PKP IC nie obciąża dodatkową płatnością tylko osób na wózkach. Niewidomi czy poruszający się o kulach za wypisanie biletu w pendolino płacą dodatkowo. Od 5 maja opłata wynosi 130 zł – i trzeba do niej jeszcze doliczyć cenę biletu. Wcześniej za wypisanie biletu przez konduktora spółka pobierała 650 zł (plus bilet).
Reklama
Podobnego zdania co UTK jest Piotr Pawłowski, prezes Fundacji Integracja. – PKP Intercity dyskryminuje część osób. Niewłaściwe jest, kiedy przewoźnik ignoruje przepisy unijne, stawiając ponad nie wewnętrzne regulacje – uważa.

Reklama
Pozostali przewoźnicy kolejowi podchodzą do obsługi niepełnosprawnych inaczej. Ogólna zasada jest taka, że osoby zdrowe bez biletu zobowiązane są niezwłocznie po wejściu do pociągu zgłosić się do konduktora. Kupując na pokładzie, trzeba dopłacić: zazwyczaj 4–5 zł. Ta reguła nie dotyczy jednak niepełnosprawnych. – Osoby na wózkach, o kulach, kobiety w ciąży, osoby bardzo niskiego wzrostu, podróżni z dużymi i nieporęcznymi bagażami itd. mogą wsiadać do pociągu dowolnym wejściem i czekać na obsługę. Ta dokona ich odprawy bez dodatkowych opłat – mówi Joanna Bator, rzeczniczka Przewozów Regionalnych.
W Kolejach Mazowieckich, które za miesiąc uruchomią pociąg Słoneczny z Warszawy do Trójmiasta i Ustki, osoby na wózkach, o kulach, niewidome mogą kupić bilet u konduktora. – Ich odprawy dokonuje się w trakcie kontroli i nie pobiera opłaty dodatkowej. Nie muszą też wchodzić pierwszymi drzwiami – mówi Jolanta Maliszewska z KM.
Tak samo jest w Kolejach Dolnośląskich i Arrivie. – Zasada ta dotyczy wszystkich osób, których możliwość poruszania się jest ograniczona z powodu niesprawności fizycznej, upośledzenia lub niesprawności umysłowej – mówi Justyna Stachniewicz z Kolei Dolnośląskich.
Przewoźnicy powołują się przy tym na rozporządzenie (WE) nr 1371/2007 Parlamentu Europejskiego z 23 października 2007 r. Co ciekawe, PKP IC też. – Podróż pociągiem EIP (pendolino) została objęta obowiązkiem wcześniejszej rezerwacji miejsc, co jest dozwolone na podstawie art. 9 ust. 4 rozporządzenia (WE) z 2007 r. Decyzja, jaką podjęliśmy, była podyktowana względami bezpieczeństwa i zagwarantowania każdemu podróżnemu miejsca siedzącego – twierdzi Zuzanna Szopowska, rzeczniczka PKP Intercity. Przewoźnik podkreśla, że na dużych stacjach działają specjalne kasy otwierane pół godziny przed odjazdem. Pasażerowie mogą też korzystać z aplikacji, za pomocą której kupują bilet na pięć minut przed podróżą. To dlatego wyjątek ma dotyczyć tylko podróżnych na wózkach.
– Ci podróżni przed rozpoczęciem podróży zobowiązani są do zgłoszenia się do konduktora, żeby sprawdzić, czy miejsca są wolne – zastrzega Zuzanna Szopowska.
PKP Intercity ocenia, że przypadki pasażerów bez biletów zdarzają się sporadycznie. Ilu niepełnosprawnych zostało w ten osób ukaranych, spółka nie ujawnia.
– Nie planujemy w najbliższym czasie zmian. Ale wsłuchujemy się w głosy różnych grup podróżnych. Przykładem wdrożenia takiej sugestii był zakup krzesełek transportowych – tłumaczy Zuzanna Szopowska z IC. To jednak efekt afery z udziałem Janiny Ochojskiej. W połowie lutego szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej poskarżyła się na Twitterze, że obsługa pendolino odmówiła jej skorzystania z platformy-windy. Powód – Ochojska porusza się o kulach, a platforma była dostosowana tylko do osób na wózkach. Przewoźnik spotkał się z falą oburzenia, ale wyciągnął z tego wnioski. Na majówkę każdy pociąg Pendolino został wyposażony w krzesełko transportowe, dzięki któremu z platformy mogą skorzystać osoby poruszające się o kulach.
UTK chce rozwiązać problem bałaganu w zamawianiu pomocy poprzez specjalny projekt realizowany w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Kilka tygodni temu regulator złożył wniosek o przyznanie na ten cel 4 mln zł.

130 zł kosztuje wystawienie biletu w Pendolino

307 tys. pasażerów przybyło PKP Intercity w I kw. 2015 r.

54,2 mln zł straty netto odnotował PKP Intercity w 2014 r.