statystyki

Leki w sklepach: Przechowywane w specjalnej szafie, zakaz sprzedaży dla osób poniżej 16. roku życia

autor: Patryk Słowik13.02.2017, 17:00; Aktualizacja: 13.02.2017, 18:22
360 tys. blisko tyle placówek, poza aptekami, może obecnie sprzedawać leki.

360 tys. blisko tyle placówek, poza aptekami, może obecnie sprzedawać leki.źródło: ShutterStock

Każda placówka ogólnospożywcza i stacja benzynowa, która sprzedaje medykamenty, będzie musiała je przechowywać w zamykanej na klucz szafie wyposażonej w sprzęt do pomiaru temperatury i wilgoci. Sprzedawca będzie musiał być przeszkolony przez farmaceutę. A osoba poniżej 16. roku życia poza apteką żadnych leków nie kupi. To wszystko pomysły samorządu aptekarskiego na zwiększenie bezpieczeństwa w obrocie pozaaptecznym. Na które przychylnie spogląda Ministerstwo Zdrowia, bo od dawna już deklaruje, że leków nie można traktować tak samo jak bułek czy batonów.

Przedstawiciele drobnego biznesu uważają jednak, że w pomyśle Naczelnej Izby Aptekarskiej nie chodzi wcale o bezpieczeństwo. Idzie o całkowite zmonopolizowanie rynku, które odbije się na przeciętnym obywatelu.

– Zakładam, że samorząd aptekarski zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzenie tak restrykcyjnych wymogów, jakie proponuje, doprowadzi nie tyle do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa, ile do wycofania się drobnych przedsiębiorców ze sprzedaży leków. A gorsza dostępność medykamentów uznawanych za najbezpieczniejsze, dopuszczonych do obrotu pozaaptecznego, to zła informacja dla pacjentów – twierdzi Kaja Kwaśniewska, ekspertka ds. sektora MŚP BCC.

Obecnie leki może – poza 14 tys. aptek – sprzedawać blisko 360 tys. placówek. Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, przekonuje, że taka ich liczba uniemożliwia sprawowanie nad nimi jakiejkolwiek kontroli. Samorząd aptekarski policzył, że przy obecnej wydajności na sprawdzenie wszystkich miejsc potrzeba by ok. 1200 lat. A gdyby chciano przyjąć do inspekcji farmaceutycznej nowych urzędników, okazałoby się, że nie ma na polskim rynku nawet tylu farmaceutów.

Stąd pomysł wprowadzenia nowych zasad sprzedaży. Zamykane szafy zapewnią, że leki będą przechowywane w dobrych warunkach i nie zażyje ich na miejscu żadne dziecko. Przeszkolony personel udzieli zaś podstawowych informacji o regułach przyjmowania produktu i nie będzie zachęcał do przyjmowania leków ponad potrzeby. Co Polacy robią z przyjemnością, o czym świadczy, że jesteśmy czołowymi lekomanami w Europie.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Justyna(2017-03-02 09:53) Zgłoś naruszenie 30

    No i znowu o lekach wypowiadają się specjaliści z branży spożywczo-kiełbasianej i ...weterynarz. "A gorsza dostępność medykamentów uznawanych za najbezpieczniejsze, dopuszczonych do obrotu pozaaptecznego, to zła informacja dla pacjentów – twierdzi Kaja Kwaśniewska, ekspertka ds. sektora MŚP BCC. Pani Kaju, znasz się pani na lekach jak pies na gwiazdach, więc nie opowiadaj głupot, tak samo jak ludzi mami się, że suplementy to cud na kiju, tak Pani NIE MA POJĘCIA o tym, że KAŻDY lek może być trucizną i że zależy to od dawki.

    Odpowiedz
  • Dr Glinka(2017-02-15 09:43) Zgłoś naruszenie 14

    To fakt! Pigularzom chodzi o większe zyski! "Pecunia non olet".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane