statystyki

Czy likwidacja szpitali psychiatrycznych jest możliwa? [WYWIAD]

autor: Klara Klinger, współpraca: Grzegorz Kowalczyk02.03.2019, 20:00; Aktualizacja: 03.03.2019, 10:48
We Włoszech już ich praktycznie nie ma. Ale muszę uczciwie przyznać, że nie był to proces łatwy do przeprowadzenia. Został zapoczątkowany w 1979 r. i trwał ponad 20 lat. Dopiero wtedy zostali wypisani wszyscy pacjenci.

We Włoszech już ich praktycznie nie ma. Ale muszę uczciwie przyznać, że nie był to proces łatwy do przeprowadzenia. Został zapoczątkowany w 1979 r. i trwał ponad 20 lat. Dopiero wtedy zostali wypisani wszyscy pacjenci.źródło: ShutterStock

Psychiatryczne placówki zamknięte to przeżytek. Leczenie pozaszpitalne jest o wiele efektywniejsze niż hospitalizacja.

W Polsce coraz głośniej mówi się o likwidacji szpitali psychiatrycznych. Czy to w ogóle możliwe?

Oczywiście. Taka zmiana jest niezbędna dla dobra pacjentów, bo szpitale to przeżytek.

Psychiatria może istnieć bez leczenia zamkniętego?

Pobyt w placówce zamkniętej nie przekłada się na polepszenie jakości niesionej pomocy, szczególnie gdy trwa on długi czas. Dlatego umieszczenie w szpitalu pacjenta z zaburzeniami psychicznymi powinno być ostatecznością, w chwili kryzysu. Później – dość szybko – taka osoba powinna wrócić do naturalnego otoczenia: pracy, nauki, kontaktu z innymi ludźmi. Leczenie pozaszpitalne jest o wiele efektywniejsze niż hospitalizacja.

Czy gdzieś już zlikwidowano szpitale?

We Włoszech już ich praktycznie nie ma. Ale muszę uczciwie przyznać, że nie był to proces łatwy do przeprowadzenia. Został zapoczątkowany w 1979 r. i trwał ponad 20 lat. Dopiero wtedy zostali wypisani wszyscy pacjenci.

Po prostu wypisywaliście pacjentów z placówek?

Tak, ale cała operacja była bardziej skomplikowana. Jednym z problemów było to, że wielu z nich było już w bardzo podeszłym wieku i nie miało ani rodzin, ani krewnych. Bardzo trudno było im wrócić do normalnego życia, musieliśmy więc zbudować dla nich system, który zapewniały szpitale. Zagwarantowanie opieki medycznej i pielęgniarskiej w nowych domach było bardzo trudne. Co więcej, pacjenci musieli mieć możliwość – w razie zaostrzenia choroby – powrotu do szpitali…

Ale przecież je zamykaliście.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane