To były sztandarowe projekty kolejowe w ramach PPP. Łączna wartość budowy dwóch stacji wraz z towarzyszącymi im centrami komercyjnymi to ponad 1,5 mld zł. Mechanizm w każdym przypadku był taki, że PKP zawiązywały spółkę z deweloperem, wnosząc do niej aportem grunt. Prywatny partner budował dworzec, z założeniem, że zostanie on odkupiony przez PKP. Jednocześnie kolejowy holding ma się pozbyć kilkunastoprocentowego pakietu udziałów w części komercyjnej.

– Ten model jest dla PKP opłacalny, dlatego chcemy go powielać. W pierwszej połowie roku planujemy udział w co najmniej ośmiu dużych projektach deweloperskich – deklaruje wiceprezes PKP Piotr Ciżkowicz.

Które dworce będą wskrzeszane przy udziale biznesu? Do końca marca kolej zapowiada podpisanie umowy dotyczącej zagospodarowania Warszawy Gdańskiej. Wyłączność w negocjacjach dostała spółka Ghelamco. Oprócz nowego dworca kosztem 1,2 mld zł wystrzelą w górę biurowce (do 24 pięter) i apartamentowce – do 16 kondygnacji.

Także w marcu deweloper HB Reavis spodziewa się pozwolenia na budowę nowej stacji Warszawa Zachodnia. Obok staną dwa biurowce o powierzchni 60 tys. mkw., gdzie znajdzie się m.in. siedziba kilku spółek z holdingu PKP. To pierwsza część inwestycji. Imponujące są plany dotyczące jej następnych etapów po drugiej stronie torów, gdzie może powstać nowa dzielnica mieszkaniowa. Jak wyliczają PKP, łączny koszt to ponad miliard euro.

Przed końcem stycznia PKP zaczną poszukiwania partnerów do zagospodarowania 28 ha w rejonie nieczynnego obecnie dworca Wrocław Świebodzki, kilometr od rynku (w ramach inwestycji zostanie tam przywrócony ruch pociągów). Wartość inwestycji może dojść do 2 mld zł. Jednocześnie kolej zacznie szukać inwestorów zainteresowanych zabudową 15 ha na terenie Międzytorza w Gdyni, gdzie koszt przedsięwzięcia może sięgnąć 900 mln zł. W tym roku biznes ma wejść też na działkę kolejową przy ul. Bosackiej w Krakowie i stary dworzec w Poznaniu.

PKP mają jednak problemy z nieczynnym dziś przedwojennym dworcem Warszawa Główna, który stoi na najdroższej działce PKP w Polsce, wartej prawie pół miliarda złotych. Kolej wciąż nie porozumiała się z urzędem marszałkowskim w sprawie przenosin znajdującego się tam Muzeum Kolejnictwa.

Więcej na www.forsal.pl