Do końca września gminy i powiaty mają czas na złożenie u wojewodów wniosków na dofinansowanie modernizacji lub budowy dróg lokalnych w ramach rządowego programu tzw. schetynówek. Na razie lokalne władze się nie spieszą. – Z niewiadomych przyczyn ok. 90 proc. wniosków przekazywanych jest do nas w ostatnich dniach naboru – mówi Roman Nowak, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego.
Po naborach z ostatnich dwóch lat można się jednak spodziewać, że zainteresowanie będzie ogromne. Dla wielu samorządów program schetynówek to ostatnia szansa, by ulepszyć swoją sieć drogową. Zwłaszcza że w perspektywie unijnej 2014–2020 pieniędzy na drogi lokalne z Brukseli praktycznie nie będzie. Unia woli inwestować w innowacje niż w infrastrukturę. W tej ostatniej zaś będą preferowane większe projekty transeuropejskie. Mimo to rząd nie wie jeszcze, czy program schetynówek w ogóle będzie kontynuowany.
– Wsparcie pieniędzmi budżetu państwa samorządowych inwestycji drogowych po 2015 r. jest kwestią otwartą – przyznaje rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek. Dodaje, że rozstrzygnięcie, czy i w jakiej formule program będzie realizowany w przyszłości, podejmie rząd „we właściwym czasie”. Dla władz lokalnych to niepokojący sygnał, że program wkrótce może przejść do historii. – Z punktu widzenia samorządów program schetynówek jest jednym z najlepszych wieloletnich programów, jaki w Polsce powstał – mówi burmistrz Gubina (Lubuskie) Bartłomiej Bartczak. Dodaje, że lokalnych władz w większości nie stać na budowę dróg, bo taka inwestycja niemal nigdy się nie zwraca.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.