Reklama
Rejestracja ciężarówek ruszy w połowie maja, ale jak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród firm transportowych przez Związek Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, 60 proc. przewoźników nie ma o tym pojęcia. Do tego 47 proc. z nich nie wie, z jakiego rodzaju urządzenia pokładowego (OBU) do poboru opłat będzie korzystać w nowym systemie, co nie dziwi o tyle, że jak dotąd żaden dostawca nie został ostatecznie dopuszczony.
Niezadowolenie przewoźników budzi natomiast fakt, że koszt OBU będą musieli ponieść właśnie oni. – W Belgii, Austrii czy Czechach koszty wyposażenia pojazdów ponosi operator. Obowiązek udostępnienia tych urządzeń użytkownikom płatnych dróg przez operatora systemu wynika z przepisów europejskich – informuje ZMPD.
Inna sprawa, że e-myto będzie też można wnosić za pomocą bezpłatnej aplikacji e-Toll (do pobrania na telefon czy tablet). Z tym że jeśli na skutek np. rozładowania baterii urządzenia sygnał GPS zaniknie, trzeba będzie przerwać jazdę lub ryzykować karę administracyjną w wysokości 1500 zł. Zdaniem ZMPD takie restrykcyjne zasady będą obowiązywać tylko w Polsce. W innych krajach europejskich odpowiedzialność za przesyłanie danych ponosi operator, a nie klient.