statystyki

Zdaniem szpitali fuzje są niezdrowe

autor: Klara Klinger06.06.2017, 07:53; Aktualizacja: 06.06.2017, 09:06
Eksperci przyznają, że fuzji dużych publicznych placówek jest bardzo mało

Eksperci przyznają, że fuzji dużych publicznych placówek jest bardzo małoźródło: ShutterStock

Tylko dziewięć wniosków o możliwość połączenia placówek w ramach nowej organizacji systemu wpłynęło do Narodowego Funduszu Zdrowia. Wszystkich szpitali mamy w kraju ponad tysiąc.

Eksperci nie mają wątpliwości: regiony nie skorzystały z okazji, by uporządkować sektor zdrowia. Próby fuzji wywoływały zbyt wiele kontrowersji.

Resort zdrowia od października wprowadza sieć szpitali. W jej ramach gwarancję finansowania na kilka lat do przodu otrzymają duże placówki. Żeby zakwalifikować się do sieci (na jeden z trzech poziomów), trzeba spełnić konkretne wymagania dotyczące głównie rodzaju oddziałów. Zasada jest prosta: im jest ich więcej, tym lepiej. – Po połączeniu ich liczba się zwiększy, a w efekcie także potencjał medyczny placówki. Dzięki temu może ona automatycznie zostać zakwalifikowana na wyższy stopień, niż gdyby startowały dwa osobne szpitale – przekonywał w wywiadzie dla DGP autor pomysłu, wiceminister Piotr Gryza. Ta zachęta okazała się jednak niezbyt skuteczna.

Najwięcej wniosków było na Śląsku: cztery. – Do jednego połączenia już doszło, w przypadku drugiego sprawa jest finalizowana – wyjaśnia Małgorzata Doros, rzeczniczka śląskiego oddziału funduszu.

O tym, że proces nie jest prosty, przekonał się Urząd Miasta Chorzów, który postanowił połączyć swoje dwie placówki. – Bez fuzji nie wszystkie oddziały znalazłyby się w sieci. Nie miałyby pewnego finansowania na 12 mln zł – tłumaczy Mirosław Przybysz, kierownik referatu polityki zdrowotnej w Chorzowie. Szpital miejski połączono z Chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii. – Dzięki temu nowa placówka w całości wchodzi do systemu na najwyższym poziomie, co oznacza, że finansowane będą wszystkie oddziały w ramach ryczałtu (w ten sposób na nowych zasadach będzie finansowane leczenie) – tłumaczy Przybysz. – Gdyby nie doszło do połączenia, szpital miejski musiałby z częścią oddziałów startować w konkursach i nie miałby pewności, że udałoby się je wygrać – przyznaje.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane