Braki kadrowe i zła organizacja na SOR-ach

autor: Agata Szczepańska03.09.2019, 08:43; Aktualizacja: 03.09.2019, 08:43
W przypadku szpitala w Dąbrowie Górniczej rzecznik stwierdził, że w okresie styczeń-kwiecień br. występowały tam braki kadrowe

W przypadku szpitala w Dąbrowie Górniczej rzecznik stwierdził, że w okresie styczeń-kwiecień br. występowały tam braki kadroweźródło: ShutterStock

Aż 232 godz. i 55 min – przez tyle czasu, pomiędzy styczniem a kwietniem, nie było obsady lekarskiej na szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR), na którym wiosną doszło do zasłabnięcia pacjentki. Rzecznik praw pacjenta poinformował wczoraj o wynikach przeprowadzonych przez jego biuro postępowań wyjaśniających dotyczących nieprawidłowości SOR-ach i izbach przyjęć szpitali z województwa śląskiego.

Wszystkie zdarzenia miały miejsce w marcu tego roku. W izbie przyjęć Szpitala Miejskiego w Sosnowcu zmarł mężczyzna, który zgłosił się z opuchniętą i siną nogą. Zmarł również pacjent, który zgłosił się na izbę przyjęć szpitala w Wodzisławiu Śląskim, przewieziony potem do szpitala w Raciborzu. Na SOR szpitala w Zawierciu zgłosiła się ciężarna z powodu bólu głowy, zaburzeń mowy, drętwienia kończyn. Potwierdzenie udaru zajęło kilkanaście godzin, w związku z czym stan pacjentki uległ znacznemu pogorszeniu. Z kolei na SOR w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej przyszła kobieta z silnymi bólami brzucha. Podczas oczekiwania w kolejce, po kilkudziesięciu minutach, zemdlała. Pomocy udzielili jej inni pacjenci, mimo obecności personelu medycznego.

We wszystkich tych przypadkach rzecznik stwierdził, że pacjenci nie otrzymali właściwej pomocy – najczęściej z powodu impasu decyzyjnego lub zaniedbań. Z decyzjami i badaniami zbyt długo zwlekano, nie przeprowadzano właściwej diagnostyki. Zabrakło nadzoru i koordynacji.

W przypadku szpitala w Dąbrowie Górniczej rzecznik stwierdził, że w okresie styczeń-kwiecień br. występowały tam braki kadrowe. Łącznie w tym czasie, w poszczególnych dniach i godzinach, aż przez 232 godziny i 55 minut SOR pozostawał bez opieki lekarza, w tym w weekendy oraz inne okresy świąteczne. Tymczasem sobota i niedziela to dni, w których pacjentom najtrudniej jest znaleźć odpowiednią opiekę medyczną. Także w dniu feralnego zdarzenia w godz. 8–15 na SOR nie było lekarza.


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane