Tramwaje, piętrusy, pociągi Dart. Nabywcy tych pojazdów boją się, że Pesa nie zdąży i wtedy stracą setki milionów unijnych dotacji.
Największy polski producent taboru ma problem, jakiego niejedna firma mogłaby pozazdrościć – nadmiar zamówień. Wszyscy klienci chcą dostać tabor do końca roku, bo do tego czasu muszą wydać i rozliczyć pieniądze z Brukseli. W przeciwnym razie dofinansowanie z unijnej perspektywy 2007–2013 przepadnie.
Powód do nerwów mają nabywcy tramwajów, np. Kraków. Według umowy z lipca 2014 r. już trzy tygodnie temu powinien się zakończyć kontrakt na dostawy 36 krakowiaków, czyli niskopodłogowych pojazdów z rodziny Twist. To będzie najdłuższy, prawie 43-metrowy tramwaj w Polsce. Na razie wydłużają się jedynie terminy dostaw. Po Krakowie kursują na razie dwa składy. Trzeci został odebrany.