie możemy mówić, że te dane odzwierciedlają rzeczywistość w Polsce. Od razu jednak zastrzegam, że nie czynię tu zarzutu samej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Raport „Health at Glance 2019” bazuje bowiem na danych przekazywanych indywidualnie przez poszczególne państwa.

Teraz pytanie: jak to wygląda w praktyce? Prześledźmy drogę zbierania danych w Polsce. Otóż OECD otrzymuje dane o liczbie lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem z Głównego Urzędu Statystycznego, ten natomiast bazuje na danych Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, które z kolei uzyskuje informacje od 16 wojewodów, a ci… No właśnie – tu zaczyna się problem. Wojewodowie bowiem otrzymują dane bezpośrednio od placówek służby zdrowia w specjalnych raportach. Poziom zwrotu raportów z placówek ochrony zdrowia osiąga w przypadku podmiotów leczniczych 70 proc., natomiast w przypadku jednoosobowych i grupowych praktyk zawodowych jedynie 13 proc. I w ten sposób mamy wynik 90,2 tys. lekarzy oraz 13,3 tys. lekarzy dentystów, co oznacza poziom 2,4 lekarza na tysiąc mieszkańców. Reprezentatywność tych danych, jak sami widzimy, jest daleka od rzeczywistości. Niestety przez lata wszyscy akceptowaliśmy, tak poważnie obarczony błędem, sposób zbierania danych. Placówki ochrony zdrowia traktują bowiem raportowanie jako kolejny przejaw biurokracji (choć to tylko statystyka), natomiast wojewodowie uznali, że nie mają narzędzi do egzekwowania obowiązku składania raportów przez placówki medyczne. I tak koło się zamyka: nie zbieramy pełnych danych, nie przekazujemy pełnych danych, ale opieramy się, jak na wyroczni, na raporcie opartym na niepełnych danych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png