statystyki

NIK krytycznie o komisji ds. orzekana o zdarzeniach medycznych

autor: Klara Klinger29.11.2018, 07:32; Aktualizacja: 29.11.2018, 08:46
Same komisje przyznawały, że nie spełniają założeń, a pacjenci wykorzystują je nie tyle do otrzymania odszkodowania, ile jako wstęp do wejścia na ścieżkę sądową.

Same komisje przyznawały, że nie spełniają założeń, a pacjenci wykorzystują je nie tyle do otrzymania odszkodowania, ile jako wstęp do wejścia na ścieżkę sądową.źródło: ShutterStock

Groszowe odszkodowania, długie czekanie na postanowienie, liczne nieprawidłowości – NIK nie zostawiła suchej nitki na działaniu gremium.

Komisje działające od 2011 r. miały dać pacjentom możliwość prostego i szybkiego, pozasądowego dochodzenia roszczeń, jeżeli zostali poszkodowani w trakcie leczenia szpitalnego. Głównym celem było stworzenie alternatywy dla długotrwałej i często bardzo uciążliwej drogi sądowej. Mechanizm działania miał być taki, że pacjent po wpłaceniu 200 zł składa wniosek, który jest rozpatrywany przez komisję – ta stwierdza, czy doszło do zdarzenie medycznego, a następnie na tej podstawie chory otrzymuje odszkodowanie od szpitala. Maksymalnie 300 tys. zł w przypadku śmierci bliskiej osoby, albo 100 tys. zł, jeżeli doszło do uszczerbku na zdrowiu u osoby składającej wniosek. Okazało się, że szpitale nie wypłacają żądanych kwot. Proponują śmiesznie niskie rekompensaty (zdarzały się nawet przypadki, że proponowały symboliczną złotówkę), a poszkodowany nie ma możliwości odwołania się.

W dodatku NIK dopatrzyła się wielu nieprawidłowości w działaniu samych komisji. Czas – to miał być jeden z głównych atutów komisji, które w ciągu do czterech miesięcy miały rozpatrywać wnioski i wydawać orzeczenia. To jednak rzadkość. Ponad połowa spraw rozpatrywanych w I instancji rozstrzygana była z opóźnieniem. W skrajnych przypadkach orzeczenia były wydawane po 22 miesiącach. Komisje nie pracowały szybciej, rozpatrując wnioski odwoławcze (pacjenci mogli ponownie złożyć wniosek, jeżeli nie zgadzali się z werdyktem) w II instancji. Na 142 skontrolowane sprawy 89 zakończono po ustawowym terminie 30 dni (najdłuższy czas wynosił 855 dni).


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane