Pół roku czekania na rehabilitację, wizyta, a na niej okazuje się, że zlecenie jest źle wystawione. Fizjoterapeuta, choć potrafi je poprawić, musi pacjenta odesłać do lekarza
Trwają właśnie prace nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej. Fizjoterapeuci zabiegają, żeby przy tej okazji przywrócić im możliwość modyfikacji skierowań, z którymi trafiają do nich pacjenci (na mocy wcześniejszych przepisów mieli bowiem taką możliwość).
Dlaczego to ważne? Bo przeważająca większość skierowań zawiera błędy. Krajowa Izba Fizjoterapeutów (KIF) zwraca uwagę, że ok. 70 proc. zleceń na rehabilitację pochodzi od lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, a ok. 90 proc. z nich ma wady: są nieczytelne lub puste.