Rosnące pensje, wyższe wymogi, niskie wyceny świadczeń – z tych powodów sytuacja placówek szybko się pogarsza. Apelują o uruchomienie 2,5 mld zł rezerw NFZ.
Szefowie jednostek powiatowych spotkali się wczoraj z Andrzejem Jacyną, który pełni obowiązki prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Ale ten nie miał dla nich dobrych informacji. Pieniędzy w funduszu brakuje. Czeka on m.in. na zgodę ministra finansów, by wcześniej niż zwykle uruchomić rezerwy.
Chodzi o 2,5 mld zł, które mają trafić na ogłoszenie konkursów uzupełniających sieć szpitali (rusza ona 1 października) oraz podwyżki wyceny świadczeń, co choć częściowo ma zrekompensować szpitalom rosnące wydatki. Ostatnia taka podwyżka miała miejsce w 2012 r. i wyniosła... 1 zł (wycenę tzw. punktu medycznego podniesiono z 51 do 52 zł). Teraz miałoby to być 2 zł (do 54 zł).