statystyki

Nic dziwnego, że antyszczepionkowa histeria tak szybko zdobywa popularność [OPINIA]

autor: Karolina Lewestam13.10.2018, 13:00
Karolina Lewestam

Karolina Lewestamźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: materialy prasowe

Wyobraźcie sobie pięciolinię na białej kartce. A teraz na środku tej pięciolinii ktoś położył biały kawałeczek papieru tak, że jej fragmentu nie widać. I niech nam ktoś to teraz pokaże i zapyta: co widzicie? Odpowiemy natychmiast, że jedną pięciolinię, chociaż jest to podła nieprawda, bo przecież, jak byk, widać na kartce dwa zupełnie osobne kawałki pięciolinii.

A teraz wyobraźcie sobie pusty, biały ekran komputera, na którym pojawia się czarna kropka. Potem kropka znika, ale w ułamku sekundy taka sama pojawia się trzy centymetry dalej. A teraz, kiedy ktoś nas zapyta, co widzimy, powiemy, że kropkę, która się przesunęła – zamiast, zgodnie z prawdą, wyjaśnić, że najpierw tu się pojawiła jakaś kropka, a potem jakaś inna tam. Czemu z nas takie kłamliwe bestie?

To nie kłamstwo, to naturalne; to choroba poewolucyjna. Człowiek jest na zawsze skazany na rozpoznawanie wzorców. Brakujące kawałki pięciolinii automatycznie pojawiają się nam w mózgu; brakujące głoski wskakują w miejsce kropek w słowach takich jak „d…a”. Dzieje się tak, bo w naszym naturalnym środowisku koszt nierozpoznania wzorca (ucho tygrysa plus ogon tygrysa za drzewami zapewne równa się cały tygrys) był ogromny, a koszt dopatrzenia się nieistniejącego tygrysa prawie żaden. I podobnie z założeniem, że za zjawiskami stoi nie zimna fizyka, ale czyjeś działanie – gdy słyszeliśmy trzask gałązki, bezpieczniej było założyć, że miażdży ją czyjaś stopa, niż tkwić w przekonaniu, że trzask jest konsekwencją kombinacji wiatru i wilgoci. Wyszliśmy z wody jako wypławki, a skończyliśmy jako istoty wyposażone w radośnie hiperaktywną detekcję wzorców i działających podmiotów.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • Zeghar(2018-10-13 15:59) Zgłoś naruszenie 213

    Pierwsze dwa akapity to za przeproszeniem jakiś bełkot. Czy w dalszej, płatnej, części znajduje się coś, co ma sens?

    Odpowiedz
  • społecznie niebezpieczna patologia(2018-10-14 09:57) Zgłoś naruszenie 2011

    Antyszczepionkowa histeria to przejaw zjawiska socjologicznego polegającego na tym, że w każdej większej grupie ludzi znajduje się jakiś głvpek jawny (który sobie wyssał z palca swoje urojenie) i kilku lub więcej głvpków utajonych, którzy w momencie ujawnienia urojenia przez głvpka jawnego stają się jego fanami. Gdyby nie to, że istnieje realna groźba, że również ludzie inteligentni mogą nie wykształcić odporności po szczepieniu, to w zasadzie należałoby klaskać antyszczepionkowcom, bo ewolucja załatwiłaby nam sprawę podniesienia IQ społeczeństwa, bez naszego udziału. :)

    Odpowiedz
  • Zum(2018-10-13 18:00) Zgłoś naruszenie 2029

    Szczepionki wielkich koncernów są zarazane świadomie wirusami laboratoryjnymi na przemian w różnych partiach tam gdzie ich nie dają to pojawiaja sie silne antybiotyki a do tego konserwanty typu rtęć. To by jeszcze nie było tak groźne jak skumulowanie uderzenia zespolonych szczepionek, które -udowodniono to - wywołują autyzm i inne uszkodzenia włącznie z DNA człowieka. Jestem za szczepieniami ale polskimi sprawdzonymi szczepionkami przebadanymi przez sanepid. Precz z Zachodnia produkcja wielkich koncernów kontrolowanych przez NWO!

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Yoda(2018-10-13 17:54) Zgłoś naruszenie 170

    Jeśli będziecie takim językiem pisać to gwarantuję, że nikt nie doczyta artykułu do końca i z pewnością nie dotrze do tych, do których powinien.....

    Odpowiedz
  • Joanna Żakowska(2018-10-13 16:56) Zgłoś naruszenie 1510

    Kiedyś jako kobieta b. pracująca robiłam też w szczepionkach...wtedy uważałam , że szczepionki są super..dziś nie rozumiem dlaczego powstają w try miga bo dopuszczenie szczepionki trwało długo...nie rozumiem też szczepionek które mają być ważne do końca świata i jeden dzień dłużej a ich przechowywanie nie ma znaczenia...nie mogę doczytać do końca ale czy ktoś może mi to w prostych słowach wytłumaczyć ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • 12we34rt(2018-10-17 14:17) Zgłoś naruszenie 95

    To kryzys zaufania i nic więcej. Wszyscy, którzy mają odrobinę wiedzy na temat działania odporności stwierdzą, że szczepienia są pozytywne i konieczne. Uczymy nasz system odpornościowy rozpoznawania wzorców chorób, bo dzięki temu działa szybciej i sprawniej, a my cieszymy zdrowiem. Problem leży gdzie indziej. W kapitalistycznym świecie wszystko jest towarem i każdy jest klientem. A najlepszym klientem jest człowiek słabego zdrowia. Bo jeszcze chce żyć, ale wie, że jeśli nic nie zrobi to umrze. Obietnica zdrowia to najlepszy towar. Era leków mija. Opracowaliśmy już tyle różnych substancji, na stare wygasają patenty, więc trzeba wypuszczać nowe by zarabiać. Szczepionki jako bardziej naturalne są więc lepszym rozwiązaniem. By były dobrym towarem, muszą być słabo skuteczne (krótkoterminowo), by szczepić tę samą osobę kolejnymi dawkami. Co sezon. Stąd wysyp szczepionek na grypę i innych krótkoterminowych (niby bezpieczniejszych). Nikt nie lubi być oszukiwany i dostawać towar niepełnowartościowy. Jak w sklepie sprzedają mi nieświeżą kiełbasę, to jej już nie kupię. Analogicznie ze szczepionkami. Będzie nieskuteczna - nie wezmę kolejnej i ostrzegę wszystkich wokół. Dołóżmy do tego ogólnospołeczną wiedzę na temat oszustw koncernów przy sprzedaży samochodów (co do zużycia paliwa i emisji spalin), producentów telefonów (co do oszustw w benchmarkach) i połączmy te wzorce zachowań. Komu mogę zaufać - żadnemu wielkiemu koncernowi = żadnemu producentowi szczepionek. Jeśli do tego dodamy teorie spiskowe dotyczące praktyk eugenicznych w XX w., to już nic nie dziwi. Brakuje nam instytucji, której możemy zaufać. Kogoś kto zapewni, że ta dawka szczepionki będzie bezpieczna i skuteczna (bo kiełbasę mogę mniej więcej sprawdzić sam). Zdrowie nie powinno być towarem i wtedy - wszyscy będziemy zdrowsi.

    Odpowiedz
  • seversky(2018-10-15 21:34) Zgłoś naruszenie 612

    W kraju w którym najpierw wygrał Tymiński, a potem Kaczyński, nie należy się dziwić, że do głosu dochodzą antyszczepionkowcy.

    Odpowiedz
  • Łukasz- Szczecin (2018-11-14 08:02) Zgłoś naruszenie 32

    Brak elementarnej wiedzy z dziedziny biologii, medycyny i funkcjonowania organizmu plus zwykła ludzka głupota i suma wielu lęk, to tworzy ruch antyszczepionkowy. Ludzie bardziej ufają wpisom w internecie, niż nauce. Być może to też element lenistwa - łatwiej jest "coś", znaleźć w internecie, niż samemu poszukiwać fachowej wiedzy, w oparciu o fachowe źródła. Generalnie, głupków nigdy nie brakowało.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane