Nadal jest problem z odpoczynkiem lekarzy po dyżurze

autor: Agata Szczepańska06.08.2019, 08:33; Aktualizacja: 06.08.2019, 08:35
Kolejnym bodźcem mogą być przedłużające się prace nad nowelizacją ustawy o zawodzie lekarza.

Kolejnym bodźcem mogą być przedłużające się prace nad nowelizacją ustawy o zawodzie lekarza.źródło: ShutterStock

Kwestia uregulowania tzw. zejść po dyżurze – mimo zdecydowanego stanowiska resortu zdrowia – wciąż jest punktem zapalnym w wielu szpitalach. Związkowcy zapowiadają stanowcze działania wobec placówek, które nie stosują się do ministerialnych wytycznych.

Uregulowanie tej sprawy to jeden z zapisów zeszłorocznego porozumienia kończącego protest rezydentów. Chodzi o to, żeby pełnienie dyżuru i skorzystanie z prawa do odpoczynku nie oznaczały wydłużenia okresu szkolenia specjalizacyjnego w razie niewykonania z tych przyczyn normy czasu pracy ani pogorszenia warunków pracy i płacy. Czas odpoczynku po dyżurze wynika z kodeksu pracy –lekarz powinien mieć przynajmniej 11 godzin wolnego, poza tym w ciągu tygodnia musi mieć co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Spór toczy się o to, jak traktować ten czas. I czy za niego płacić. W tej sprawie są dwa sprzeczne orzeczenia Sądu Najwyższego. Stanowisko ministerstwa jest jednak jasne. Zostało ono wyrażone nie tylko w interpretacji – wydanej jeszcze w zeszłym roku –ale także potwierdzone w nowym wzorze umów rezydenckich.

Mimo tego, jak podkreśla Bartosz Fiałek z zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), wiele placówek wciąż trzyma się uchwały SN, która jest dla lekarzy niekorzystna. – Dyrektorzy mają swoich prawników i usiłują przeforsować własną interpretację. A wielu rezydentów tak naprawdę nie wie, jakie mają prawa, i odpuszcza – wskazuje.

Tymczasem minister zdrowia stoi w tej sprawie po stronie rezydentów. – Na ostatnim spotkaniu z nami jednoznaczne wskazał, iż wynagrodzenie powinno być wypłacane, a w przypadku braku realizowania tego zalecenia powinniśmy to zgłaszać bezpośrednio do ministerstwa. Wobec takich placówek będą wyciągane konsekwencje, aż do pozbawienia możliwości prowadzenia rezydentury – dodaje Bartosz Fiałek. Na własną rękę walczyć z takimi praktykami zamierza OZZL. – Ustaliliśmy wzory pism do dyrekcji, które udostępnimy lekarzom. Zostałem oddelegowany, aby w imieniu Zarządu Krajowego OZZL interweniować bezpośrednio u dyrektorów placówek oraz w resorcie – mówi.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • jopi(2019-08-06 21:12) Zgłoś naruszenie 10

    A co z pozostałymi lekarzami na etatach i diagnostami laboratoryjnymi pełniącymi dyżury medyczne, którym także zmniejsza się pensję odejmując tzw. zejścia po dyżurach?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane