Jest decyzja środowiskowa dla szybkiej linii z Warszawy do Łodzi. Nowy rząd zapowiada kontynuację inwestycji.

Opublikowana decyzja obejmuje odcinek w województwie łódzkim. Wcześniej podobny dokument wydano dla fragmentu na terenie Mazowsza i węzła kolejowego w rejonie planowanego lotniska w Baranowie. To kluczowe decyzje potrzebne do rozpoczęcia inwestycji.

W spółce Centralny Port Komunikacyjny rozpoczął się niedawno audyt działalności, ale, jak zapewnia Maciej Lasek, rządowy pełnomocnik ds. CPK, przygotowania do realizacji torów z Warszawy do Łodzi i dalej do Wrocławia oraz Poznania będą kontynuowane.

To ma być tzw. linia Igrek, na której w pierwszym etapie będzie można osiągać prędkość 250 km/h. Linia jednak została tak „wytrasowana”, by w przyszłości można było rozpędzać się do 350 km/h. Dzięki nowej trasie podróż z Warszawy do Łodzi skróciłaby się do 45 minut, a ze stolicy do Wrocławia czy Poznania do niecałych dwóch godzin.

Maciej Lasek nie wykluczył, że w grę mogłyby wejść pewne korekty szykowanych tras w miejscach, gdzie dochodzi do największych protestów mieszkańców. Jednym z takich konfliktogennych punktów jest przecięcie podłódzkiego osiedla Mileszki. Trzeba tam wyburzyć część jednorodzinnej zabudowy.

Jakub Majewski, prezes fundacji ProKolej, uważa, że zmiana ustalonej trasy nie miałaby sensu. – Jeżeli linia ma łączyć Warszawę z Łodzią i mieć parametry zapewniające osiąganie prędkości 250 km/h, a później 350 km/h, to nie ma wielu innych możliwości. Przesuwanie o 500 m w jedną czy w drugą stronę niewiele zmieni. Spowoduje zaś, że wszystkie dokumenty trzeba będzie zdobywać od nowa – przestrzega.

Majewski dodaje, że nie ma takiego przebiegu, który nie rodziłby kontrowersji. – Jeśli zaś wydano decyzję środowiskową, to świadczy, że wszelkie procedury zostały zrealizowane prawidłowo i znaleziono taki przebieg, który jest środowiskowo optymalny. Warto przypomnieć, że realizując ogromny program budowy dróg ekspresowych i autostrad, ciągle wyznacza się nowe przebiegi i zwykle nie powoduje to gigantycznych sporów. Gdybyśmy w nieskończoność poszukiwali nowych wariantów, to budowa dróg stałaby w miejscu – mówi ekspert.

Prawie dwa lata temu spółka CPK przekonywała, że wskazany przebieg gwarantuje najkrótsze czasy przejazdu, a jednocześnie wymaga najmniej wyburzeń.

Zgodnie z decyzją środowiskową nowa linia będzie się zaczynać za stacją Warszawa Zachodnia. Tu pociągi będą wjeżdżać do 8-kilometrowego tunelu, który poprowadzi m.in. pod plątaniną torów na Odolanach, a potem pod trasą ekspresową S8. Podziemny przejazd ma być drążony przy pomocy zmechanizowanych tarcz TBM. Pociągi wyjadą na powierzchnię w rejonie podwarszawskiej wsi Konotopa. Potem linia ma prowadzić na północ od autostrady A2. W rejonie Pruszkowa i Ożarowa zaplanowano łącznice z istniejącymi liniami kolejowymi – skierniewicką i poznańską. Jeśli w tunelu do Dworca Zachodniego doszłoby do awarii, jadące od strony zachodniej pociągi zjeżdżałyby tam z głównej trasy. Kolejny tunel, o długości prawie 2 km, ma powstać na przedmieściach Łodzi.

Według wstępnych wyliczeń sprzed dwóch lat realizacja szybkiej trasy między obydwoma miastami ma pochłonąć przynajmniej 20 mld zł. Poprzedni rząd jesienią przyjął plan wieloletni do 2030 r., który zakładał, że na budowę wszystkich nowych linii kolejowych prowadzących w stronę CPK ma trafić 70 mld zł. Z tego 41 mld zł ma pochodzić z emisji obligacji skarbowych, a 23,8 mld zł – z Unii Europejskiej. Do tego ok. 5 mld zł to miało być finansowanie komercyjne w ramach formuły partnerstwa publiczno-prywatnego. Jest jednak wątpliwe, by spółce CPK udało się pozyskać partnera prywatnego, który zechciałby budować linie kolejowe w formule PPP.

Poprzedni rząd zakładał, że linia kolejowa Łódź–Warszawa powinna zostać ukończona w 2028 r. To już jednak nierealistyczny termin.

W ciągu czterech lat może się za to zakończyć budowa tunelu dalekobieżnego pod Łodzią. Kilkanaście dni temu wojewoda łódzki wydał pozwolenie na realizację tej inwestycji. Podziemny przejazd o długości 4,6 km będzie elementem przedłużenia szybkiej linii w kierunku Wrocławia i Poznania. Spółka CPK niedługo ma ogłosić przetarg na budowę tego tunelu. Maciej Lasek zapewniał niedawno w Sejmie, że ta inwestycja nie będzie zatrzymywana. Od kilku miesięcy trwają już prace przygotowawcze do drążenia przejazdu. Są prowadzone roboty przy wzmacnianiu fundamentów Łódzkiego Domu Kultury, który znajduje się przy Dworcu Fabrycznym.

Z kolei na początku grudnia spółka CPK podpisała umowę z Budimeksem na realizację komór, w których tarcza drążąca tunel ma rozpocząć i skończyć pracę. Koszt prac to 147 mln zł. ©℗

Wariant inwestorski linii KDP Warszawa-CPK-Łódź / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe