statystyki

Rzecznik praw pacjenta: Tajemniczy klient sprawdzi, jak wykorzystuje się pacjentów [WYWIAD]

autor: Agata Szczepańska04.12.2018, 07:30; Aktualizacja: 04.12.2018, 07:33
Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta. Fot. Kluczek/Materiały prasowe

Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta. Fot. Kluczek/Materiały prasoweźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rejestracja pokazu w inspekcji handlowej i zakaz sprzedaży produktów lub usług medycznych poza siedzibą przedsiębiorstwa – takie rozwiązania mogłyby uchronić wiele osób przed naciągaczami oferującymi np. koce leczące z żylaków - mówi w wywiadzie dla DGP Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie pani, która usiłowała mnie zaprosić na konsultację z rehabilitantem i spotkanie, na którym będę mogła kupić specjalny pakiet medyczny dostosowany do moich potrzeb. Czy gdybym się na to zdecydowała, a potem uznała, że wykorzystano moją łatwowierność, mogę się zwrócić po pomoc do pana biura?

Co do zasady tego rodzaju sprawy nie znajdują się w kompetencjach rzecznika, bo organizatorzy takich spotkań nie są pracownikami medycznymi ani pracownikami podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Natomiast moją rolą jako rzecznika praw pacjenta jest pomaganie obywatelom również przy wsparciu innych instytucji czy też urzędów. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który jest właściwym organem do rozpatrywania spraw tego rodzaju.

Jeśli w tego typu działaniach – w nakłanianiu ludzi do zakupu dedykowanych pakietów medycznych – biorą udział placówki zdrowotne bądź osoby wykonujące zawód medyczny, możemy podjąć określone czynności, np. zawiadomić podmiot, który placówkę utworzył, czy też rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Był już przypadek, w którym złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 58 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Zgodnie z tymi przepisami, kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób i ich leczeniu i przy tym uzyskuje korzyść majątkową, może podlegać karze pozbawienia wolności do roku. W tej konkretnej sprawie zostało wszczęte postępowanie, czekamy na jego rozstrzygnięcie.

Chodziło o podszywanie się pod lekarza? W takich pokazach często uczestniczy człowiek w białym fartuchu, przez co wielu uczestników bierze go za specjalistę.

To jest właśnie naruszenie art. 58 ustawy o zawodzie lekarza, w szczególności jeśli sprawca tego czynu działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane