Konsorcjum producentów wygrało potyczkę w sądowej wojnie o koła ze stołeczną spółką. W tym sporze prawdopodobna jest ugoda, ponieważ żadnej ze stron nie opłaca się jego eskalacja
To pierwszy rynkowy problem z nowym modelem metra Inspiro, który znajduje w Europie kolejnych nabywców. Jak się dowiedzieliśmy, dziś konsorcjum Siemensa i Newagu ma podpisać umowę na 20 pociągów Inspiro z opcją na 10 kolejnych dla metra w Sofii za ponad 600 mln zł (udział Newagu to ok. 160 mln zł). Tymczasem w sądowym sporze w Warszawie chodzi o ustalenie przyczyny szybszego zużywania się kół w pociągach Inspiro, które to samo konsorcjum dostarczyło dla drugiej linii. Dla Metra to problem eksploatacyjny i potencjalny duży wydatek w przyszłości.
Dotychczas ton w mediach nadawało Metro Warszawskie. Miejska spółka zajęła 65 mln zł z gwarancji bankowej dla kontraktu, której wystawcą dla Siemensa był Citibank Handlowy. Jednocześnie nie zapłaciło producentowi ostatniej raty za wagony (to kolejne 65 mln zł). Metro zgłosiło wadę systemową taboru i domaga się jej usunięcia przez Siemensa w ramach gwarancji. Piątkowe postanowienie sądu może oznaczać, że sytuacja rozwija się jednak po myśli Siemensa i Newagu. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przyjął niekorzystną dla Metra Warszawskiego opinię biegłego Ryszarda Kępki. Jednocześnie oddalił wnioski Metra o powołanie nowych biegłych.