Firma, która przegrała postępowanie na świadczenie usług medycznych dla NFZ, nie może mieć roszczeń o zawarcie umowy ani o odszkodowanie – orzekł Sąd Najwyższy.
Reklama
Rekompensata nie przysługuje zainteresowanemu podmiotowi, nawet jeśli złożył jedyną ważną ofertę w pierwszym, unieważnionym przez NFZ naborze.
Sprawa, którą zajął się SN, dotyczyła konkursu na świadczenie usług medycznych – rehabilitacji kardiologicznej w warunkach stacjonarnych, prowadzonej w Lubinie (zorganizował go dolnośląski oddział NFZ). Do rywalizacji przystąpiły cztery podmioty lecznicze, ale po przeanalizowaniu ofert okazało się, że tylko jedna odpowiada warunkom konkursowym – była to propozycja spółki C. Pozostałe trzy zostały odrzucone. W tej sytuacji dyrektor oddziału unieważnił konkurs. Zrobił to zgodnie z art. 150 ust. 1 pkt 2 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. poz. 1938 ze zm.).
Przepis ten przewiduje, że postępowanie unieważnia się w sytuacji gdy wpłynęła jedna oferta niepodlegająca odrzuceniu. Chyba że z okoliczności wynika, że na ogłoszony ponownie na tych samych warunkach konkurs nie wpłynie więcej zgłoszeń Tylko w takim wypadku wyjątkowo jedna oferta może być przyjęta.
Wkrótce zorganizowany został drugi konkurs na świadczenie tych samych usług. Znów zgłosili się ci sami oferenci, w tym spółka C. Tym razem odrzucono tylko jedną ofertę, ale z pozostałych trzech wybrana została inna firma. Spółka C. stwierdziła, że w tej sytuacji nie było podstaw do unieważnienia pierwszego konkursu i skierowała przeciwko NFZ pozew. Żądała, aby sąd nakazał funduszowi złożenie stosownego oświadczenia woli – czyli zawarcia ze spółką C. umowy na świadczenie usług rehabilitacji kardiologicznej, ewentualnie zapłaty przez NFZ odszkodowania za bezprawne unieważnienie pierwszego konkursu. Jego wysokość ostatecznie ustalono na blisko 700 tys. zł.
Spółce nie udało się jednak przekonać sędziów do swoich racji. Jej pozew, apelacja i skarga kasacyjna zostały oddalone. SN w uzasadnieniu końcowego wyroku wskazał, że regulacje dotyczące konkursów ofert na świadczenie refundowanych usług medycznych mają charakter szczególny i nie należy stosować do nich przepisów o zamówieniach publicznych. A regulacje są jednoznaczne – gdy wpływa tylko jedno ważne zgłoszenie, konkurs co do zasady się unieważnia.
– Te oferty, które za pierwszym razem zostały odrzucone, należy traktować tak jakby w ogóle nie były skutecznie złożone – wskazała sędzia Bogumiła Ustjanicz.
SN podkreślił, że art. 150 ust. 2 ustawy, który umożliwia – mimo wszystko – przyjęcie przez NFZ jednej ważnej oferty, jest przepisem wyjątkowym. Komisja konkursowa musi mieć pewność, że zorganizowanie kolejnego naboru przyniesie taki sam efekt.
– Możliwość przyjęcia jednej oferty następuje wówczas, gdy dane usługi medyczne są wykonywane tylko przez jednego oferenta – jedynego w danej dziedzinie medycyny lub jedynego tego typu usługodawcy na danym terenie. W innym wypadku trzeba doprowadzić do realnego konkursu ofert – podkreśliła sędzia Ustjanicz.
ORZECZNICTWO: Wyrok Sądu Najwyższego z 10 listopada 2017 r., sygn. akt V CSK 57/17.