W bazie znajdą się więc dane przedsiębiorców posiadających zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, informacje na temat poważnych naruszeń, a także lista osób, które zostały uznane za niezdolne do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy do czasu przywrócenia dobrej reputacji.
Reklama
Dane do rejestru na temat naruszeń przepisów będą przesyłać oprócz inspekcji transportu drogowego także policjanci, celnicy, zarządcy dróg czy straż graniczna. Krajowy rejestr będzie kompatybilny z analogicznymi bazami danych prowadzonymi w innych krajach Unii Europejskiej i będzie służył wymianie informacji. A to z kolei usprawni badanie dobrej reputacji przewoźnika działającego w różnych krajach. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, które przygotowało projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym przewidujący utworzenie takiego rejestru, spodziewa się, że dzięki możliwości pozyskiwania danych o naruszeniach z zagranicy wzrośnie liczba postępowań w sprawie utraty dobrej reputacji.

Reklama
Skuteczniejsze pozyskiwanie informacji na temat naruszeń przepisów ma się przełożyć na wzrost bezpieczeństwa transportu drogowego. Oprócz tego rejestr ma się przyczynić do wyeliminowania z rynku nieuczciwych przedsiębiorców, co stworzy warunki do uczciwej konkurencji na rynku transportowym.
– Trzeba pamiętać, że rejestr będzie miał znaczenie nie tyle dla samych przedsiębiorców, ile osób zarządzających operacjami transportowym. To oni odpowiadają za to, czy przestrzegane są przepisy czasu pracy, jazdy etc. – mówi Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.
– Oczywiście funkcjonowanie rejestru przyczyni się do większego dyscyplinowania firm transportowych, szczególnie jeśli chodzi o małe firmy, gdzie osobą zarządzającą transportem jest jej właściciel – dodaje Mikiel.
Publiczny dostęp do części danych zgromadzonych w rejestrze umożliwi klientom firm transportowych wersyfikację wiarygodności przedsiębiorców, którym zamierzają zlecić wykonanie usług.
Projekt przewiduje, że baza zacznie funkcjonować od początku przyszłego roku. Utworzenie systemu będzie kosztowało 16,45 mln zł, z czego blisko 900 tys. zł GITD już wydała na zakup serwerów.
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do uzgodnień międzyresortowych