Wyeksploatowany samochód z przebiegiem wielu setek tysięcy kilometrów musi w końcu zostać zezłomowany. Jak to zrobić zgodnie z przepisami? Na początek trzeba znaleźć stację demontażu pojazdów lub złomowisko. Jeśli samochód, mimo ogólnie złego stanu technicznego, ma w sobie części, które można jeszcze użyć i sprzedać - wówczas być może warto poświęcić nieco czasu i poszukać kupców (np. na portalach ogłoszeń), którzy będą chętni na niektóre części wraku. Niektóre firmy zajmujące się kasacją samochodów oferują bezpłatny transport lawetą z miejsca, gdzie stoi pojazd przeznaczony do złomowania. Przed wyborem jednej firmy warto sprawdzić telefonicznie w kilku miejscach - proponowane stawki za kilogram złomu są różne, choć nie ma co oczekiwać, że za wrak auta dostaniemy wysoką kwotę. Z reguły złomujący może liczyć na kilkaset złotych, w zależności od tego, jakie to auto.

Podczas oddawania pojazdu na złom musimy okazać następujące dokumenty:

-dowód osobisty lub inny dokument stwierdzający naszą tożsamość,
-dowód rejestracyjny pojazdu, kartę pojazdu jeśli taka była wydana bądź inny dokument potwierdzający dane zawarte w dowodzie rejestracyjnym.

Punkt złomowania pojazdów ma również swoje obowiązki, o których warto wiedzieć. A są to:

-przyjęcie auta wyłączonego z eksploatacji posiadającego numer VIN lub numer nadwozia, podwozia bądź ramy,
-unieważnienie dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu i tablic rejestracyjnych,
-wydanie nam oświadczenia o unieważnieniu wyżej wymienionych dokumentów oraz zaświadczenia potwierdzającego zezłomowanie pojazdu,
-wysłanie w ciągu siedmiu dni egzemplarza zaświadczenia o demontażu samochodu do wydziału komunikacji urzędu gminy, w którym została dokonana ostatnia rejestracja danego pojazdu.

Teraz w ciągu 30 dni od otrzymania wyżej wymienionych dokumentów musimy udać się do wydziału komunikacji urzędu gminy i złożyć wniosek o wyrejestrowanie pojazdu. Aby uniknąć niepotrzebnych problemów, przed dokonaniem tej czynności warto zapłacić zaległe ubezpieczenie OC.